Wnioski z okresu przygotowawczego

Wnioski z okresu przygotowawczego post thumbnail image

Kwestia absolutnie niezbędna przed startem sezonu Fantasy Ekstraklasa. Które kluby i którzy piłkarze są w formie, biorąc pod uwagę to co się działo (i wciąż dzieje) przed sezonem?

Sparingi trwają, więc niektóre dane wciąż mogą się zmienić. Nie powinno się jednak zmienić ogólne spojrzenie na formę poszczególnych drużyn – kwestię niezbędną przy ustalaniu pierwszych składów w Fantasy. W odpowiedzi na start zabawy, zapraszamy na szybki przegląd przedsezonowych poczynań, wyróżniających się drużyn Ekstraklasy. Bardziej szczegółowe dane znajdziecie w zakładce przed sezonem, którą zamierzamy aktualizować aż do startu pierwszej kolejki.

Legia Warszawa

Bez zaskoczenia zaczynamy od mistrzów Polski. Pięć zwycięstw, jeden remis i jedna porażka sugerują, że zawodnicy Czesława Michniewicza są przygotowani do ligowych zmagań. Legioniści zakończyli serię jednobramkowych zwycięstw, grając znacznie „weselsze” spotkania w okresie przedsezonowym (bilans: 16:7). Z drugiej strony czyste konta zachowali z austriackim SK Bischofshofen, Bodo Glimt i Jagiellonią, więc być może w Ekstraklasie dalej nie będą musieli wyciągać piłek z własnej bramki.

Uwaga: mało kto o tym pamięta, a Legia w beznadziejny sposób spisuje się w meczach inauguracyjnych! W ostatnich pięciu latach wygrali tylko jeden mecz w pierwszej kolejce, jednokrotnie remisując i aż trzykrotnie przegrywając!

W formie: Emrelego (3.3) zna już każdy. Osiem goli może być jakimś nieoficjalnym rekordem bramek w okresie przygotowawczym. Azerski napastnik ma wszystko, żeby błyszczeć w tej lidze. Wszystko oprócz stuprocentowego miejsca w składzie. Rywalizując z piłkarzem pokroju Pekharta (4.4) może być trudno o regularne występy po 90 minut. Co więcej? Na pytanie Kapustka (2.9) vs Luquinhas (3.4) nareszcie łatwiej zasugerować coś konkretnego. Brazylijczyk błyszczał w okresie przygotowawczym, ustawiał się niemalże najwyżej na boisku (zupełnie inna pozycja niż częściej cofający się Kapustka), a to zaowocowało trzema bramkami. Luqui bywał nierówny jeśli chodzi o zdobycze punktowe, ale będąc w takiej formie ma potencjał na większe zwroty. Z największymi emocjami obserwujemy wahadłowych Legii. Juranović (3.7) nie grał za wiele z powodu meczów reprezentacyjnych, a Mladenović (4.0) nic specjalnego, poza grymasami niezadowolenia na twarzy, nie pokazał. Z drugiej strony to wciąż najlepiej punktujący zawodnik w grze, bez konkurencji na pozycji, z ogromnym potencjałem ofensywnym, ale i niemałym jeśli chodzi o czyste konta. Może zamiast próbować na siłę upychać kogoś z pomocników Legii, wystarczy zapłacić za obrońców (w rzeczywistości i tak grających wysoko)?


Piast Gliwice

Świerczok (4.0)? A komu to potrzebne? W sparingach za ofensywę odpowiadał Żyro (1.8) i wcale nie wyglądało to źle. Niech świadczą o tym wyniki: trzy zwycięstwa, jeden remis (bilans 9:2). Zespoły, które uległy Gliwiczanom nie były może najsilniejszymi drużynami świata (MFK Frýdek-Místek, Sandecja, i GKS Jastrzębie), ale gwarantujemy, że nie wszyscy przedstawiciele Ekstraklasy z rolą faworytów sobie poradzili. Tylko dwie bramki stracone (jedna z mocną Slavią Praga) mogą sugerować, że w lidze znów uda się zachować trochę czystych kont. Na korzyść Piastunek (a może bardziej graczy Fantasy) działa również fakt, że nie grają oni w eliminacjach do europejskich pucharów. Nie musimy obawiać się tak wielu rotacji jak w przypadku piłkarzy Legii, a i wahań formy powinno być mniej. Problem w tym, że mają oni teoretycznie jeden z trudniejszych terminarzy. Pozostaje mieć nadzieję, że wykorzystają pucharowe zaaferowanie Rakowa i Pogoni i zwyciężą w tych, i pozostałych, spotkaniach.

W formie: najskuteczniejszych piłkarzy okresu przygotowawczego łączy wspólny mianownik: duża konkurencja na swoich pozycjach. Najpewniejszym wydaje się być też ten, który najwięcej strzelił – Chrapek (1.9) zdobył trzy bramki. Dopóki nie gra Świerczok pewniakiem wydaje się być też Żyro, który dwa razy pokonał bramkarzy rywali. Tyle samo trafień zanotował Vida (1.8), który zaczynał zazwyczaj w „bardziej wyjściowych” jedenastkach, ale ma solidnych rywali na swojej pozycji. Mniejsze wątpliwości dotyczą zawodników defensywnych. Plach (2.2), Holubek (1.8), a nawet Konczkowski (1.8) lub Huk (1.8) – dużo grali, mało tracili i są w znośnych cenach.


Radomiak Radom

Na wstępie: moglibyśmy wyróżnić Pogoń, Lechię lub Lecha, ale niespecjalnie było się tam do czego odnieść. Ekipy te zagrały kilka niezłych meczów, ale trudno było w tym znaleźć konkretniejszą powtarzalność lub coś wyjątkowego. O Radomiaku warto wspomnieć, bo jego wyniki mogły zaskoczyć wielu kibiców.

Radomiak wygrał wszystkie cztery sparingi (!), pokonując chociażby Jagiellonię, czy Lechię. W okresie przygotowawczym stracili tylko dwie bramki, samemu zdobywając ich aż dziesięć (bilans 10:2). I wszystko byłoby fajnie, ale Lech, Legia, Raków i Warta na początek sezonu? To nie wróży zbyt dobrze. Ale kto wie, może będą kontynuować niespodziewane wyniki, wykorzystując chimeryczność ekip poznańskich i pucharowe rotacje Legii z Rakowem. Uwagę warto zwrócić na Karola Angielskiego (1.8), który w sparingach zdobył trzy bramki (a w poprzednim sezonie miał ich aż trzynaście).


Jagiellonia Białystok i Zagłębie Lubin

Dziewięć meczów. Zero zwycięstw. Tych piłkarzy powinniśmy uciekać, chociaż jest jeszcze nadzieja.

Jagiellonia o 12:30 zaczęła pojedynek z Górnikiem Łęczną. Dla Zielono-Czarnych jest to dopiero pierwszy (!) mecz sparingowy tego lata, więc trudno będzie ich oceniać przy takiej niewielkiej próbce. Białostoczanie natomiast przegrali już z Legią i Radomiakiem, żeby zremisować później z Wigrami i cypryjskim Arisem. Przełamanie z ekstraklasowym beniaminkiem niewiele zmieni (ekhm, tak samo jak trenerskie rotacje na ławce Jagi).

Zagłębie ma już pięć meczów za sobą. Zdobyło w nich zawrotną liczbę trzech bramek, trzykrotnie przegrywając i dwukrotnie remisując. Paradoks polega na tym, że Zagłębie może w Ekstraklasie zaprezentować się z zupełnie innej strony, bo od wczoraj drużynę przejął Dariusz Żuraw. Nie spodziewamy się awansu do pucharów, ale efekt nowej miotły może sprawić, że z Wisłą K. lub Łęczną uda się im powalczyć.


Zapraszamy do naszej ligi. Przewidziane wyjątkowe nagrody (konkrety wkrótce). Kod: 46cd25ce

zdjęcie główne autorstwa Andre Hunter z Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Related Post