Prognoza Skauta [GW9]

Prognoza Skauta [GW9] post thumbnail image

Robi się poważnie. Dzięki uprzejmości ludzi (Fantasy) Ekstraklasy będziemy wzbogacać nasze teksty niedostępnymi powszechnie statystykami! Która drużyna najczęściej atakuje, a która oddaje najwięcej strzałów? Kto zdobył najwięcej goli po stałych fragmentach gry, a kto najczęściej podaje w pole karne rywali? Jak to wszystko przełoży się na punkty w najbliższej kolejce? Sprawdźcie naszą Prognozę!

Górnik Łęczna

Kłopoty Zielono-Czarnych. Po porażce w stolicy przyjdzie im się zmierzyć z rozpędzającą się Lechią Gdańsk. W Warszawie imponował Wędrychowski (0.6, 11 pkt), ale na nic nie zdały się jego starania. Dużo szumu wokół swojej osoby wywołał Śpiączka, ale w najbliższej kolejce nie zagra z powodu kartkowego zawieszenia, co jeszcze mocniej osłabia zespół Górnika. Tym samym nie przewidujemy aby któryś z piłkarzy trenera Kieresia miał przynieść większą liczbę punktów w najbliższym spotkaniu. (IB)

Lechia Gdańsk

Najpierw ligowa wygrana z Piastem, a następnie pucharowa z Jagą i w Gdańsku powiało optymizmem. Teoretycznie wyjazd do Łęcznej nie powinien przy takich nastrojach i formie Biało-Zielonych być problematyczny, ale praktycznie wcale tak być nie musi. Przede wszystkim gospodarze będą mieli znacznie więcej czasu na spokojne przygotowanie do meczu. Ponadto Łęczna w Warszawie wcale nie zagrała tak złego spotkania, jak sugerowałby to wynik. Patrząc na ekipę Lechii pod kątem Fantasy, to dwa nazwiska na pewno wysuwają się na plan pierwszy. Zwoliński (2.0, 25 pkt) trafił w lidze oraz dwukrotnie w PP (a mógł/powinien ustrzelić hattricka) i najgorszy czas wydaje się już mieć za sobą. Biorąc pod uwagę, że obrona Łęcznej nie stanowi monolitu i dopuszczała do straty co najmniej jednej bramki w 7 z 8 ligowych spotkań tego sezonu, kandydatura Zwolaka do ataku wygląda logicznie. Podobnie dość zaskakująco przebudził się ostatnimi czasy Gajos (1.9, 28 pkt). Już w meczu ligowym jego gra zasługiwała na uwagę, a w pucharowym dołożył bramkę i znowu niezłą postawę w ofensywie. Czyżby zmiana trenera oraz sprowadzenie docelowego konkurenta zmobilizowało Macieja do lepszej gry? Pod rozwagę. Defensywnie ciężko o polecenia. Co prawda Lechia zachowała czyste konto w meczu z Piastem, jednak już w Białymstoku, grając w zasadzie w podstawowym zestawieniu, dopuściła Jagę do wielu sytuacji bramkowych, a to, że skończyło się tylko na 1 bramce po stronie strat, jest jedynie efektem nieskuteczności podopiecznych trenera Mamrota. Last but not least – przy ewentualnych transferach graczy z Gdańska pamiętajcie, że granie w rytmie wtorek-piątek to nie jest to, co nasi ligowcy lubią najbardziej. (MM)

Jagiellonia Białystok

Ciekawostką z działu “ciekawostki nieistotne” jest fakt, iż Lech nie wygrał na terenie Jagi od 2013 roku. A faworytem był wielokrotnie. Dawno chyba jednak okoliczności nie były aż tak niekorzystne dla zespołu z Podlasia. Skorża stworzył potwora w Poznaniu, zespół Mamrota nie wygrał od 7 spotkań, tracących w nich 13 bramek. Biorąc pod uwagę, że rozmawiamy tu o fantasy, tylko zdesperowani menedżerowie mogą szukać niespodzianek w piątkowym meczu. Choć naturalnie logika naszej ligi podpowiada różne scenariusze 😉 Sprawy nie ułatwi wypowiedź trenera podczas konferencji, podczas której poddał w wątpliwość występ Jesusa Imaza. (KB)

Lech Poznań

Przed Lechem Poznań wyjazd na bardzo trudny dla siebie teren, a mianowicie do Białegostoku. Kolejorz nie wygrał tam od 10 spotkań. Każda seria się kiedyś kończy i chciałoby się rzec kiedy jak nie teraz. Powodów ku temu jest sporo, Jagiellonia znajduję się w sporym kryzysie i chodzą słuchy, że może być to ostatni mecz Ireneusza Mamrota, natomiast Lech jest w znakomitej dyspozycji i w dobrych nastrojach po efektownym zwycięstwie z Wisłą 5:0. Opcjami obowiązkowymi przed tym meczem dla graczy Fantasy jest najlepiej punktująca trójka na tą chwilę w grze czyli Amaral (2.2, 53 pkt.), Kamiński (2.2, 44 pkt.) oraz Ishak (3.7 44 pkt.). Do tych graczy można dołożyć jeszcze zawodnika, który pokazał się z dobrej strony w ostatnich dwóch meczach czyli Ba Loue (2.0, 11 pkt.). Opcją do rozważenia może być także nowy obrońca Lecha Rebocho (2.1, 17 pkt.), który w debiucie zaliczył asystę oraz gola. Kto wie może w Białymstoku uda mu się ponownie dobrze zapunktować. (MW)

Stal Mielec

Niestety, w przypadku Stali wracamy chyba do scenariusza z początku sezonu. Po niezłych meczach przyszły słabsze i ponownie mamy problem, aby wskazać zawodników, którzy mogą przynieść punkty w Waszych składach. Próżno było szukać pozytywów w zespole Adama Majewskiego w starciach z Rakowem oraz Wisłą Kraków (Puchar Polski). Z drugiej strony mielczanie muszą szukać jakichkolwiek zdobyczy, które przybliżą ich do utrzymania w stawce. Lepszych okazji na punktowanie niż mecz domowy z Radomiakiem nie będzie wiele. Radomianie mają problemy ze skutecznością. Być może ciekawym pomysłem będzie zatem postawienie na jednego z defensorów Stali? Nikt inny niż Krystian Getinger (1.8, 21 pkt.) nie przychodzi nam do głowy. Wciąż jednak jest to opcja dla odważnych. (TK)

Radomiak Radom

Występ Radomiaka w PP mógł zaniepokoić fanów klubu, bo postawa piłkarzy pozostawiała sporo do życzenia. Trzeba jednak pamiętać, że był to Puchar Polski, przeciwnikiem była silna (?) Lechia, a skład mocno odmieniony. Liga to już inna historia. Radomiak radzi sobie w Ekstraklasie nadzwyczaj dobrze, ale wszyscy pokornie powtarzają, że celem głównym klubu jest utrzymanie. A zatem mecze z takimi zespołami jak Stal to pojedynki w których należy zdobywać punkty, bo to bezpośredni rywale do walki o ligowy byt. Terminarz Radomiaka wydaje się całkiem ciekawy (nie patrzę na mecz z Rakowem, bo to zaległe spotkanie), więc kto wie czy Majchrowicz (0.7, 24 pkt), Leandro (1.8, 26 pkt) a może jeszcze mniej oczywisty wybór Abramowicz (1.8, 20 pkt) to ciekawe opcje do składów? Zgaduję, że ostatnie nazwisko Was zaskoczyło, ale warto wiedzieć, że defensor Radomiaka oddaje średnio na mecz siedem podań w pole karne, a to stawia go w czołówce lewych obrońców ligi. Wysoko stoi również w statystyce strzałów, aczkolwiek z celnością jest już dużo gorzej (11/2). (KB)

Warta Poznań

Wyniki Warty Poznań nie zachęcają do stawiania w tym okresie sezonu na ich piłkarzy. I trzeba przyznać, że nie jest to przekłamanie rzeczywistości. Gra ofensywna Warciarzy mówiąc oględnie nie zachwyca. Być może trzeba poczekać na pełną aklimatyzację w zespole i w lidze Papeau, który sprawia wrażenie gościa ze sporym potencjałem, ale póki co bez szczególnych efektów. Tylko Stal Mielec oddaje średnio mniej strzałów w meczach ligowych niż Warciarze, a także tylko Stal i Górnik Łęczna mają średnio mniej celnych strzałów w meczu. To nie jest, niestety, przypadek. Z drugiej strony, okazja ku przełamaniu bramkowej niemocy (tylko jedna bramka w 5 ostatnich spotkaniach ligowych) wydaje się być dobra, bo Miedziowi sami mają sporo problemów defensywnych i nie przekonują w tym aspekcie. Przyznaję jednak, że brak mi nieco wyobraźni do tego, żeby teraz jakoś szczególnie polecać ofensywnych graczy Warty. Czyste konto? Tylko w 2 z 8 ligowych spotkań póki co, czyli również bez szału i mówiąc szczerze nie ma logicznych podstaw do inwestycji w Swojską Bandę na ten moment. (MM)

Zagłębie Lubin

Kolejny łatwy przeciwnik na drodze Zagłębia. W poprzedniej kolejce, wprawdzie z problemami, ale pokonali Termalikę, więc spodziewamy się, że trzy punkty zdobędą również z Wartą. Martwi jednak forma poszczególnych piłkarzy Miedziowych, ponieważ tydzień temu zawiódł, popularny w Fantasy, Szysz, a Starzyński od miesięcy jest cieniem samego siebie. Udanym transferem jest z pewnością Daniel (1.9, 27 pkt), który choć nie robi liczb, imponuje swoją grą i daje nadzieje, że niedługo nabije trochę punktów. Z tym terminarzem on lub ewentualnie wspomniany Szysz (2.2, 37 pkt) mogą być warci rozważenia. (IB)

Legia Warszawa

Legia dała sobie strzelić bramkę w Suwałkach, ale ostatecznie wygrała pewnie i bez problemów. Po dwóch wpadkach, z Wisłą i Śląskiem, w Warszawie jest duże ciśnienie na dobry wynik z Rakowem. I choć w czwartek Legia podejmuje Leicester (nieźle to brzmi, prawda?), to dziś zakładamy, że Michniewicz desygnuje najsilniejszy możliwy skład. Przeciwnik będzie wymagający, ale nazwiska takie jak Emreli (3.0, 11 pkt) czy Kastrati (1.9, 3 pkt) rozbudzają wyobraźnię, kiedy szukamy punktów w składzie. W czwartkowym treningu nie brali udziału min Boruc i Luquinhas. (KB)

Raków Częstochowa

Trener Papszun kilkukrotnie zwracał uwagę na problemy kadrowe, które powodują, że od dawna Raków nie mógł zagrać w optymalnym składzie. Podobnie będzie i tym razem, bo w grupie piłkarzy niedostępnych cały czas pozostają Cebula i Rundić (oczywiście również Lederman czy Arsenić). Wg informacji z klubu gotowy będzie już Kovacević. I choć Raków nie jest na razie w formie z zeszłego sezonu, to warto pamiętać, że Legii strzeliły Wigry i Łęczna. A tak na to patrząc, może zgadywać, że stać na to też niezawodnego Iviego Lopeza (2.7, 28 pkt). Hiszpan nie zdążył przełożyć jeszcze swoich statystyk na punkty fantasy, ale wg danych Ekstraklasy jest to obecnie najlepszy ŚPO w lidze. (KB)

Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Warto czytać nasze zapowiedzi! Polecany poprzednio Kukułowicz (0.5, 10 pkt) zrobił dokładnie to, czego od niego oczekiwaliśmy – zaliczył asystę po stałym fragmencie gry. I choć trudno uwierzyć, że w najbliższej przyszłości przyniesie jakieś czyste konto, to biorąc pod uwagę jego cenę i skłonność do gry ofensywnej można stwierdzić, że jest ciekawym rozwiązaniem na ławkę rezerwowych. Mimo wszystko piłkarze Termaliki nie są gorącymi opcjami i nawet Wlazło, który wyróżniał się w poprzednim meczu (instat, 4 strzały, bramka) nie jest rozwiązaniem do Fantasy. (IB)

Górnik Zabrze

Czy to Fernando Torres? A może David Villa? Nie, to Jesus Jimenez! Hiszpański napastnik jest ostatnio w fantastycznie formie czego pokaz dał w meczu z Wartą (instat, 4/3 strzały, bramka) a nadchodzący mecz z BBT to doskonała okazja, żeby Jimenez (3.0, 38 pkt) przyniósł nam dwucyfrówkę. Pomóc mu może w tym Nowak (2.0, 25 pkt), który już poprzednio zaliczył asystę i dawał nadzieję na więcej (5/4 kluczowych podań). Liczyć można również na Janżę (1.9, 21 pkt), który nie dość, że prowadzi w klasyfikacji kluczowych podań na tle innych zawodników w lidze to także ma potencjał na czyste konto. (IB)

Śląsk Wrocław

Ciekawy pojedynek będziemy mieli okazję zobaczyć w najbliższą niedzielę. Śląsk zmierzy się ze skuteczną do bólu drużyną trenera Bartoszka. Płocczanie zdobyli najwięcej goli ze stałych fragmentów gry (7), a także przeważają we wszystkich statystykach, dotyczących pressingu, odbiorów i przejęć. Nie można jednak zapomnieć, że wykorzystać potrafią to jedynie w domu – w całym 2021 roku tylko dwa razy wygrali mecz wyjazdowy. Śląsk natomiast dobrze czuje się na swoim stadionie, więc mają dużą szansę, żeby wykorzystać urazy w zespole Nafciarzy i zdobyć kilka goli. Wydatnie powinien im w tym pomóc Erik Exposito (2.1, 36 pkt), który jest drugim najczęściej strzelającym zawodnikiem ligi (21/9, mniej od Ishaka). (IB)

Wisła Płock

Niewątpliwa poprawa ofensywnej postawy Nafciarzy, nie idzie póki co w parze z równie dobrą defensywą. Pucharowe spotkanie z Koroną było tego kolejnym potwierdzeniem, a jakby tego było mało, w dalszym ciągu aktualne są znaki zapytania co do zdrowia niektórych zawodników. Co prawda rokowania dotyczące dostępności Wolskiego i Szwocha są pozytywne (urazy były ponoć jedynie stłuczeniami), jednak już kontuzja Rzeźniczaka w meczu pucharowym, może budzić obawy (choć trener Bartoszek wyraził nadzieję, że będzie on dostępny na mecz ze Śląskiem). Patrząc na prezentowany ostatnimi czasy ofensywny potencjał Nafciarzy, ciężko nie rozważać Warchoła (1.1, 37 pkt), Kolara (1.8, 24 pkt) czy Sekulskiego. Dwa pierwsi zdobyli po bramce w meczu pucharowym, jednak grali długo (odpowiednio: 120 i 111 min). Z kolei Sekulski tym razem nie trafił, jednak w nogach ma znacznie mniej minut (niespełna 60). Potencjalne zmęczenie może być o tyle mniejszym problemem, że z kolei gospodarze swój mecz pucharowy grają w czwartek. Do odnotowania – nikt w lidze nie zdobywa póki co tylu bramek po stałych fragmentach gry, co Wisła Płock*, może zatem znowu warto przyjrzeć się bliżej Furmanowi (2.1, 10 pkt)? Asysta w ostatnim meczu ligowym i niewiele ponad 60 minut w nogach w PP mogą być dodatkowymi argumentami. Równocześnie zapały tych, którzy spodziewają się festiwalu bramkowego, hamować powinno wspomnienie z poprzedniego sezonu, gdy w dwumeczu tych zespołów padła łącznie jedna bramka. (MM)

Wisła Kraków

Czy Wisła będzie w stanie powtórzyć katastrofalny występ sprzed tygodnia? W naszej opinii absolutnie nie. “Biała Gwiazda” przełamała się już w meczu pucharowym ze Stalą Mielec (3:1). Teraz do Krakowa przyjeżdża rywal, który jest w kryzysie. Pogoń przegrała we wtorek 1:2 z KKS-em Kalisz. W kontekście Fantasy Ekstraklasy ciężko cokolwiek rozsądnego tutaj napisać. Posiadając już w składzie zawodników “Białej Gwiazdy” można chyba pokusić się o ich zatrzymanie w składzie, szczególnie jeżeli w innych miejscach musicie gasić pożary. Obrona nie powinna zapunktować gorzej niż przed tygodniem :). Yaw Yeboah (2.0, 41 pkt.) był egzekutorem jedenastki w meczu pucharowym. Na murawie nie było jednak Michala Frydrycha i nie możemy w dalszym ciągu być pewni hierarchii pod kątem wykonywania rzutów karnych. (TK)

Pogoń Szczecin

Ciekawy przypadek Pogoni Szczecin. Nie radzą sobie w lidze, nie radzą sobie z Pucharze – nie robią czystych kont i wielu punktów. Dziwne jest to, że drużyna Kosty Runjiaića jest najczęściej atakującą (90), najczęściej podającą w pole karne (40) i najczęściej dośrodkowującą (21) ekipą w lidze. Co ciekawe za większość tych sytuacji odpowiada Kucharczyk, który od siedmiu kolejek nie przekroczył bariery trzech punktów w danym gameweeku. Pytanie brzmi, czy to oznacza, że już lada moment Kuchy otworzy “worek z asystami” i uruchomi grę Portowców, czy że statystyki to nie wszystko. 😉 Mimo wszystko obawiamy się, że w starciu z Wisłą Pogoń nie zachowa czystego konta i będzie miała problemy, żeby się przełamać w efektownym stylu. (IB)

Piast Gliwice

Stosunkowo łatwe pucharowe zwycięstwo z Włocłavią nie do końca jest w stanie przesłonić problemy, z jakimi ostatnio zmaga się ekipa z Gliwic. Absencje zarówno w sektorach defensywnych, jak i ofensywnych, uwydatniły niedomagania zespołu trenera Fornalika do tego stopnia, że nawet przed teoretycznie łatwym spotkaniem domowym, ciężko o zdecydowane polecenia zawodników Piasta. W przypadku powrotu opcją zapewne będzie Vida (2.0, 37 pkt), który wciąż jest najlepiej punktującym zawodnikiem Piasta. W dłuższej perspektywie czasowej punkty powinien zacząć przynosić również Kądzior (2.6, 17 pkt), który z kolei uczestniczy w mniejszym lub większym stopniu praktycznie w każdym ataku Piasta oraz praktycznie zmonopolizował wykonywanie sfg. Znak zapytania przy pozycji napastnika. Daleko od polecania napastnika/napastników. Stojiljković debiut w podstawie okrasił bramką w PP, a Toril choć bardzo się stara, to gra nierówno. Defensywa, jak na standardy Piasta, wygląda ostatnimi czasy mocno przeciętnie i przy niepewności co do powrotów Czerwińskiego oraz Holubka, raczej odstrasza od inwestycji w zawodników z tej formacji. I to nawet w domowym spotkaniu przeciwko Pasom. (MM)

Cracovia

Pucharowe spotkanie w Łodzi Cracovia gra dopiero w czwartek, dlatego ciężko przed jego rozegraniem, wypowiadać się co do ewentualnych poleceń zawodników Pasów. Z całą pewnością można natomiast zakładać, że takie a nie inne nagromadzenie spotkań (pomimo tego, że mecz z Piastem Cracovia rozegra dopiero w poniedziałek), spotka się z jakimś komentarzem ze strony trenera Probierza. Wracając jednak na grunt Fantasy – defensywę sobie darujmy, gdyż nawet pomimo problemów gospodarzy, ciężko zakładać, że Pasy wyjadą z Gliwic z czystym kontem. Ofensywnie brak solidnych pomysłów, poza niejako tradycyjnie – Pelle (2.2, 36 pkt), za którym przemawia częsta prezencja w polu karnym rywali przy sfg, w połączeniu ze snajperskimi wręcz umiejętnościami oraz potencjalnie – rzuty karne. (MM)

W tekstach korzystaliśmy z oficjalnych statystyk Ekstraklasa SA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Post