Prognoza Skauta [GW10]

Prognoza Skauta [GW10] post thumbnail image

Sprawa jest prosta. Pięciu Fantastycznych Skautów napisało 2500 słów, przedstawiając Wam najbardziej prawdopodobne rezultaty spotkań 10. kolejki Fantasy Ekstraklasa. Pogrubiliśmy 26 nazwisk, które warto rozważyć do swojego składu. Czy może być lepszy poradnik przed startem GW10? Same gotowce, czyli to co tygryski lubią najbardziej. Skromność odrzucamy na bok, to jest must read każdego menedżera Fantasy!

Zagłębie Lubin

Zagłębie jest w formie! Czy to dobry znak? Paradoksalnie – niekoniecznie. Kluby Ekstraklasy rzadko kiedy wygrywają cztery mecze z rzędu, a lubinianom ostatni raz ta sztuka udała się cztery lata temu i miało to miejsce w „grupie spadkowej”. Już w piątek Miedziowi powalczą o przedłużenie swojej serii z Jagiellonią, która ma swoje kłopoty, ale ostatnio pokonała Lecha. Jasne, Jaga słabo gra na wyjeździe, a Zagłębie jest faworytem, ale ostrzegamy przed hurtową inwestycją w piłkarzy ZL (zwłaszcza w obrońców, choć przecież Hładun i Bartolewski są ostatnio w wyśmienitej formie). Z drugiej strony do formy wraca Starzyński (poprzednio 5/3 kluczowych podań w 30 minut, asysta), a Daniel (1.9, 34 pkt) (4 strzały, asysta) i Szysz (2.2, 46 pkt) (gol) wciąż imponują formą. Szykuje się ciekawe spotkanie, w którym wszystko może się wydarzyć. (IB)

Jagiellonia Białystok

Jagiellonia nie wygrała od 6 spotkań wyjazdowych, wizyty w Lubinie też wspomina średnio. Teoretycznie jest w dołku, ale praktycznie ograła u siebie Lecha Poznań. W naszym zespole od jakiegoś czasu dyskutujemy czy Imaz to piłkarz, który bez względu na okoliczności po prostu powinien być w składzie, bo przecież na koniec i tak obroni się swoim wynikiem. (Z zeszłej rundy teoretycznie takimi nazwiskami powinni być też Szwoch czy Starzyński, także… ) Tacy jesteśmy mądrzy, ale na mecz z Kolejorzem większość z nas i tak się wystraszyła i Imaz poszedł na ławkę. I to był błąd. I choć ciężko nam przewidywać czy podbudowana Jaga ugra dobre punkty na wyjeździe, to w pana Jesusa Imaza (2.5, 44 pkt) nie będziemy już wątpić. Nawet gdyby sam napisał, że bolą go żebra. (KB)

Piast Gliwice

Ekipa trenera Fornalika musi najpierw – mówiąc kolokwialnie – doprowadzić się do porządku, zanim będziemy mogli z pełnym przekonaniem powrócić do polecania kogokolwiek z Gliwic. Gra defensywna Piastunek wygląda ostatnio dramatycznie, a h2h ostatnich spotkań Wisłą (16 bramek w 3 ostatnich meczach między tymi drużynami) wskazuje na to, że kolejny festiwal bramkowy w Gliwicach nie jest wykluczony. Skoro zatem nie defensywa (tylko 2 czyste konta Piasta póki co w tym sezonie!), to może ktoś z opcji ofensywnych? Sęk w tym, że i tu nie wygląda to zachęcająco. Poza wykonawcą praktycznie wszystkich stałych fragmentów gry Kądziorem (2.6, 24 pkt), również i w tych rewirach ciężko obecnie o polecanie graczy Piasta. Ostatnie wyniki powodują, że nawet tak cierpliwy trener jak Waldemar Fornalik, może chcieć nieco kadrowo odświeżyć skład. Nie postawilibyśmy wielkich pieniędzy na pewny występ nikogo z zawodników ofensywnych, oprócz wspomnianego Kądziora. Zwłaszcza, że jakiegoś urazu nabawił się ostatnio znowu Vida. Co prawda zmiana młodego Ameyawa była bardzo obiecująca, ale to na tym etapie co najwyżej opcja do obserwacji. (MM)

Wisła Kraków

Za wcześnie, aby mówić o kryzysie, ale Wisła na pewno wpadła w delikatny dołek. Dwie porażki z rzędu i tylko remis w trzech ostatnich meczach nie przynoszą powodu do dumy. W tym momencie zdecydowanie nie polecamy zakupu zawodników „Białej Gwiazdy” do składów. Co w sytuacji, jeżeli graczy zespołu Adriana Guli posiadacie w swojej ekipie? Patrząc na kłopoty w defensywie Piasta można podjąć ryzyko i nie sprzedawać kogoś z ofensywy np. Yeboaha. Trzeba jednak tutaj dodać, że na tę kolejkę jest na pewno sporo innych ciekawszych opcji i w razie możliwości sugerowalibyśmy się pozbycie zawodników krakowskiego zespołu. (TK)

Radomiak Radom

Twierdza Radom pozostaje niezdobyta, aczkolwiek przewrotna logika nakazuje bardziej obawiać się zdesperowanych Słoni niż np Pogoni, na którą nikogo nie trzeba motywować. Problemem drużyny Banasika będzie obsadzenie prawej obrony, bo za kartki pauzuje Jakubik. Czego trener nie wymyśli, to Radomiak pozostaje faworytem tego spotkania, aczkolwiek wszyscy w Radomiu pamiętają porażkę z Termaliką w maju tego roku, kiedy obie drużyny walczyły o awans do Ekstraklasy. Zespół Lewandowskiego jest podbudowany dwoma zwycięstwami (ligowym i pucharowym) i na pewno będzie twardym przeciwnikiem. Zapowiada się ciężki mecz, ale gdyby szukać jakiś nazwisk z punktami na horyzoncie to być może należałoby wymienić Majchrowicza (0.7, 27 pkt) – szóstego bramkarza Fantasy Ekstraklasa, autora 11 superobron (3 pozycja w lidze) oraz tego, który dwoma trafieniami odblokował się w Częstochowie, czyli Mauridesa (1.5, 18 pkt). Brazylijczyk ma papiery na niezły wynik bramkowy w sezonie, ale najpierw musi przekonać trenera, że to on jest pierwszym wyborem. Jeśli Maurides zacznie strzelać, to być może kuszącym wyborem będzie Abramowicz (1.8, 23 pkt), który jest jednym z częściej podających ligowców w pole karne. To efekt również rzutów rożnych, a że Radomiak ma ich średnio 7 na mecz, a Termalica jest najczęściej tracącą bramki drużyną po stałych fragmentach gry… (KB)

Bruk-Bet Termalica Nieciecza

„Jedna jaskółka wiosny nie czyni” to przysłowie, które ma przestrzec przed wyciąganiem pochopnych wniosków. Przykład użycia: „Termalica wysoko wygrała z Górnikiem, ale jeszcze nie nazwalibyśmy tego przełomem, jedna jaskółka wiosny nie czyni.” Bruk-Bet na pewno wyjdzie na najbliższy mecz dodatkowo zmotywowany, ale emocjami się meczów nie wygrywa. Twierdza Radom pozostaje niezdobyta, więc łatwo nie będzie. Co może działać na korzyść piłkarzy trenera Lewandowskiego? Radomiak grał w środę trudny mecz w Częstochowie, a w skali całego sezonu dużo gorzej radzi sobie ze… słabszymi rywalami (punkty z Lechem, Legią, Lechią, Pogonią, Śląskiem – porażki z Płockiem, Górnikiem Zabrze, Stalą). Opcją na ławkę pozostaje zatem Kukułowicz (0.5, 18 pkt), który zgodnie z naszymi poleceniami przynosi punkty po dośrodkowaniach, ale mimo pięciu goli Wlazły i fajnego nazwiska Gergela nie ryzykowalibyśmy z innymi zawodnikami. (IB)

Cracovia

Po tym jak ostatnio zaprezentowała się Cracovia w Gliwicach, mamy ochotę wyjątkowo przychylnym okiem spojrzeć w kierunku zawodników Pasów przed obecną kolejką. Nie chodzi tylko o wygraną, czy jej rozmiary, ale przede wszystkim o poziom gry, który naprawdę był zadowalający. Lider klasyfikacji strzelców – Pelle (2.2, 55 pkt), jest dość oczywistym wyborem. Zwłaszcza w sytuacji, gdy niekiedy w trakcie spotkania zajmuje miejsce na szpicy, a przy ewentualnych korektach w trakcie meczu, również niejednokrotnie z powodzeniem obsadza tę pozycję. Takiemu myśleniu sprzyja również zespół przeciwnika – Stal nie zdołała jeszcze w tym sezonie w żadnym z wyjazdowych spotkań zachować czystego konta. Do Pellego tylko jedna uwaga ku przestrodze – ma on na swoim koncie już 3 żółte kartki i kolejne upomnienie skutkowało będzie przymusową pauzą. Dla osób, które lubią planować swój skład długofalowo, być może cenna informacja. W ostatnim spotkaniu Pasów świetnymi wrzutkami błysnął również Siplak (1.6, 18 pkt) i grający nieco wyżej Słowak, również wydaje się interesującą opcją. Równą formę defensywną okraszoną umiejętnością podłączenia się do akcji w przodzie prezentuje także od powrotu Pestka (1.6, 19 pkt). Przy wyborach defensywnych trzeba mieć jednak na uwadze, że choć wyjazdowe dokonania Stalowców są dość skromne, to jednocześnie w 4 z 5 spotkań poza domem, zdołali oni zdobyć bramkę, zdejmując tym samym obrońcom przeciwników bonus za czyste konto. (MM)

Stal Mielec

Podopieczni Adama Majewskiego w ubiegły weekend pokonali 1:0 Radomiaka. Spory udział w tym zwycięstwie miało szczęście oraz Rafał Strączek. W tym momencie Stal jawi się nam jako zespół, który nie na pewno nie jest chłopcem do bicia, jednak mielczanie pewnego poziomu raczej nie będą w stanie przeskoczyć. W ubiegłym meczu zawodnikiem wyróżniającym się był Fabian Piasecki (1.7, 27 pkt.). Napastnik wypożyczony ze Śląska Wrocław wywalczył rzut karny oraz świetnie obsłużył Maka, który finalnie zmarnował dobrą sytuację. Drugim graczem zasługującym na uwagę jest dalej Krystian Getinger (1.8, 26 pkt.). Lewy wahadłowy Stali biorąc pod uwagę cały sezon plasuje się w czołówce zawodników PKO Ekstraklasy, jeżeli mówimy o podaniach w pole karne rywala (drugie miejsce), dośrodkowaniach (piąta pozycja) oraz wrzutek ze stałych fragmentów gry w szesnastkę przeciwnika (siódme miejsce). Zespół Adama Majewskiego jedzie teraz jednak do Krakowa, aby zmierzyć się z rozpędzoną Cracovią. W tej sytuacji nie polecilibyśmy raczej inwestycji w żadnego z zawodników. (TK)

Lech Poznań

Lech Poznań po ostatniej wpadce w Białymstoku będzie chciał szybko wrócić na zwycięskie tory. Zadanie nie będzie łatwe ponieważ do Poznania przyjeżdża niepokonana w tym sezonie ekipa Śląska Wrocław. Jednak przed własną publicznością Kolejorz w tym sezonie nie przegrał jeszcze żadnego meczu, a co więcej stracił tylko jednego gola. Mikael Ishak (3.7, 46 pkt.) i Joao Amaral (2.2, 55 pkt.) to zawodnicy, którzy powinni być już w każdym składzie Fantasy. Loty obniżył ostatnio Jakub Kamiński i powoli można rozważać wymianę tego gracza na drugiego skrzydłowego też już polecanego przez nas czyli Adreila Ba Loue (2.0, 13 pkt.). Dodatkowych punktów można poszukać w defensywie Lecha. Dwaj boczni obrońcy czyli Pereira (2.1, 19 pkt.) i Rebocho (2.1, 19 pkt.) pokazali już, że potrafią dokładnie zagrać piłkę w pole karne rywala plus można też liczyć na czyste konto z ich strony. (MW)

Śląsk Wrocław

Śląsk od trzynastu lat tylko trzykrotnie wygrywał w Poznaniu. Teraz przyjdzie im się zmierzyć z podrażnioną ekipą trenera Skorży. Podejrzewamy, że porażka Lecha w Białymstoku dodatkowo ich zmotywuje, a WKS będzie miał spore problemy. Niezwykle ciekawie zapowiada się pojedynek Ishak vs Exposito – dwóch najczęściej uderzających na bramkę zawodników ligi. Trudno nam jednak polecać Hiszpana (lub Picha i spółkę), skoro Lech stracił tylko jedną bramkę w Poznaniu w tym sezonie. (IB)

Górnik Zabrze

Zaskakująca porażka z BBT? Czas na rehabilitację! Wisła Płock przegrała wszystkie sześć meczów wyjazdowych w tym sezonie (w tym jeden pucharowy), a Górnik w Zabrzu prezentuje się całkiem nieźle. W ostatnich czterech domowych spotkaniach (w tym jednym pucharowym) stracili tylko jedną bramkę, więc od razu nasuwa się nazwisko Janży (1.9, 22 pkt), który imponuje również liczbami ofensywnymi (najwięcej kluczowych podań w lidze – 21). Skoro o atakujących to nie sposób pominąć Jimeneza (3.0, 40 pkt), który jest zawodnikiem niezwykle skutecznym (5 goli, a tylko 14 strzałów – poza TOP20 jeśli chodzi o uderzenia na bramkę). No, ale cóż, skoro trafia do siatki i jest najwyżej ocenianym napastnikiem ligi (InStat) to nie powinno mieć znaczenia jak często posyła piłkę w kierunku bramkarzy przeciwników. Nowak (2.0, 27 pkt) natomiast wykręca lepsze liczby, ale nie przekłada ich na liczby. Mimo wszystko nie zdziwi nas jeśli będzie znowu punktował, bo w ostatnich dwóch meczach pokazywał się z wyjątkowo dobrej strony (9 strzałów i 5 kluczowych podań!!). W domowym meczu z Wisłą Płock cała trójka będzie miała okazję, aby udowodnić swoją wartość.
Uczciwie będzie jednak przypomnieć, że Górnik od pięciu meczów z WPŁ w Zabrzu nie wygrywał… (IB)

Wisła Płock

Po ostatnim spotkaniu ligowym, w którym z różnych względów trener Bartoszek zamieszał nieco ze składem, bylibyśmy ostrożni w nabywaniu Nafciarzy przed wyjazdem do Zabrza. Zwłaszcza, że wyjazdowe dokonania Płocka są póki co fatalne (komplet 5 porażek, i stosunek bramkowy 6:12). Nietrudno w takiej sytuacji odrzucić od razu jakiekolwiek opcje defensywne z zespołu gości. Z przodu są teoretycznie ciekawe nazwiska, ale na moment przygotowywania tej zapowiedzi, mamy również znaki zapytania dotyczące sytuacji zdrowotnej chociażby Szwocha. Dostępni powinni być już natomiast Wolski oraz Warchoł, a ich posiadaczom sprzedaży specjalnie polecać nie będziemy. Z drugiej strony, jeżeli jednak ktoś planuje zakupy na tę kolejkę, to wydaje się, że są ciekawsze opcje do znalezienia. (MM)

Raków Częstochowa

Raków co prawda stracił punkty w potyczce z Radomiakiem, ale zaprezentował niezły futbol i okazji stworzył sobie sporo. W weekend przyjdzie im się zmierzyć z zespołem, który jest w paskudnym dołku, ale to wcale nie musi oznaczać łatwych punktów. Nie zmienia to faktu, że piłkarze Papszuna będą faworytem, a głównym kandydatem do punktowania w tym meczu będzie naturalnie Ivi Lopez (2.7, 50 pkt). Brzmi banalnie, ale jeśli ktoś strzela 5 bramek w 4 meczach, to nie może być inaczej. Rozumiemy, że w przekroju sezonu Tudor (2.2, 31 pkt) jako pomocnik nie wszystkim wydaje się atrakcyjny, ale kiedy gra na wahadle to jego obecność przy akcjach ofensywnych niebezpiecznie rośnie, a to jest opcja na punkty, tak jak w ostatnich spotkaniach. Raków traci podejrzanie dużo bramek (jedno czyste konto w tym sezonie), a Warta choć mało strzela, statystycznie musi kiedyś się przełamać, bo okazje ma. Dlatego nie wiemy czy inwestycje w defensywę to dobry kierunek. (KB)

Warta Poznań

Źle się dzieje w zielonej części Poznania. Warta notuje naprawdę kiepskie wyniki w lidze, a w środę odpadła z Pucharu Polski po porażce z Olimpią Grudziądz, co zdaniem wielu sympatyków Swojskiej Bandy nosi już znamiona kompromitacji. Trener Tworek ma twardy orzech do zgryzienia i pomimo powrotu do zdrowia Jakóbowskiego w dalszym ciągu dość skromne możliwości korekty personalnych wyborów. Szaleństwem byłoby w takich okolicznościach polecanie do składów piłkarzy Warty przed trudnym wyjazdem do Rakowa. Zwłaszcza, że Warciarze (wraz z Wisłą Płock i Górnikiem) tracą najwięcej w lidze piłek na własnej połowie, a Raków ma w swoim składzie zawodników, którzy mogą takie straty ukarać. (MM)

Pogoń Szczecin

Cierpliwi zostaną wynagrodzeni! Posiadacze Stipicy (2.2, 32 pkt) zacierają rączki na myśl o GKŁ przyjeżdzającym do Szczecina. Trudno się im dziwić – Pogoń mimo swoich kłopotów jeszcze w domu nie przegrała, a Górnik na wyjazdach zdobył jeden punkt. Szczecinianie zachowali czyste konto w Krakowie, a to nie wzięło się znikąd. Trudniej jeśli chodzi o wytypowanie opcji ofensywnych, a przecież też chciałoby się kogoś stamtąd mieć. Pewniakiem do gry jest Parzyszek (2.3, 21 pkt) – czy jest też pewniakiem do punktów? Jest ryzyko, ale przed takim meczem żal nie skorzystać z usług napastnika, który co 30 minut uderza na bramkę rywala, a także gra w drużynie, która najczęściej podaje w pole karne. Mimo wszystko wolimy mieć go w składzie, aniżeli któregoś z pomocników – Kurzawa, Grosicki, Silva, Kozłowski, Kowalczyk i Kucharczyk mają potencjał, ale nie potrafią utrzymać formy. (IB)

Górnik Łęczna

Just don’t do it. Wędrychowski, Śpiączka i tak dalej. Nie warto. (IB)

Lechia Gdańsk

Od momentu przyjścia trenera Kaczmarka, grę Lechii obserwuje się momentami z dużą przyjemnością. Tym razem jednak przed Lwami Północy trudny test. Jasne, Legia będzie po pucharowym meczu z Leicester, jednak równocześnie goście dysponują na tyle mocną i szeroką kadrą, że niezależnie od tego kto wyjdzie na stadion w Gdańsku, łatwo z pewnością Lechistom nie będzie. Ostatnio świetnie pokazali się chociażby Conrado, Flavio czy Sezonienko, w dobrej formie jest Gajos, swoje robi Durmus, a jest przecież jeszcze skuteczny Zwoliński, jednak mimo wszystko nie odważymy się szczególnie polecać żadnego z zawodników Lechii akurat na tę kolejkę. Historia spotkań w Gdańsku pokazuje jednoznacznie, że są to najczęściej underowe spotkania, w których gospodarzom ciężko o punkty. Owszem, są argumenty za obu tych trendów, ale wydaje się też, że na najbliższą kolejkę istnieją korzystniejsze rozwiązania transferowych dylematów, od inwestycji w piłkarzy Biało-Zielonych. (MM)

Legia Warszawa

Prawdę mówiąc lektura tekstu (MM) o Lechii idealnie obrazuje też sytuację Legii. Lechia pod Kaczmarkiem staje się solidna i konkretna, Legia będzie po ciężkim meczu pucharowym. Naturalnie sytuacja w lidze wymusza na piłkarzach Michniewicza zaangażowanie na 120 procent. Kadra jest szeroka, możliwości wiele, tylko na razie słabo przekłada się to na punkty. Biorąc pod uwagę 90 minut z Lisami, nie możemy z całą pewnością przewidywać kto zagra w Gdańsku. Pod dużym znakiem zapytania stoi powrót Luquinhasa; wiemy, że z kontuzją pleców boryka się Boruc. Emreli (3.0, 17 pkt) strzelał w 3 ostatnich meczach, powinien grać w Gdańsku, a wtedy zawsze jest silną opcją. Inne nazwiska mają potencjał, ale w tych okolicznościach wg nas nie warto się w nie pchać. (KB)

W powyższych tekstach korzystaliśmy z oficjalnych statystyk Ekstraklasa SA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Related Post