Fantastycznym Okiem – podsumowanie kolejki [GW16]

Fantastycznym Okiem – podsumowanie kolejki [GW16] post thumbnail image

16. seria gier za nami. Było kilka fajnych spotkań, padło sporo bramek, a my oglądaliśmy i wyciągaliśmy wnioski. Sprawdźcie, którzy zawodnicy spodobali nam się najbardziej, których pozostawiamy do dalszej obserwacji, a którzy nas zawiedli.

Plus meczu

Kądzior – czuć to doświadczenie z ligi chorwackiej! Nieuznany gol, asysta, 5 groźnych strzałów i 3 kluczowe podania. To był naprawdę świetny mecz w wykonaniu Kądziora i oglądało się go z dużą przyjemnością.


Mesanović – osamotniony wojownik w pomarańczowej koszulce. Napastnik zrobił jednak to co do niego należało. Wywalczył karnego, strzelił bramkę, oddał 3 strzały. To jego czwarty gol w piątym kolejnym meczu, więc to nie może być przypadek. Możliwe, że miałby ich więcej, gdyby jego partnerzy walczyli z podobnym zaangażowaniem i skutecznością.

Warte uwagi

Druga połowa Piasta – pierwsza część meczu w wykonaniu Piastunek nie zapowiadała się zbyt optymistycznie. Na drugą połowę wyszli jednak niezwykle zmotywowani i znów zaczęli wyglądać jak na byłego Mistrza Polski przystało. Zobaczymy, czy pokażą to również przeciwko silniejszym rywalom.

Minus meczu

Chrapek – lekko kibicowska opinia, ale nie bez uzasadnienia. Chrapek snuł się po boisku, podejmował błędne decyzje i ewidentnie nie odnajdywał się w śniegowej aurze. 3% posiadania świadczy o tym, że niewielu z Was musimy przed nim przestrzegać, ale na wszelki wypadek ostrzegamy przed inwestycją w tego zawodnika.


Gergel – część menedżerów zakupiła Gergela przed poprzednią kolejką. Ci, którzy zostawili go również na mecz z Piastem, mogą żałować. Fatalnie wykonany rzut karny i kolejny przeciętny mecz.

Notatki Skauta

Ciekawy mecz w Gliwicach zakończony happy endem dla gospodarzy. Słoniki dzielnie walczyły w pierwszej połowie, ale, patrząc na całokształt, to Piast wyglądał lepiej. Wyjazdy do Radomia i Częstochowy mogą sprawić im jednak sporo problemów. (IB)

Plus meczu

Majchrowicz – nie miał zbyt wiele pracy (4 celne strzały Wisły), ale czyste konto to w dużej mierze jego zasługa. Fantastycznie interweniował pod koniec meczu, a jak na bramkarza wartego ledwie 0.9 wykręca liczby zdecydowanie ponad stan.


Abramowicz – piekielnie aktywny w ofensywie, z kolejnym czystym kontem. Taki obrońca to skarb. Przed tą kolejką był liderem w liczbie dośrodkowań i drugim najczęściej podającym w pole karne piłkarzem ligi.


Angielski – piąty gol w szóstym kolejnym meczu. Zresztą sam sobie na niego zapracował, bo to on dał się sfaulować obrońcom Wisły w polu karnym (wspominaliśmy o takiej opcji w tekście o kapitanach). Oddał 4 strzały, miał kluczowe podanie. Top!

Warte uwagi

Leandro – rubryka „warte uwagi” to idealne miejsce dla Leandro. Zawsze wygląda dobrze, daje potencjał na więcej, ale rzadko przekłada się to na punkty. Były 2 strzały (w tym efektowne uderzenie w obramowanie bramki – w jego stylu!), było kluczowe podanie. Jeśli to kiedyś zaskoczy to jest w stanie zdobyć trochę punktów pod rząd, ale na razie to wciąż zawodnik do obserwacji.


Wisła w drugiej połowie – fatalnie wyglądała ofensywna Wisły w pierwszej części meczu. W drugiej połowie nabrali rozpędu i w kilku sytuacjach byli naprawdę blisko zdobycia bramki. Na razie wciąż traktujemy ich jako łatwego przeciwnika, ale trzeba mieć na uwadze, że swoje okazje kreują i kiedyś zamienią je na gole.

Minus meczu

Ogólna postawa Wisły – nieco zwiększone tempo w drugiej połowie to za mało. Wisła grała słabo i żaden z jej zawodników nie zasłużył na wyróżnienie. Częściowo to na pewno zasługa Radomiaka, ale to przecież nie pierwszy taki mecz Wiślaków.

Notatki Skauta

Radomiak znów z trzema punktami i czystym kontem! Wisła ożywiła się w drugiej połowie, ale przez większość meczu goście nie pozwalali Wiślakom na zbyt wiele. Kolejny raz potwierdza się, że Radomiak to nie tylko przypadkowa ciekawostka, a poważny kandydat do walki o miejsce w górnej część tabeli. (IB)

Plus meczu

Długo musieliśmy czekać na Lukasa Podolskiego, ale w końcu chyba się doczekaliśmy! Bramka stadiony świata. Asysta drugiego stopnia przy golu Bartosza Nowaka. Trzeba przyznać, że dobrze patrzyło się na grę Podolskiego, przez którego przechodziło wiele akcji jego zespołu.

Warte uwagi

Jesteśmy pod wielkim wrażeniem gry głową Krzysztofa Kubicy. Młodzieżowiec Górnika był bardzo blisko powtórzenia wyczynu z meczu z Legią, czyli zdobycia kolejnego gola główką. Raz świetnie interweniował Gostomski, a później Kubica trafił w poprzeczkę. Widać, że to trenowany element gry w Zabrzu.

Minus meczu

Patrząc na tę kategorię pod względem Fantasy Ekstraklasy na pewno można umieścić Jesusa Jimeneza. To nie był dobry mecz Hiszpana. W pierwszej odsłonie zmarnował on jedną dobrą okazję na gola, a w drugiej połowie grał już niżej (zaczął na szpicy) i wyglądało to kiepsko. Sporo strat, nie mówiąc o jakichkolwiek szansach na trafienia. Jeden ze słabszych zawodników Górnika w ofensywie podczas sobotniego meczu.

Notatki Skauta

Bardzo w pierwszej odsłonie mogli podobać się podopieczni Jana Urbana. Wydawało się, że na pewno nie skończy się na dwóch golach. Druga połowa była w ich wykonaniu jednak bardzo przeciętna i do końca musieli drżeć o zwycięstwo. (TK)

Plus meczu

Praszelik – gol, 7 strzałów, 3 kluczowe podania. Widać było, że wraca po kontuzji, ale zdobył ważną bramkę i był aktywny z przodu. Jest potencjał, bo z Exposito powinno grać mu się łatwiej.

Warte uwagi

Mak – chcielibyśmy, żeby faktycznie był godny uwagi. Grał na szpicy, miał jedną „setkę” i mógł wrócić z punktami. Mimo wszystko 2 strzały i 1 kluczowe podanie to nie szczyt jego możliwości.

Minus meczu

Całokształt spotkania – obie drużyny bez swoich żądeł wyglądały wyjątkowo kiepsko. Pod koniec udało im się trochę postrzelać, ale bardzo długo szukaliśmy kogoś godnego polecenia

Notatki Skauta

Bardzo przeciętne widowisko z nieco ciekawszą końcówką. Nie zapunktował Mak, Sitek i Getinger, nie dawali specjalnej nadziei gracze Śląska. Liczyliśmy na więcej, ale jednak brak kluczowych zawodników w obu zespołach był bardzo odczuwalny. (IB)

Plus meczu

Grosicki (2.7, 36 pkt) – jego wejście za kontuzjowanego Kurzawę już w 22 minucie meczu, ustawiło cało spotkanie. Grosik zaliczył 3 asysty z cyklu „trzeba się bardzo postarać, żeby takiej piłki nie wykorzystać”, nieustanne zagrożenie na skrzydle. Od wejścia na boisko współdzielił również z Dąbrowskim wszystkie sfg (rożne i pośrednie wolne). Najgroźniejszy zawodnik Pogoni.

Warte uwagi

Bramki Zahovica (1.9, 62 pkt) – niby zdobyte w prostych sytuacjach, ale za to punktów w Fantasy nie odejmują. Słoweniec imponuje umiejętnością ustawienia się w polu karnym, a jeżeli Grosicki & co dalej będą mu dorzucać takie piłki, to bramek będzie więcej.


Aktywność JC Silvy, który sporo walczył, stosunkowo często znajdował się w dobrych pozycjach, ale powinien popracować nad wykończeniem, tudzież decyzyjnością.

Minus meczu

Żukowski. Trener Kaczmarek powinien pomyśleć nad innym rozwiązaniem wymogu młodzieżowca w składzie. Słabo było już w Mielcu, a dziś po prostu tragicznie. Grosicki będzie mu się śnił po nocach. Byłoby jednak niesprawiedliwością napomknąć tylko o nim. Cała gra defensywna Lechii była znowu (!) katastrofalna. Kuciak, Pietrzak, a nawet żelazny środek z Malocą i Nalepą, nie mają żadnych powodów do zadowolenia.

Notatki Skauta

Z oczekiwanego starcia ligowych gigantów, wyszedł nierówny pojedynek starszego rocznika liceum z „V c”. Lechia praktycznie nic nie wykreowała, a Pogoń pokazała energetyczną piłkę, konsekwencję w pressingu, nieustanną chęć atakowania, no i miała świetnie dysponowanego Grosickiego. (MM)

Plus meczu

Ivi Lopez (2.9, 95 pkt) – przebudzenie hiszpańskiego napastnika. Dwie zdobyte bramki, trzecia nieuznana po minimalnym spalonym, a Raków egzekwował jeszcze w samej końcówce karnego i aż szkoda, że chwilę wcześniej Ivi boisko opuścił, bo zapewne skompletowałby hattricka. W naszej edycji Fantasy naprawdę ciężko wskazać zawodnika „must have”, ale gdyby tworzyć taką kategorię, to Ivi byłby jednym z nielicznych jej reprezentantów.

Warte uwagi

asysta oraz bramka Gutkovskisa (2.1, 55 pkt). Trener Papszun wciąż żongluje napastnikami, jednak to Łotysz wciąż daje najwięcej argumentów do grania nim w podstawie.

Minus meczu

Postawa Miedziowych. Zagłębie nie oddało celnego strzału na bramkę Rakowa i w całym spotkaniu było jedynie tłem dla gospodarzy. Beznadziejnie zaprezentowała się po raz kolejny formacja defensywna, na czele z ponownie „czerwonym” Panticem. Najlepszym komentarzem do poziomu gry Zagłębia w tym spotkaniu jest fakt, że pomimo otrzymania czerwonej kartki w 62 minucie, to właśnie Serb miał najwyższy instat w całym zespole Zagłębia (!).

Notatki Skauta

Bezproblemowa wygrana Rakowa, której zagrozić mogła tego dnia jedynie przedłużająca się awaria oświetlenia na stadionie. Piłkarsko to były dwa inne światy, których symbolami zostali z jednej strony Ivi Lopez z jego bramkami, a z drugiej Pantic z jego kolejnym czerwem. (MM)

Plus meczu

Vallo (1.8, 45 pkt) – do asysty z poprzedniego meczu, Słowak dołożył bramkę i kolejne podanie kończące. Aktywnie podłączał się do działań ofensywnych. Przed nim trudny mecz w Mielcu, ale warto będzie obserwować czy nie zabraknie mu ochoty do pracy.

Warte uwagi

Szwoch (2.2, 52 pkt) – stary, dobry Mateusz. Widać było dużo jakości w grze piłkarza Wisły, a z wywiadu w przerwie czuć było radość z gry pomocnika Nafciarzy. Warto popatrzeć jak będzie ustawiany przez Bartoszka, bo na “swojej” pozycji może znowu dawać punkty. Warto pamiętać. że pauzuje za kartki w 17. kolejce.


Myszor (0.5, 20 pkt) – kiedy wszedł po przerwie, wniósł mnóstwo ożywienia i dał impuls zespołowi z Krakowa. Do asysty dołożył zagrania, które mogły dać kolejne punkty.

Minus meczu

Cracovia w pierwszej połowie – drugi mecz pod wodzą Zielińskiego i z jakiegoś powodu Cracovia jest bardzo blada przez pierwsze trzy kwadranse.

Notatki Skauta

Są przebłyski w grze Cracovii, ale dopiero w drugich połowach. Warto odnotować, że w meczu przeciwko Legii zabraknie filara defensywy – Rodina. W Wiśle pauzować musi Szwoch, a szkoda, bo widać że się rozkręcał. Wraca natomiast Sekulski. Oby nie kosztem Warchoła, bo wbrew pozorom Damian zagrał dobry mecz. Dużo się cofał, ale naszym zdaniem wypełniał swoje zadania skutecznie. (KB)

Plus meczu

Filip Bednarek – Jego kilka doskonałych interwencji uratowały drużynę Lecha w tym spotkaniu od straty bramki i tym samym został liderem klasyfikacji czystych kont. Lech traci mało bramek i Polski bramkarz może być ciekawą opcją dla osób, które szukają mniej oczywistych wyborów. 

Warte uwagi

Barry Douglas (2.10, 41 pkt.) – Rebocho już raczej do końca roku nie zagra więc w jego miejsce wchodzi zawodnik, który na początku sezonu bardzo dobrze punktował i jest okazja ku temu aby ponownie znalazł w kręgu zainteresowań menagerów Fantasy.

Minus meczu

Adam Zrelak – Gdyby trafił z 5 metrów do praktycznie pustej bramki ten mecz mógłby się zupełnie inaczej potoczyć dla drużyny Zielonych, ale niestety Słowak się skompromitował i był negatywnym bohaterem tego spotkania.

Notatki Skauta

Lech wygrał, ale znowu przez pierwszą połowę bił głową w mur. Kluczowe znowu okazało się pierwsze 20 minut po przerwie, w których Kolejorz przyspieszył i zdobył pierwszego gola. Co ciekawe był to już 10 gol Lecha strzelony w tym sezonie pomiędzy 45, a 60 minutą meczu. Warto również odnotować przełamanie Ishaka. Opłacało się wykazać odrobiną cierpliwości do Szweda. (MW)

Plus meczu

Brak.

Warte uwagi

Przełamanie Legii – pierwsza wygrana od dawien dawna. Jeśli zwycięski trend miałby być kontynuowany, to warto zerkać na piłkarzy z Warszawy.

Mladenović (3.1, 8 pkt) – stosunek ceny do jakości jest na dziś katastrofalny, ale warto odnotować, że Serb drugi mecz z rzędu zagrał na pozycji innej niż przypisana w grze. Grał bardzo wysoko, dośrodkowywał, strzelał i sam szukał piłki w polu karnym. Tym razem punkty przyszły tylko z CS, ale jest potencjał na coś więcej.

Minus meczu

Kontuzje obrońców w Legii – złamany obojczyk Jędzy, nos Rose’a, kolejna awaria Szweda. Ci piłkarze nie są kluczowi dla Fantasy, ale… mogą mieć wpływ na wyniki i grę podkreślonego wyżej Mladena 😉


Postawa Jagielloni – Legia wygrała, ale nie skradła serc kibiców. A Jaga zagrała jak nie Jaga. Bez wiary i przekonania. Bez wykreowanych sytuacji. To efekt wizyty w Warszawie czy jednak brak Imaza daje się we znaki?

Notatki Skauta

Wygrana Legii budzi ciekawość, seria kontuzji – niepokój. Z kolei gorszą postawę Jagi można chyba przypisać stresowi wizyty w stolicy. Łęczna, podejmowana w domu, będzie miała dużo trudniej (KB)


W powyższych tekstach korzystaliśmy z oficjalnych statystyk Ekstraklasa SA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Post