Prognoza Skauta – zapowiedź kolejki [GW17]

Prognoza Skauta – zapowiedź kolejki [GW17] post thumbnail image

Nasze transfery będą naznaczone przygotowaniami pod 2GW, ale rzućcie okiem jakie inne ciekawe opcje widzimy w spotkaniach 17. kolejki. Czy Pogoń jest tak mocna jak pokazała w starciu z Lechią? Czy Legia odbija się od dna? Jak uda się Barbórka w Zabrzu? Jak wypadnie starcie Amarala z Żurawiem? Zapraszamy do lektury!

Stal Mielec

Stal Mielec bez Krystiana Getingera? Trudno sobie to wyobrazić, ale podopieczni Adama Majewskiego będą sobie musieli radzić bez swojego kapitana w piątkowym meczu, ponieważ pauzuje on za cztery żółte kartki. Do gry wracają jednak odpoczywający w poprzedniej kolejce Fabian Piasecki i Mateusz Żyro. Przed Stalą dwa spotkania u siebie i można się zastanowić nad poszukaniem różnicy w postaci ofensywnego zawodnika mielczan. Trudno wskazać na konkretnego piłkarza, ale krążylibyśmy raczej koło najlepiej punktujących graczy. Mamy oczywiście na myśli Piaseckiego, Maka, Tomasiewicza oraz Sitka. Wisła Płock oraz Bruk-Bet Termalica to przeciwnicy, z którymi Stal może wywalczyć korzystny wynik na swoim stadionie. (TK)

Wisła Płock

Nafciarze zagrają w Mielcu bez dwóch bardzo ważnych zawodników. Za kartki pauzować będą bowiem Rzeźniczak i Szwoch. Są to braki, przynajmniej na papierze, kluczowe. Dodając do tego fakt, że Wisła Płock traciła bramkę/bramki w każdym (!) z wyjazdowych spotkań w tym sezonie, odrzucić należałoby opcje defensywne z ekipy trenera Bartoszka. No chyba, że ktoś zakłada, iż Vallo lub Michalski będą dalej kontynuowali aktywność punktową w ofensywie. Bo wtedy nawet bramka/bramki Stali nie robią tak wielkiej krzywdy. Zagadką będzie również postawa ofensywy Nafciarzy bez tak istotnego dla niej ogniwa, jakim jest Szwoch. Do składu będzie już mógł wrócić Sekulski i pytanie czy znowu odbędzie się to kosztem Warchoła, czy też trener Bartoszek znajdzie miejsce dla nich obu? Gdybym miał Warchoła lub Wolskiego, to raczej bym nimi grał, ale jako materiał na potencjalne zakupy przed najbliższą kolejką, nie polecam. (MM)

Górnik Zabrze

Trenerze, to zaczyna działać! Tylko jedna porażka w ostatnich pięciu meczach domowych to dobry prognostyk przed starciem z nie przekonującym Śląskiem. Wprawdzie Górnik też miewał gorsze momenty, ale jest na fali wznoszącej, więc to może być dobry moment, by zainwestować w niektórych zawodników z zabrzańskiej ekipy (zwłaszcza, że za chwilę podwójna kolejka). Podolski (2.4, 30 pkt) do imponujących statystyk, zaczął dokładać w końcu punkty, a tuż zanim nasuwa się trio: Jimenez (3.0, 71 pkt), Janża (1.9, 51 pkt), Nowak – odpowiednio trzej piłkarze z największą ilością kluczowych podań w całej lidze! Górnicy zdominowali tę statystykę, a przeciwko nie poukładanej obronie Śląska będą mieli okazję jeszcze trochę pokreować. (IB)

Śląsk Wrocław

Wymęczone zwycięstwo w meczu ze Stalą początkiem czegoś dobrego? To się dopiero okaże. Fakty są takie, że Śląsk nie wygrał w Zabrzu od 2011 roku (9 meczów!), a w lidze ostatnio gra w kratkę. Cała nadzieja w duecie Praszelik (1.9, 63 pkt) + Exposito (2.4, 75 pkt). Ten pierwszy oddał w poprzednim meczu 7 strzałów, dorzucając do tego 3 kluczowe podania, a chyba dopiero się rozkręca! Drugi natomiast wraca po zawieszeniu kartkowym i będzie mocno pracował, aby utrzymać fotel lidera w klasyfikacji strzeleckiej (a także, żeby przypodobać się klubom lepszym niż Ferencvaros). (IB)

Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Ratuj się kto może! Przyjeżdża Pogoń i będzie dominować kolejne ekipy! Bruk-Bet w meczu ze Śląskiem i Wisłą Płock pokazał, że potrafi kreować, ale nie można żyć przeszłością. Ostatnie spotkania w ich wykonaniu nie wyglądały już tak dobrze, a w starciu z Portowcami nawet Mesanović może mieć problemy ze strzelaniem. (IB)

Pogoń Szczecin

“Kosta Runjaić. Robimy hałas!” – wesoła gra Portowców bardziej przypomina ostatnimi czasy rock and roll w stylu Liverpoolu Kloppa, aniżeli zachowawcze granie na 1:0. W Niecieczy wystąpią przed państwem: wokal – Mata (2.1, 57 pkt) (bo któżby inny?), gitara – Grosicki (2.7, 36 pkt), bębny – Zahović (2.0, 62 pkt). Za support odpowiadać będą Kowalczyk i Bartkowski, ale wiadomo, że kluczowi są headlinerzy. Za bilety na całą trójkę: 6.8 miliona. Chyba zgodzimy się, że warto, biorąc pod uwagę szczytowy moment kariery i przeciętną konkurencję? (IB)

Jagiellonia Białystok

Zagotowało się w podlaskich mieszkaniach po porażce z Legią, ale zakładamy, że nie można mierzyć Jagiellonii tym konkretnym meczem. A Mamrot i piłkarze mogą przeprosić w jeden, konkretny sposób, czyli wygrywając u siebie z Łęczną. Brak Imaza to duże osłabienie i prawdę mówiąc wciąż nie mamy twardych danych, żeby ocenić jak sobie Jaga bez niego będzie radzić (mecz z Wisłą w przewadze przez 80min, mecz z Legią poddany przed wyjściem na boisko). Biorąc pod uwagę atut własnego placu i przeciwnika z bilansem wyjazdowym 0-2-5 to dwa nazwiska w teorii mogą przykuć naszą uwagę. Wahadłowy Nastić (1.9, 50 pkt) ma na koncie 3 asysty, 2 razy obite obramowanie bramki i średnio 3.6 dośrodkowania na mecz. To obok Romańczuka jedyny piłkarz, który nie dostaje po uszach za swoją postawę i widać, że ma wciąż ochotę do gry. Bośniak podchodzi też do sfg dzięki czemu może stanowić alternatywę np dla Abramowicza z RAD, którego nie zobaczymy w tej serii gier. Drugi nasz pomysł to Prikryl (1.9, 61 pkt). Czech podobał nam się w meczu z Wisłą, ale wtedy zagrał wyżej, podczas gdy z Legią znów wrócił na wahadło. Nie znamy planu trenera, ale logiczny byłby manewer z Krakowa. Młodzieżowiec na bok i Prikryl do przodu. Jego statystyki nie zawsze robią wrażenie, ale na tle zespołu widać u niego potencjał punktowy. Naturalnie piłkarze tacy jak Żiru czy Fiedzia powinni wykorzystać okazję, bo kiedy się odblokowywać jak nie w pojedynku z Łęczną. Zawiedli jednak już tyle razy, że strach głośno o nich mówić. (KB)

Górnik Łęczna

Nie od dziś wiadomo, że pszczoły bez swojej królowej funkcjonować nie mogą. Kontuzja Imaza sprawiła, że Jagiellonia prezentuje się wyjątkowo kiepsko, a mecz w Warszawie był tego najlepszym przykładem. Do zespołu Górnika powraca natomiast ichniejszy lider – Śpiączka (1.9, 46 pkt), który zdążył zdobyć już bramkę w meczu Pucharu Polski. To w nim upatrujemy nadzieję dla Zielono-czarnych, bo czego by nie mówić, Jaga w domu nie przegrywa od 4 meczów, a Górnik poza walecznością rzadko odnosi większe sukcesy. Nigdy nie wygrali w Białymstoku, więc oczywistym jest, że nie będzie to dla nich łatwy mecz. (IB)

Lechia Gdańsk

Lechia na ewentualne odbicie po ostatniej kompromitacji w Szczecinie, dostaje naprawdę niełatwego rywala. Odrzucamy od razu opcje defensywne. Nie chodzi tylko o wynik meczu z Pogonią, ale i wcześniejsze spotkanie w Mielcu. Z postawą tej formacji ma ostatnio trener Kaczmarek sporo problemów i ewentualne rotacje nie będą zaskoczeniem. Jakby tego było mało, dwie ostatnie wizyty Rakowa w Gdańsku to 6 bramek strzelonych przez gości. Z drugiej strony, skoro defensywa ekipy trenera Papszuna także daje się zaskakiwać, a na tygodniu zespół z Częstochowy rozgrywał mecz w PP, to być może nie warto rezygnować do końca z opcji ofensywnych w drużynie Lechii. Najpewniejszą wydaje się być tutaj obecnie Terrazzino (2.3, 35 pkt). Niemiec zagrał z Pogonią 90 minut, a dwa wcześniejsze dublety powodują, że powinien mieć obecnie spory kredyt zaufania. Flavio został zmieniony w Szczecinie już w przerwie, a za niego wszedł bohater statystycznych podsumowań – Durmus. Obaj mogą (powinni?) wyjść w podstawie, ale gwarancji po takim meczu co do nich nie ma. Powrót do optyki Fantasy zasygnalizował strzeloną bramką Zwoliński, ale to póki co jedna jaskółka, która nie powoduje jeszcze wiosennych widoków w odniesieniu do niego. Zwłaszcza, że akurat bardziej atrakcyjnych opcji na zapełnienie nawet 3 slotów w ataku, nie powinno w tej kolejce zabraknąć. (MM)

Raków Częstochowa

Najlepszy wyjazdowy zespół ligi jest w trakcie grudniowego maratonu. Za nimi mecz pucharowy, a przed nimi 4 mecze w dwa tygodnie. Przy tak dużej intensywności można spodziewać się pewnych rotacji, ale jednocześnie zakładamy, że do Gdańska pojedzie najsilniejsza jedenastka i powalczy o trzecie z rzędu zwycięstwo na stadionie Lechii. Większość z Was planuje transfery z Rakowa pod kątem 2GW, a wśród nich są wybory, które w sumie na większość spotkań wydają się atrakcyjne. Tak, na mecz w Gdańsku też. Lopez (2.9, 95 pkt) – nasz propozycja kapitańska i czołowy piłkarz ligi. Tudor (2.2, 56 pkt) – wahadłowy kreujący wiele okazji. Kovacevic (2.0, 37 pkt) doskonały bramkarz z niezawsze doskonałym blokiem defensywnym. Niewulis (2.1, 51 pkt) kapitan z potencjałem bramkowym, ale z 3 żółtymi kartkami! Opcją bardzo mniej 😉 oczywistą, a ciekawą z racji statusu młodzieżowca jest Ben Lederman (1.0, 20 pkt) – pomocnik ma pewny skład, do asysty z ligi dołożył trafienie w pucharze.

Zagłebie Lubin

Cytując kolegę MW: “Kolejorz od 7 spotkań nie potrafi pokonać drużyny Miedziowych.” I to by było na tyle jeśli chodzi o pozytywy. Dodam od siebie, że Zagłębie nie wygrało meczu ligowego od początku października (również 7 spotkań serii). Nie zmieni się to najpewniej również w ten weekend. Rozbita defensywa (jak zawsze), przeciętna ofensywna (jak zawsze?), irytujący trener i porażka w PP w środę. A po drugiej stronie lider tabeli… (IB)

Lech Poznań

Zagłębie Lubin ostatnio nie jest ulubionym rywalem dla Lecha Poznań. Kolejorz od 7 spotkań nie potrafi pokonać drużyny Miedziowych. Jednak mimo tej statystyki to podopieczni Macieja Skorży będą faworytem w starciu ze słabo spisującym się Zagłębiem. Szczególnie jednemu zawodnikowi będzie zależeć, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Amaral (2.50, 102 pkt.) bo o nim mowa ma do wyrównania rachunki z byłym trenerem Lecha Dariuszem Żurawiem i na pewno będzie chciał pokazać jak bardzo się pomylił nie dając mu szans na grę w Lechu. Pozostałe opcję do Fantasy wszyscy już chyba dobrze znają. Ishak (3.70, 78 pkt.), który przełamał swoją niemoc strzelecką w ostatnim spotkaniu oraz Kamiński (2.30, 90 pkt.). Ten drugi ostatnio może i nie wykręca dobrych liczb, ale w każdej chwili może wynagrodzić cierpliwość managerów Fantasy bramką lub asystą. Do wyjściowego składu powróci Barry Douglas (2.10, 41 pkt.), którego atuty wszyscy dobrze znamy. (MW)

Cracovia

Po pauzie za kartki wraca Pelle, który w dalszym ciągu pozostaje prawdopodobnie jedyną sensowną (?) opcją z zespołu Pasów. Pytanie tylko czy akurat na mecz z Legią. Wiadomo jak wygląda sytuacja gości w tabeli, ale w ostatnich spotkaniach dostrzec można olbrzymią determinację do odwrócenia ligowych losów przez gości. Czysto piłkarsko to wciąż jest jak na warunki ligowe zespół z topowymi zawodnikami i Cracovię czeka niełatwe zadanie. Jakby tego było mało, za kartki pauzował będzie absolutny szef w obronie Pasów – Rodin. Jest to absencja przed takim spotkaniem kluczowa. Rodin prowadzi w 3 istotnych defensywnych statystykach ligowych: wygranych pojedynków, wygranych pojedynków w powietrzu oraz wygranych pojedynków w obronie. Ostatnie spotkania obu zespołów były underowe i ciężko spodziewać się festiwalu bramek i tym razem. Skoro zatem ani defensywa, ani atak nie wyglądają obiecująco – mecz jedynie oglądamy, opcji z Cracovii nie polecamy. (MM)

Legia Warszawa

Legia z dwoma zwycięstwami (liga + puchar) z rzędu to rzadki przypadek w tej rundzie. I choć takie są fakty to jednocześnie wiemy, że nie były to wyjątkowo przekonujące zwycięstwa. Wiemy również, że sytuacja kadrowa jest daleka od idealnej. Jednocześnie coś zaczyna funkcjonować w zespole z Łazienkowskiej i naszym zdaniem są dwa nazwiska, nad którymi być może warto się pochylić. Josue (2.1, 30 pkt) bije w zasadzie wszystkie sfg, co w ostatnich meczach przełożyło się na 3 asysty (liga + puchar). W kolumnach statystycznych podania kluczowe, podania w pole karne czy właśnie dośrodkowania z sfg w pole karne przeciwnika Portugalczyk okupuje czołowe miejsca w lidze. Mając w pamięci, że przy Kałuży zabraknie Rodina, który ostatnio prezentował doskonałą formę, to potencjał bramkowy Legii rośnie. Drugie nazwisko to bohater zeszłej rundy, Mladenović (3.1, 8 pkt). Relacja ceny do aktualnego dorobku punktowego jest skandaliczna, ale wydaje się, że Serb gra coraz lepiej, a co najważniejsze gra bardzo wysoko. Częściej można go zobaczyć pod polem karnym przeciwnika, szuka piłek, dużo dogrywa i próbuje strzelać. To ma szansę w pewnym momencie zaskoczyć. Zanim jednak poszukacie budżetu na transfery z Legii, pamiętajcie proszę, że to jest cały czas zespół, który z siedmiu wyjazdów przywiózł na razie 3 pkt. (KB)

Warta Poznań

Od przyjścia trenera Szulczka coś ewidentnie drgnęło w grze Warty, jednak niekoniecznie w wynikach. Tym razem Swojska Banda, która i tak ma spore problemy z kreacją, będzie musiała sobie radzić bez pauzującego za kartki Papeau. A ów jegomość w ofensywnie był zawodnikiem niezwykle pożytecznym (choć zupełnie bez liczb, fakt). Nie ma zresztą chyba żadnych podstaw żeby rozważać jakiegokolwiek przedstawiciela Warciarzy z opcji ofensywnych. Są po prostu w tych kategoriach znacznie lepsze propozycje. Jeżeli chodzi o defensywę, to Warta wciąż ma swoje problemy. Póki co nie pomaga zmiana ustawienia. Po zerowym koncie w Gliwicach, była już strata bramek w derbach (to akurat planowe) oraz w domowym meczu z Wisłą Płock (to już mniej). Grzesik mógł być z powrotem jakąś opcją przy ustawieniu z wahadłowymi, ale jak na razie kompletnie brakuje za takim wyborem argumentów. Dlatego do 16% managerów, którzy wciąż posiadają go w swoich składach kieruję pytanie: czy na pewno warto? Goście z Krakowa też mają swoje problemy, ale na bramkę w Grodzisku ich z pewnością stać. (MM)

Wisła Kraków

Przed Wisłą trzy teoretycznie łatwe mecze na zakończenie tegorocznych zmagań, ale postawa zawodników “Białej Gwiazdy” na pewno nie zachęca do zakupu jej zawodników. Podopieczni Adriana Guli przegrali w ostatnim starciu 0:1 z Radomiakiem, jednak stworzyli sobie kilka okazji do zdobycia gola. Być może jakimś pomysłem dla graczy szukających różnic byłby jeden z ofensywnych zawodników krakowskiego zespołu? Przed Wisłą spotkania z Wartą, Zagłębiem oraz Bruk-Bet Termaliką. Trzeba pamiętać, że miejsce w wyjściowym składzie wywalczył sobie Mikołaj Biegański (0.8, 23 pkt.). Jeżeli ktoś szuka sposób na zaoszczędzenie, to wybór młodego golkipera nie musi być złym rozwiązaniem. Fixy dają nadzieję na to, że “Biała Gwiazda” nie będzie tracić dużo bramek. (TK)

Mecz przełożony na 14.12 i dodany do GW18

W powyższych tekstach korzystaliśmy z oficjalnych statystyk Ekstraklasa SA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Post