Prognoza Skauta – zapowiedź kolejki [GW19]

Prognoza Skauta – zapowiedź kolejki [GW19] post thumbnail image

Ostatnia kolejka rundy, ostatni moment by kogoś dogonić, by utrzymać nad kimś przewagę. Które nazwiska przykuły naszą uwagę? Co myślimy o weekendowych meczach? Zapraszamy do lektury naszej #PrognozaSkauta

Wisła Kraków

Patrząc na samą grę Wisły ciężko o pozytywy. U piątkowego rywala sytuacja wygląda jednak równie kiepsko. Bruk-Bet Termalica ma duży problem z utrzymaniem czystych kont. Szukając różnic przed ostatnią kolejką sugerowalibyśmy ewentualnie zakup jednego z graczy ofensywnych “Białej Gwiazdy”. Ostatnio świetnie Gruszkowskiego obsłużył El Mahdioui. Finalnie jednak prawy obrońca Wisły uderzał na raty i były zawodnik Trencina nie zapisał na swoim koncie asysty. El Mahdioui w poprzednim meczu oddał również groźny strzał z rzutu wolnego, po którym interweniował Hładun. Trzeba jednak dodać, że nie jest on ofensywnym pomocnikiem, a takich najbardziej cenimy w kontekście gry. (TK)

Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Jedyna nadzieja dla dla piłkarzy Termaliki? Fatalna forma Wisły i zmiana na ławce trenerskiej. Przykład Legii pokazał, że zmiany w sztabie mogą wnieść sporo ożywienia w grę zespołu, więc może i Słoniki się odblokują. Można zaszaleć i postawić na Mesanovića, ale z czystym sumieniem nie sposób go polecać. Ostatnio w niezłej formie jest również Wasielewski (poprzednio 4 strzały i kluczowe podanie), ale obrońcy z Niecieczy również trudno wskazywać jako pewną opcję. (IB)

Wisła Płock

Derby Mazowsza wygrane, morale wysokie, twierdza Płock jeszcze się umocniła i pozostaje niezdobyta (!) w tej rundzie. Do tego przyjeżdża zespół, który w 5 ostatnich spotkaniach ligowych, stracił 12 bramek. Gdzie jest haczyk? Być może nie ma, a być może jest nim fakt, że to jednak Lechia Gdańsk – nieprzypadkowo 3 siła Ekstraklasy. Nafciarze na pewno bez Warchoła (kontuzja), ale po pauzie za kartki wrócić będą mogli Lagator, Furman i Krywociuk. Środkowy sektor Wisły Płock wydaje się być w formie i gdybyśmy mieli poszukiwać potencjalnego źródła punktów, to musielibyśmy wskazać na będącego w dobrej formie Szwocha (2.2, 60 pkt), który trafiał w dwóch ostatnich spotkaniach. Teoretycznie kusząco wyglądają również opcje defensywne z potencjałem zwłaszcza przy sfg (Tomasik, Michalski, Vallo), jednak goście są mocni ofensywnie i ciężko tutaj dawać Nafciarzom duże szanse na zachowanie czystego konta. (MM)

Lechia Gdańsk

Ciężko zdefiniować formę Lechii Gdańsk. Z Rakowem oglądaliśmy zupełnie różny zespół w obu połowach, z Jagiellonią podopieczni trenera Kaczmarka mieli optyczną i statystyczną przewagę przez całe spotkanie, a jednak ten mecz przegrali. Płock pozostaje niezdobyty w tej rundzie i na pewno nie będzie tam łatwo o punkty. Z drugiej strony nie sposób pominąć, że formacja defensywna powinna wyglądać znacznie lepiej z wracającym po kartkach Nalepą, a z przodu Lechia ma kilka ciekawych nazwisk. Kolejną bramkę dołożył ostatnio Flavio (2.4, 83 pkt), który nie dostaje już od jakiegoś czasu pełnych spotkań, jednak punktuje bardzo regularnie (2 bramki i 4 asysty w 5 ostatnich spotkaniach). W niewiele ponad 30 minut na boisku Zwoliński trafił w słupek i łącznie oddał aż 5 strzałów, z których dwa były celne. Tradycyjnie aktywny był Durmus i pozostaje on ciekawą opcją. Uwaga natomiast na Terrazzino, który grał jedynie 30 minut. Po powrocie Gajosa i Ceesaya, a teraz również Conrado po pauzie za kartki, rywalizacja o miejsce w składzie może być w tej grupie niezwykle ciekawa. (MM)

Piast Gliwice

Piast ugrał w podwójnej kolejce tylko 1 punkt i choć patrząc na przeciwników można było zakładać ciężką przeprawę, to nikt w Gliwicach nie jest zapewne z tej zdobyczy zadowolony. Teraz pora na 3 spotkanie w ciągu 8 dni, czyli domowy pojedynek ze Stalą. Trener Majewski naprawdę nieźle poukładał grę mielczan, jednak w spotkaniach wyjazdowych Stal dość regularnie traci bramki i należy zakładać, że podobnie będzie w Gliwicach. A skoro tak, to na radary wraca Toril (2.0, 59 pkt) – ostatnio co prawda nieskuteczny, ale wciąż dochodzący do sytuacji, aktywny w ofensywie. Z radarów nigdy do końca nie wypadł Kądzior (2.7, 61 pkt), którego jako wykonawcę większości stałych fragmentów gry oraz centralną postać praktycznie wszystkich ofensywnych poczynań Piasta, trzeba brać pod uwagę. Z opcji defensywnych raczej standardy: Plach lub Konczkowski, choć tutaj uwaga, bo Stal potrafi regularnie trafiać w meczach wyjazdowych. (MM)

Stal Mielec

Dość nieoczekiwanie to Piast przed ostatnią kolejką w tym roku musi gonić swojego sobotniego rywala. Stal przystąpi do tego meczu bez swojego kapitana – Krystiana Getingera, który w ostatnim starciu obejrzał czerwoną kartkę. Specjalnie nie polecalibyśmy inwestowania w zawodników mieleckiej ekipy. Jeżeli jednak macie już w swoim składzie, któregoś z graczy ofensywnych, warto pomyśleć czy zostawić go w zespole. Wydaje się, że np. Piasecki lub Mak mogą wrócić do domu z jakimiś punktami na swoim koncie. (TK)

Pogoń Szczecin

Pogoń u siebie – 8 meczów, 7 zwycięstw, 1 remis. Warta na wyjazdach – 8 meczów, 2 zwycięstwa, 1 remis, 5 porażek. Wnioski nasuwają się same. Portowcy nie dominowali w Zabrzu, ale potrojenie piłkarzy Bordowo-niebieskich wydaje się w pełni uzasadnienie. Zacząć trzeba by od Bartkowskiego (2.1, 59 pkt), by później zmieścić Kowalczyka (2.1, 79 pkt) i Grosickiego (2.8, 52 pkt) (ewentualnie wymieniając któregoś na Zahovića (2.0, 69 pkt)). Zastanawiać się można, którego z pomocników lepiej wybrać, bo choć Grosicki wizualnie wygląda lepiej, to obaj idą łeb w łeb jeśli chodzi o liczby (poprzednio: obaj po jednym golu, jednym strzale, Kowal więcej o dwa PKL, wcześniej: obaj po jednym golu, Kowal trzy strzały więcej, Grosicki jedno PKL więcej). Trzeba jednak pamiętać, że Kowalczyk dwa gole zdobył z rzutów karnych. (IB)

Warta Poznań

Scrollujcie dalej. Warta się podniosła, ale Warta jedzie do Szczecina. Szkoda mojej klawiatury (na pisanie) i Waszych oczu (na czytanie) czegokolwiek więcej. (MM).

Śląsk Wrocław

Trudny mecz do interpretacji, bo obie drużyny zawodzą. Poprzednio pisaliśmy to samo o meczu Śląska i WKS swoje spotkanie przegrał. Czy “rozmowa motywacyjna” z kibicami sprawi, że domowy mecz z Cracovią będzie dla wrocławian zwycięskim? Może, ale mocnych argumentów nie mamy. Exposito w Grodzisku nie oddał nawet strzału, kończąc mecz z InStatem na poziomie… 183. (IB)

Cracovia

Pasy czeka ciężki wyjazd do Wrocławia. Przyjście trenera Zielińskiego poprawiło nastroje, ale zarówno wyniki, jak i gra, są póki co mocno w kratkę. Ciężko tu dostrzec jakiś stały trend. Bo jak inaczej ocenić pokonanie Rakowa i Legii oraz porażki z Wisłą Płock i Górnikiem Łęczna? Śląsk wydaje się być lekko pod formą i ma swoje problemy, jednak w meczach domowych trafia regularnie, dlatego opcje defensywne nie wchodzą w grę. Z kolei jeżeli chodzi o ofensywę, to tradycyjnie w Pasach nie ma praktycznie żadnego pola wyboru. Jedynym logicznie się broniącym pozostać zatem musi Pelle (2.2, 80 pkt), choć i tu trzeba liczyć głównie na jakiś sfg, ewentualnie kontrę i wykorzystanie dośrodkowania przez Holendra. (MM)

Raków Częstochowa

“Coś dziwnego się z nami stało w drugiej połowie. Roszady – nie wszystkie z mojej inicjatywy – nie pomogły zespołowi. Musimy się dźwignąć w meczu z Jagiellonią” Tak skomentował mecz z Górnikiem trener Papszun. To jest ciekawe o tyle, że zazwyczaj trener miał gotowe i jasne komunikaty. Tymczasem Rakowowi przydarzył się kolejny słaby fragment gry, i z Lechią i z Górnikiem Raków był momentami w głębokiej defensywie i z mowy ciała Papszuna można było wyczytać zakłopotanie i smutek. Czy Raków podniesie się i pokona Jagiellonię? Zdecydowanie stać go na to, ale o ile regularnie sięgamy po piłkarzy z Częstochowy to tym razem jest zbyt dużo znaków zapytania. Ivi Lopez jest zdecydowanie pod formą (zawsze miewał przestoje, ale tym razem wygląda to zbyt poważnie), napastnicy nie przekonują, Tudor dostał zmianę już w przerwie, Lederman tez grał ledwie 60 minut. W przypadku dwóch ostatnich – jeśli z ich zdrowiem jest wszystko w porządku, są ciekawymi opcjami. Ale coś przestało funkcjonować w Rakowie i choć spodziewamy się bramek to z czystym sumieniem ciężko nam wskazać jedno naprawdę mocne nazwisko. Może z wyjątkiem Wdowiaka (1.8, 60 pkt), który w dwóch ostatnich meczach zaliczył trafienia. Problem z Mateuszem jest tylko taki, że on sam w ostatniej chwili dowiaduje się czy zagra z przodu czy z tyłu, bliżej lewej czy prawej. Wszędzie prezentuje się dobrze, ale wiadomo, że może to rodzić problemy ze zdobywaniem punktów. (KB)

Jagiellonia Białystok

Jaga gra dokładnie tak jak pokazuje to jej bilans ligowy, 6-6-6. Ogrywają Lecha czy Lechię by przegrać z Łęczną i Legią. Ciężko w tym szukać logiki i tym ciężej sięgać po zawodników pewnych. Choć powrót Steinborsa do bramki dał dużo pewności z tyłu, to nie można zapominać, że na boisku zabraknie dwóch kluczowych ogniw, gdyż za kartki pauzują Romańczuk i Prikryl. W obliczu niestabilnej formy i problemów kadrowych, jak i być może mocno zdeterminowanego, silnego przeciwnika jest tylko jedno nazwisko w którym upatrywałbym jakiejś niespodzianki. Bartek Bida (1.8, 28 pkt) nie zagrał w tej rundzie jeszcze całego meczu, statystyk nie ma oszałamiających, ale przeczucie podpowiada, że przy braku Prikryla, słabszej formie Cernycha i Żyry, młody piłkarz przy odrobinie szczęścia może być tym który poszuka punktów przeciwko Kovacevicowi. To strzał mocno ryzykowny, nie zbudowany na statystykach, ale przed nami kolejka ostatnia i być może warto poszukać takich nieszablonowych wyborów. (KB)

Górnik Łęczna

Dwubramkowe zwycięstwo i czyste konto na wyjeździe? Tak gra odmieniony Górnik Łęczna! Domowe starcie z rozbitym Zagłębiem to będzie doskonała szansa, żeby zdobyć kolejne punkty. Jeśli Legioniści tak często dochodzili do sytuacji po dośrodkowaniach to zakup mistrza główek, Bartka Śpiączki (1.9, 60 pkt), wydaje się w pełni uzasadniony. Drobne wątpliwości wynikają jedynie z powodu tego jak bardzo poobijany kończył mecz w Krakowie, napastnik Górnika, ale podejrzewamy, że na 19. kolejkę będzie stuprocentowo gotowy i powtórzy swój wyczyn sprzed tygodnia (2 gole, 7 strzałów). Niemały potencjał asystencki ma zatem Gąska (1.7, 47 pkt), który wykonuje większość stałych fragmentów gry. (IB)

Zagłebie Lubin

Wyszarpane zwycięstwo z Wisłą cieszy, ale 0:4 od Legii to poważny problem. W piłkarzach Zagłębia nie było widać woli walki, a w oczach trenera – planu na odmianę sytuacji boiskowej. Nawet na mecz z Górnikiem nie jesteśmy w stanie polecić żadnego piłkarza Miedziowych.

Edit: „Trener Dariusz Żuraw żegna się z Zagłębiem.” Czy to zmienia coś jeśli chodzi o nasze składy w Fantasy? Niekoniecznie, choć nieco trudniej typować wynik tego spotkania. (IB)

Lech Poznań

Lech Poznań, aby zakończyć rok kalendarzowy na pozycji lidera Ekstraklasy musi w niedziele zdobyć komplet punktów. Zadanie to może ułatwić fakt, że mecz będzie rozgrywany na stadionie przy ulicy Bułgarskiej, na którym Kolejorz w tej rundzie nie doznał jeszcze porażki i stracił bardzo mało bramek, bo zaledwie dwie. Po ostatniej porażce z Radomiakiem podejrzewamy, że może dojść do kilku zmian w składzie, ale pewniakami pozostają na pewno Kamiński (2.30, 101 pkt), Amaral (2.50, 111 pkt) oraz Douglas (2.10, 47 pkt). Forma jaką prezentuje ostatnio Mikael Ishak (3.70, 87 pkt) nie napawa optymizmem, ale jednak spodziewamy się go w wyjściowym składzie na niedzielny mecz.(MW)

Górnik Zabrze

Górnik nikogo się nie boi! Przeważali z Pogonią, wygrali z Rakowem, a teraz jadą powalczyć o punkty w Poznaniu. Jest jednak pewien problem. Lech jeszcze u siebie nie przegrał, a od pięciu meczów notuje same zwycięstwa. Od 18 lat Górnik tylko dwukrotnie pokonywał LPO na wyjeździe, więc łatwego meczu się nie spodziewamy. Ale czy to znaczy, że należy zupełnie pominąć w swoich rozważaniach Jimeneza (3.0, 86 pkt) i Podolskiego (2.5, 38 pkt)? Niekoniecznie. Wprawdzie były to mecze wyjazdowe, ale Kolejorz stracił cztery bramki w starciach z Zagłębiem i Radomiakiem, więc w pełni szczelną defensywą pochwalić się nie może. Mimo wszystko zostalibyśmy raczej przy jednym piłkarzu Górnika, wycofując się z nazwisk takich jak Janża (zrozumiale popularny w DGW). (IB)

Legia Warszawa

Całą rundę mieli używanie kibice nie darzący Legii sympatią i ich szydera była uzasadniona. Czy efektowna wygrana z Zagłębiem, zmiana trenera, wstrząs kibicowski będą stanowiły impuls do lepszej gry? Być może. Problem Vukovica jest taki, że rewelacyjny Radomiak nie zachowa się jak Zagłębie i nie będzie czekał na wyrok. Z jednej strony wiemy, że jedna jaskółka wiosny nie czyni i że Radomiak to obecnie silny zespół z czołówki, ale jednocześnie świetny Josue (2.1, 43 pkt) czy zmotywowany Lopes (1.8, 41 pkt) to mogą być ciekawe wybory dla desperatów i grup pościgowych. Mocno ryzykowne, ale z pewnym potencjałem. Przypominamy, że w niedzielę zabraknie Pekharta, a sytuacja Emrelego jest “delikatna” po incydencie autobusowym. (KB)

Radomiak Radom

Dziesięć spotkań bez porażki. Seria beniaminka szokuje i oczarowuje, a większość menedżerów Fantasy ma już w swoich składach nie jednego, a dwóch-trzech piłkarzy Zielonych. I choć każda seria kiedyś się kończy, to chyba nie ma powodu, żeby rezygnować z usług piłkarzy z Radomia. Jeśli Legia odczarowała niemoc strzelecką, to być może tym razem pierwszym wyborem nie powinien być Majchrowicz, a ktoś z bloku ofensywnego. Czy to jednak będzie Angielski (2.0, 75 pkt), Maurides (1.6, 54 pkt) czy bohater ostatniego meczu Leandro (1.8, 71 pkt) to niech zostanie już kwestią indywidualną. (KB)

W powyższych tekstach korzystaliśmy z oficjalnych statystyk Ekstraklasa SA

6 thoughts on “Prognoza Skauta – zapowiedź kolejki [GW19]”

  1. cza pisze:

    dzięki za dobry materiał

  2. cza pisze:

    Gąska na C jak ktoś musi kogoś podgonić 😉

    1. To prawda. To może być ciekawy i mocno nieszablonowy wybór. Przewijał się w naszych rozmowach przy #WybórSkauta ale ostatecznie ustąpił miejsca innym.

  3. sir alex pisze:

    „Przykład Legii pokazał, że zmiany w sztabie mogą wnieść sporo ożywienia w grę zespołu” albo że piłkarzyki grały na zwolnienie trenera, mało prawdopodobne że jakieś linqinasy czy madenovice które we wszystkich satach w fantasy w zeszłym sezonie byli na pierwszych miejscach i jako must have w zespołach fantasy nagle zapomnieli jak podać prosto piłkę do partnera na pięć metrów…

    1. To zapewne głębszy temat i nie związany z Fantasy. Różne mogą być powody mizerii, ale nawet jeśli ktoś chciał zwolnić Michniewicza, to ciężko uwierzyć, że to samo chciał zrobić z tymczasowym Gołębiewskim.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Post