Prognoza Skauta – zapowiedź kolejki [GW22]

Prognoza Skauta – zapowiedź kolejki [GW22] post thumbnail image

Czy Lech pójdzie za ciosem? Czy Legia przegra czwarty raz z rzędu w Niecieczy Co z nową Wisłą? A czy Podolski poderwie zespół do walki z Rakowem? Pytań jest wiele, odpowiedzi też kilka. Przyjrzeliśmy się spotkaniom 22. serii gier i dzielimy się z Wami naszymi przemyśleniami. Niech będą inspiracją! Zapraszamy do lektury!

Zagłębie Lubin

Zagłębie przegrało z Legią i Pogonią, ale prawdziwy egzamin czeka ich w spotkaniu z kiepską Wisłą Płock. Spodziewamy się, że Kamiński wyciągnie kilka groźnych uderzeń Szysza (2.1, 15 pkt), ale finalnie będzie musiał uznać wyższość rozpędzonego skrzydłowego Zagłębia. Miedziowi mieli przecież swoje momenty w obu wcześniejszych spotkaniach, a Nafciarze nie należą do największych sił tej ligi (zwłaszcza na wyjazdach). Warto jednak pamiętać, że w Zagłębiu nie zagrają najważniejsi pomocnicy – Poręba, Żubrowski i Pieńko. Przemodelowana linia pomocy nie musi wyglądać dobrze od samego początku, a przecież Płocczanie słyną z mocnej drugiej linii. (IB)

Wisła Płock

Trener Bartoszek po porażce z Piastem stwierdził, że jego drużyna „nie była sobą” i trzeba przyznać, że to stwierdzenie oddaje postawę Nafciarzy we wspomnianym spotkaniu. Ekipa z Płocka ma olbrzymie problemy z punktowaniem na wyjazdach i nawet biorąc pod uwagę braki kadrowe u gospodarzy, ciężko upatrywać w niej faworyta spotkania w Lubinie. Jednocześnie istotne jest to, że do składu wraca Wolski, a to powinno wydatnie wzmocnić ofensywę Nafciarzy. Jeżeli zatem ktoś bardzo poszukuje różnic, to wybór wspomnianego Wolskiego, czy bardzo aktywnego ostatnio Szwocha (11 podań w pole karne – najwięcej w poprzedniej kolejce ligowej, przy 5 celnych) może być interesującym kierunkiem. To jednak opcje na tyle szalone (zwłaszcza przy bogactwie wyboru w linii pomocy), że nawet ich nie boldujemy, ufając, iż pozostaną niezauważone. Wyborów z defensywy nie tylko nie polecamy, ale stanowczo je odradzamy – Wisła Płock ani razu w tym sezonie nie zachowała czystego konta w meczu wyjazdowym. (MM)

Stal Mielec

Trzeba przyznać, że Stal w starciu z Wisłą zaprezentowała się bardzo solidnie. Teraz jednak przed podopiecznymi Adama Majewskiego zdecydowanie trudniejsze zadanie, ponieważ ich rywalem będzie Pogoń, która na wiosnę nie straciła jeszcze punktów. Wobec kontuzji Kostasa i Malca środek obrony z Zechem stanowić będzie prawdopodobnie Łasicki. Może tutaj swoich szans powinni upatrywać mielczanie? W kontekście Fantasy Ekstraklasy nie polecamy szczególnie zawodników Stali, ale warto spojrzeć na terminarz. Po meczu z Pogonią “Biało-Niebiescy” zmierzą się z Górnikiem Łęczna (wyjazd) oraz Jagiellonią (dom). Tutaj przynajmniej teoretycznie powinno być łatwiej o punkty. (TK)

Pogoń Szczecin

O problemach kadrowych Stali zdążyliśmy już trochę napisać, a przecież z Wisłą i tak potrafili wygrać. Teraz jednak stracili też Hinokio, więc naprawdę trudno nam wskazać kogoś, kto miałby zagrozić defensywie Pogoni. Warto zatem postawić na Stipicę (2.2, 9 pkt), Matę (2.0, 9 pkt) lub nawet Łasickiego (1.6, 0 pkt), jeśli ktoś szuka jednorazowego strzału budżetowego. W ofensywie również chętnie wskazujemy na opłacalne trio – Grosicki (2.8, 11 pkt), Kowalczyk (2.3, 10 pkt) i Zahović (2.3, 11 pkt) zostali opisani przez nas w tekście o kapitanach, więc koniecznie go sprawdźcie, aby dowiedzieć się więcej o zaletach każdego z nich. (IB)

Jagiellonia Białystok

Jaga po dwóch, jakże różnych, wyjazdach wraca do domu, by podjąć zespół, który bardzo pozytywnie zaskoczył w pierwszych kolejkach wiosny. Czego się spodziewać? Być może pewnego schematu, czyli tego co często podkreślamy: Jaga strzela i Jaga traci. ESA w tym sezonie jest zasadniczo bramkolubna, a 2.9 bramki na mecz Jagiellonii jest tego dobrym dowodem. Jeśli przyjąć, że Nowak i jego piłkarze liczą na punkty w meczach domowych (4 takie mecze w najbliższych 6 kolejkach – cra, war, wpł i zag) i jeśli pamiętać, że Jaga pod nowym trenerem gra ofensywnie i dochodzi do sytuacji to być może warto zwrócić uwagę na Prikryla (2.0, 13 pkt), który był jednym z najjaśniejszych punktów meczu w Zabrzu (InStat 280, strzały 3/1, gol i asysta). Ustawiony wyżej, a nie na wahadle, ma większy wpływ na grę ofensywną Jagielloni. Warto też obserwować Struskiego (1.6, 9 pkt), który w naszych tekstach już kilka razy się przewijał. Dostawał szanse od Mamrota, wygląda na to, że może na dłużej zagościć w zespole Nowaka. Bramka powinna dodać mu skrzydeł.

Statystyki są jak bikini… to już wiemy, ale mimo wszystko warto pamiętać, że Cracovia w Białymstoku ostatni raz wygrała 9 lat temu. Po pierwszych meczach wiosny Jaga nie jest być może faworytem, ale czy Cracovia nim jest?  (KB)

Cracovia

Pod wodzą trener Zielińskiego Cracovia zdecydowanie odżyła. Pierwsze spotkania w obecnej rundzie pokazały również, że jest to zespół bardzo dobrze przygotowany fizycznie, co w naszej lidze od zawsze jest kwestią kluczową. Mimo wszystko polecanie opcji z Pasów do składu w Lotto Fantasy nie jest proste. Od zawsze szablonową propozycją był Pelle, który w dalszym ciągu powinien utrzymać pozycję na 9-tce oraz wykonywanie rzutów karnych. Ostatnio zaliczył asystę i 3 strzały (1 celny). Przyćmił go jednak i to po raz kolejny, młodzieżowiec – Rakoczy (1.5, 17 pkt), który jawi się obecnie jako opcja najciekawsza z ekipy Pasów. Na ten moment wygrywa walkę o slot młodzieżowca i powrót Hanci nie powinien zagrozić jego miejscu w podstawie. A ponadto ostatnio: gol, strzały 4/2, podania kluczowe 3/2, najwyższa średnia pozycja w zespole Cracovii. O opcjach z defensywy nie piszemy, bo Jaga trafiała co najmniej raz w każdym domowym spotkaniu w tym sezonie. (MM)

Śląsk Wrocław

Drużyna Jacka Magiery wciąż szuka tożsamości. W Łęcznej doszli do wielu sytuacji, ale trudno traktować to jako dobry prognostyk na mecz z Piastem. Może historia kogoś przekona, bo faktem jest, że Piastunki we Wrocławiu wygrały tylko dwa razy w ostatnich 10 latach. Rzecz w tym, że tym razem to przyjezdni mają więcej argumentów piłkarskich. W meczu z Lechią podobał się nam Jastrzembski, przeciwko Górnikowi dobrze wypadł Zylla, ale nie postawimy na żadnego z nich. (IB)

Piast Gliwice

Jesteśmy ciekawi czy w tym spotkaniu Piast potwierdzi dyspozycję zaprezentowaną w minionej kolejce w Płocku. Tam bowiem Piastunki jakby przypomniały sobie, że potrafią kreować sytuacje i wygrywać mecze, a postawa kilku zawodników mogła napawać optymizmem. Na plan pierwszy wysuwa się Wilczek (2.2, 8 pkt). Co prawda trener Fornalik sugeruje, że nie jest on jeszcze na idealnym etapie przygotowania fizycznego, ale jednocześnie wskazuje, że tylko grając może złapać właściwy rytm. Tymczasem w Płocku Wilczek oddał 3 celne strzały, zdobył bramkę i sprawiał wrażenie gościa, który będzie problemem dla każdej defensywy. Z defensywą już ostrożniej. Śląsk stać na bramkę w meczu domowym i nieprzypadkowo chyba z 10 ostatnich spotkań obu drużyn, aż 7 zakończyło się zwycięstwami gospodarzy. (MM)

Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Wysoka porażka z Lechem była do przewidzenia. Większe nadzieje są na pewno przed meczem z ligowym sąsiadem, czyli drużyną Legii. Termalica w Niecieczy grała z mistrzami Polski trzykrotnie i może pochwalić się bilansem 3-0-0 (6:1 w bramkach). Faworytem znowu będą warszawiacy, ale trudno powiedzieć, czy BBT faktycznie ma się czego obawiać. Z drugiej strony sama w sobie niespecjalnie ma czym zagrozić Legii. Do składu powinien wrócić Mesanović, więc może to on pokona młodego Misztę? Za dużo wątpliwości. (IB)

Legia Warszawa

Jeśli mistrz kraju przegrywa 14. spotkanie w rundzie, przegrywa je u siebie w domu i to z zespołem ze strefy spadkowej i w naprawdę złym stylu to czy mamy jakieś argumenty, żeby o którymkolwiek z piłkarzy wypowiadać się pozytywnie w kontekście fantasy? Wydaje się, że nie. A jednocześnie każdy z nas i pewnie wielu z Was myśli sobie “nie no, teraz to będzie inaczej”. Dlaczego tak myślimy? Bo wraca Josue i Wieteska? Bo daliśmy się nabrać na okres przygotowawczy i dobre sparingi? Bo to aktualny Mistrz Polski i brakuje nam wyobraźni, że mogą spaść? Pewnie właśnie dlatego. Żeby pogodzić dwa kierunki myślenia musimy napisać, że naturalnie, Legię stać na bramki w Niecieczy. Każda seria się kiedyś kończy. Na papierze są tam piłkarze, którzy coś mogą zrobić. Ale musimy też przypomnieć, że nawet mocna Legia ma bilans w Niecieczy 0-0-3 1:6. Wiemy, że w wielu drużynach Legioniści zostaną (bo ktoś wierzy, a ktoś nie ma już możliwości transferowych), ale nie będziemy się wygłupiać i zalecimy jedynie daleko idącą ostrożność.

PS: na tt padało kilkukrotnie pytanie o Pekharta. Jasne, może. I jasne, Pekhart w dwóch meczach oddał JEDEN niecelny strzał. (KB)

Warta Poznań

Co by nie mówić o postawie Legii – Warta w Warszawie zaskoczyła. Była dobrze ustawiona, świetnie przygotowana taktycznie i konsekwentnie zrealizowała swój plan na mecz. Paradoks polega na tym, że domowe spotkanie z Radomiakiem wcale nie musi być łatwiejsze. Na ten mecz wypadają z kadry Warciarzy Kiełb (kartki) i Szelągowski (kontuzja), a to istotni piłkarze w układance trenera Szulczka. Radomiak początek po wznowieniu ligi ma słabszy, ale w meczach wyjazdowych w końcowej części minionej rundy prezentował się bardzo dobrze. Czekamy na debiut (?) Castanedy i nieco bliżej obserwujemy minuty Papeau oraz formę Zrelaka (MM).

Radomiak Radom

Historyczny wyczyn Warty w Warszawie oraz słaby początek wiosny w wykonaniu Radomiaka powodują ból głowy i w Radomiu i w menedżerskich gabinetach. Są powody do niepokoju, bo jeden punkt zespołu Banasika to mało. Ale też warto pamiętać, że w meczu z Płockiem okazji nie brakowało (17 sytuacji bramkowych, 10 rzutów rożnych), w meczu z Rakowem było ciężej, ale też Radomiak przycisnął w drugiej połowie. Nie zapomnieli jak się gra w piłkę. Czy są tak przewidywalni jak mówił Papszun i czy Szulczyk odpowiednio przygotuje Wartę? Nie wiem. Wiem natomiast, że Mariusz przypomniał w podkaście o absencji Kiełba i zwrócił uwagę, że to może otworzyć korytarz Abramowiczowi (2.0, 9 pkt). Długofalowo Dawid nie jest być może w tej chwili pierwszym wyborem, ale to cały czas czołowy boczny obrońca w statystykach dotyczących dośrodkowań i podań w pole karne. Ten mecz warto obejrzeć, żeby zobaczyć jak zagrają i ile czasu dostaną nowi gracze. Być może świeża krew da dobry impuls zespołowi.

Warta ostatni raz podejmowała Radomiaka u siebie jeszcze w 1.lidze. Oba takie mecze dość gładko wygrała, 2:0 i 3:0. (KB)

Górnik Zabrze

Górnik jest nieskuteczny, ale z łatwością dochodzi do sytuacji, a to dobry znak. Raków zaczął od dwóch czystych kont, więc z pewnością będzie trudnym przeciwnikiem, ale znając statystyki (patrz: tekst o kapitanach) Podolskiego (2.1, 12 pkt), trudno pominąć go w tym tekście. Na upartego nawet Nowak i Krawczyk mogą być nie najgorszymi opcjami, ale mimo wszystko klasa rywala nie zachęca do szukania więcej niż jednej opcji. (IB)

Raków Częstochowa

Pewny siebie Raków zdobył twierdzę Radom i jego gra może się podobać. Podolski świetnie kreuje grę w Zabrzu, ale przykładając banalną kalkę “nawet Jaga tam wygrała”, ciężko przewidywać, żeby Raków nie znalazł drogi do bramki Bielicy. Wiemy, takie banalne kalki mają wady, ale może czasem sprawy są prostsze niż nam się wydaje? Regularnie martwimy się na jaką jedenastkę postawi trener, bo z racji bogactwa kadry rotacje są tam zawsze możliwe. Wydaje się jednak, że z zespołu Papszuna można wytypować kilka nazwisk, które mają regularny potencjał na punkty i dość pewny skład. Kovacević (2.0, 11 pkt) – dwa czyste konta z rzędu, Tudor (2.1, 15 pkt) 7/5 podań kluczowych w dwóch meczach, Petrasek (2.1, 11 pkt) przy stałych fragmentach gry regularnie jest gdzieś blisko piłki. Mniej pewna sytuacja Iviego, być może da trochę spokoju na pozycjach z przodu. Czy wróci już Cebula? Nie jest wykluczone, że będzie w kadrze. (To samo z Niewulisem). Sorescu wszedł ostatnio na “dziesiątkę” i dał argumenty za rywalizacją z Wdowiakiem i Sturgeonem. (KB)

Lechia Gdańsk

Lechię czeka mecz z najlepiej obecnie grającą ekipą ligi. Byliśmy ostrożni z polecaniem Lechistów na mecz w Krakowie i potwierdziło się to nie tylko w przebiegu spotkania, ale przede wszystkim w jego wyniku. Posiadacze Durmusa czy Flavio pewnie nie muszą ich sprzedawać przed tym meczem, ale jeżeli ktoś zastanawia się nad inwestycją w piłkarzy trenera Kaczmarka, to prawdopodobnie powinien poczekać na lepszy moment. Inny temat – obrońcy Lechii, gdyż niemała grupa managerów ma w swoim składzie Nalepę czy Malocę. Trzeba sobie odpowiedzieć nie tylko na pytanie jak oceniamy prawdopodobieństwo czystego konta w tym spotkaniu, ale również jak widzimy potencjał na takowe w najbliższych meczach (w 3 następnych kolejkach m.in. wyjazdy do Radomia i Gliwic)? Pod rozwagę. (MM)

Lech Poznań

Lech Poznań meczem w Gdańsku zaczyna tak zwaną „ścieżkę zdrowia”, podczas której zmierzy się bezpośrednio z rywalami zaangażowanymi w walkę o tytuł mistrzowski. Przed meczem w Gdańsku w obozie Lecha mamy dwie niewiadome. Nadal nie mamy pewności czy zagrają od pierwszej minuty Joao Amaral oraz Ishak. Na ten moment najpewniejszym wyborem wydaje się być Jakub Kamiński (3.0, 20 pkt.). Lech Poznań traci sporo bramek na wyjazdach, dlatego podwojenie obrony Kolejorza może być opłakane w skutkach, ale jeden z czwórki defensorów Lecha w naszych składach może się znaleźć, zwłaszcza, że mają oni dobre liczby w ofensywie. Dla osób, które już muszą szukać różnicy ciekawym wyborem może być Kristoffer Velde, który w meczu z Termalicą zadebiutował w barwach Kolejorza i można śmiało powiedzieć, że był to debiut udany. (MW)

Wisła Kraków
Trudno w ogóle przewidzieć, jaki skład w poniedziałkowym meczu wystawi Jerzy Brzęczek, dlatego nie polecamy żadnego z zawodników Wisły. Nie zmienia to oczywiście faktu, że “Biała Gwiazda” nie stoi na straconej pozycji w meczu z Górnikiem, mimo swojej kiepskiej dyspozycji w poprzednich spotkaniach. (TK)

Górnik Łęczna

Kiepska sytuacja dla Górnika – zmiana trenera i debiut w Krakowie to mocne argumenty za Wisłą. Naturalnie nie spodziewamy się, że Biała Gwiazda z dnia na dzień zacznie grać jak za dawnych lat, ale piłkarze trenera Kieresia również nie mają czym postraszyć. Tydzień temu na uraz narzekał Śpiączka, więc nie mamy pewności w jakiej jest formie. W ostatnich tygodniach wyróżnia się były zawodnik młodzieżówek Crystal Palace, czyli Jason Lokilo (1.8, 8 pkt). Zaczął od asysty i Asysty LOTTO, więc nie zdziwi nas, jeśli dołoży coś również w Krakowie. (IB) 

W powyższych tekstach korzystaliśmy z oficjalnych statystyk Ekstraklasa SA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Post