Prognoza Skauta – zapowiedź kolejki [GW24]

Prognoza Skauta – zapowiedź kolejki [GW24] post thumbnail image

Sześć drużyn grało w ciągu tygodnia w Pucharze Polski, a już jutro wraca Ekstraklasa. Czego my spodziewamy się po meczach 24. kolejki? Na których zawodników według nas warto postawić? Sprawdźcie i poszukajcie inspiracji!

Stal Mielec

Mecz dwóch zespołów, które przy gorszym punktowaniu mogą się jeszcze włączyć do “walki o spadek”. Stal nie zaprezentowała się przed tygodniem w Łęcznej zbyt korzystnie. Szczególnie, widać problemy w ofensywie mielczan. Jeżeli mielibyśmy podjąć ryzyko i postawić na jednego z zawodników zespołu Adama Majewskiego, byłby to obrońca. Logicznym wyborem wydaje się być polecany przez nas wiele razy Krystian Getinger. (TK)

Jagiellonia Białystok

Trener Nowak porządkuje sytuację w Jadze, stawia na młodych i zmienia oblicze zespołu. Z jednej strony mu się to udaje – Jaga co prawda traci bramki, ale w jakiś bardziej elegancki sposób, a nie po brutalnych farfoclach; z drugiej zaś strony rubryka “wykreowane sytuacje” wygląda bardzo słabo. Zabraknie Struskiego i Tiru, nie zmieni to drastycznie gry zespołu, ale raczej działa na niekorzyść. Zagra Matysik, którego przedstawiać już nie trzeba. Cena dobra, Stal ma swoje problemy w napadzie. Z przodu regularnie najrówniej wygląda Prikryl, do tego punktuje. Piszczek nie zrobił dobrego wrażenia, ale kiedyś nastąpi przełamanie i napastników. Pamiętając jednak jakie męczarnie przeżywała Pogoń w Mielcu, jesteśmy raczej na nie jeśli chodzi o wybory z Jagi. (KB)

Pogoń Szczecin

Łomot od Lecha, ale walka o mistrzostwo trwa! Pogoń musi wybrać swój najbliższy mecz, aby nie stracić lidera z oczu. W tym sezonie w meczach domowych przegrali tylko raz – właśnie z Kolejorzem tydzień temu. Mimo trzech wcześniejszych zwycięstw w tej rundzie nie wszystko było idealne, bo gdyby nie Biczachczjan, punktów mogłoby być nieco mniej. W piątkowym meczu z Radomiakiem szykuje się ciężkie starcie, ale nie zamierzamy przestać stawiać na Pogoń po jednej porażce (i jednym zwycięstwie radomian). W dalszym ciągu typujemy Grosickiego, który przed meczem z LPO mógł się pochwalić świetnymi statystykami (11/3 strzałów i 9/5 kluczowych podań w 3 meczach). Nieco mniej chętnie stawiamy na Zahovića i Kowalczyka, którzy ostatnio już w przerwie opuścili boisko. Różne rzeczy mogą się wydarzyć, ale warto wiedzieć, że ostatnie czyste konto Pogoń w Szczecinie zanotowała w… sierpniu 2021 roku! (IB)

EDIT: po konferencji trenera Runjaića wiemy już, że Grosicki w meczu z Radomiakiem nie wystąpi. W takim wypadku wzrastają lekko szanse na punkty Kowalczyka, ale też maleją całej Pogoni.

Radomiak Radom

Radomiak trochę odetchnął po powrocie Felipe, ale to wciąż nie jest zespół z jesieni. Może to zbyt szablonowe myślenie, ale faktem jest, że Pogoń bardzo rzadko traci więcej niż jedną bramkę. Oczywiście, brutalny wynik z Lechem, brak Grosika, kłopoty w defensywie działają na niekorzyść gospodarzy, ale to dalej jest Pogoń w domu. Jeśli Radomiak coś trafi to na pierwszy plan wysuwa się jedno nazwisko i jest to oczywiście i tradycyjnie Angielski (2.3, 15pkt). I tylko pośrednio dlatego, że ostatnio ładnie zapunktował. Aczkolwiek tamtymi punktami pokazał swoje mocne cechy. Jest bardzo silny, sprytny i świetnie bije karne. Jeśli Stipica ma coś stracić, to napastnik Radomiaka pasuje chyba najlepiej. Naturalnie, podobnie jak z kilkoma innymi piłkarzami z Radomia, warto pamiętać o zagrożeniu kartkowym.  (KB)

Bruk Bet Termalica Nieciecza

Ostatnie mecze pomiędzy Termaliką i Wartą były raczej wyrównane i raczej “mało-bramkowe”. Podobnego spotkania spodziewamy się i teraz. Bo i Warta traci ostatnio niewiele bramek, a i Słoniki nie strzelają wcale tak dużo. Ich przewagą będzie z pewnością własne boisko, bo tam czują się najlepiej. Obawiając się wyniku w stylu 1:1 trudno z pełnym przekonaniem postawić na Grzybka lub Mesanovića (1.9, 14 pkt). Mimo wszystko to ten drugi będzie popularnym wyborem przed najbliższą kolejką i jest w tym wiele sensu. Jeśli ktoś miałby strzelać dla BBT to zapewne Bośniak (albo Piotr Wlazło z karnego), więc można go do swojego składu rozważać, mając na uwadze, że w 25. kolejce zapunktuje podwójnie (vs ZAG i leg). (IB)

Warta Poznań

Warciarze tracą stosunkowo niewiele bramek w meczach wyjazdowych, a ich możliwości ofensywne wydatnie wzrosły po ostatnich transferach. Miguel Luis i Castaneda wnoszą sporo ożywienia i jakości, jednak materiał badawczy jest wciąż stosunkowo skromny i nadal wolimy się im tylko przyglądać. Z ich obecności wydaje się być natomiast zadowolony Papeau, któremu być może wcześniej brakowało nieco towarzystwa do kombinacyjnej gry z przodu. Uwaga dla osób rozważających Zrelaka lub Grzesika – obaj są zagrożeni pauzą kartkową. (MM)

Zagłebie Lubin

Liczyliśmy na bramki w derbach Dolnego Śląska i się nie doczekaliśmy. Może uda się tym razem? Ostatnie starcia obu drużyn w Lubinie kończyły się wysokimi wynikami (ostatnie 7 #ZAGPIA to średnio 3.9 bramki na mecz). I choć wciąż ufamy, że Bieszczad (0.8, 10 pkt) i Chodyna (1.7, 13 pkt) pod trenerem Stokowcem jeszcze kilka czystych kont zaliczą, to póki co skupimy się przede wszystkim na zawodnikach ofensywnych. Tam bryluje rzecz jasna Szysz (2.2, 23 pkt), ale wciąż liczymy na nieco więcej z jego strony. Maksimum możliwości prezentuje natomiast Łakomy (0.7, 16 pkt), który oprócz promocyjnej ceny, dostarcza również liczby (gol i asysta z WPŁ, 2/2 świetne kluczowe podania z ŚLĄ). Wciąż nie zapominamy o Dolezalu (2.0, 16 pkt), który w meczu z Wisłą Płock oddał aż 8/4 strzałów (2 gole), a w derbach wykręcił najwyższe xG przy jednym uderzeniu (0.71 wg statystyk, ale wizualnie była to “setka”). Nie można jednak zapominać, że zmierzą się z Piastem Gliwice, który od trzech meczów nie przegrywa, a na wyjazdach w tym sezonie czuje się zaskakująco dobrze (więcej u kolegi MM poniżej). (IB)

Piast Gliwice

Wyjazdowy bilans Piasta, zwłaszcza w kontekście ostatnich meczów, jest rzeczywiście przyzwoity. W swoich poleceniach ograniczamy się jednak do dwóch w zasadzie nazwisk: Kądzior (2.5, 18 pkt) i Wilczek (2.2, 14 pkt). Wokół tej dwójki koncentruje się cała ofensywa Piastunek, dodatkowo Kądzior niezmiennie jest egzekutorem sfg, a Wilczek potrafi odnaleźć się w polu karnym. Zagłębie niby poprawiło się defensywnie, jednak nie licząc ostatniego spotkania ze Śląskiem, bramki traciło w każdym meczu obecnej rundy. Liczby zarówno Kądziora, jak i Wilczka były natomiast dobre aż do ostatniego spotkania. Wierzymy jednak, że bezbramkowy remis z Górnikiem, to wynik, na który wpływ miał … stan murawy w Gliwicach. Miedziowi w meczach domowych trafiają regularnie, dlatego defensywę Piastunek omijamy w poleceniach. Zwłaszcza, że wciąż do końca niejasna jest sytuacja zdrowotna Konczkowskiego. (MM)

Lechia Gdańsk

Lechia po nie najlepszym meczu w Radomiu dostaje dość szybko szansę na rehabilitację, bo tak trzeba oceniać domowe spotkanie z rozbitą Wisłą Kraków. Rzut oka na historię spotkań obu drużyn w Gdańsku, również daje podstawy do optymizmu. Ostatni raz Wisła zdobyła bramkę w Gdańsku … w 2018 roku (to był jeszcze Carlitos!). Skoro tak, to być może warto nieco bardziej łaskawym okiem spojrzeć na defensywę Lechii – Kuciaka (1.9, 19 pkt) lub Nalepę (1.8, 20 pkt). Ten drugi może być o tyle ciekawą opcją, że Wisła traciła już w tej rundzie bramki w wyniku niemocy defensywnej przy sfg (gole Tomasiewicza i Wieteski) Z opcji ofensywnych, uzasadnienie znajduje wybór Durmusa (2.3, 15 pkt). W Radomiu miał najwyższe xG w drużynie (0.37), często strzelając (4/0). Niezmiennie prowadzi również w klasyfikacji dośrodkowań w pole karne oraz jest w ścisłej ligowej czołówce w statystyce udziałów w ataku i strzałów. Ponadto pełne spotkanie rozegrał Terrazzino (2.0, 7 pkt) i to przez niego przechodziły praktycznie wszystkie ataki Lechii. Zupełnie natomiast na marginesie, nie możemy oprzeć się wrażeniu, że być może to czas na przełamanie niemocy bramkowej Flavio i jakąś bramkę z jego strony. Ot, choćby z karnego. (MM)

Wisła Kraków

Sytuacja Wisły z tygodnia na tydzień wygląda coraz gorzej. Porażkę z Legią można jeszcze jakoś uzasadnić, jednak na blamaż w starciu z trzecioligową Olimpią Grudziądz nie ma już wytłumaczeń. Delikatnie mówiąc “Biała Gwiazda” nie będzie w Gdańsku faworytem. W kontekście Fantasy Ekstraklasy radzimy unikać zawodników krakowskiego zespołu. (TK)

Wisła Płock

Czekamy na rozwój sytuacji i pomysły nowego (?)/tymczasowego (?) trenera. Zamieszanie medialne dotyczące zaległości w wypłatach, odejścia trenera Bartoszka oraz szefa działu scoutingu, to warunki dalekie od tego, żeby inwestować w Nafciarzy. Zwłaszcza, że również (a może przede wszystkim), bieżąca boiskowa postawa Wisły Płock pozostawiała wiele do życzenia. (MM)

Górnik Łęczna

Zmęczeni po pucharowej batalii wracają do walki o utrzymanie w Ekstraklasie. Wybierają się do płockiej twierdzy, która mimo obalenia przez Piasta, wciąż imponuje swoją punktową historią. Trudno przewidzieć jak Nafciarze będą się spisywać bez trenera Bartoszka, ale można zakładać, że trochę nowej energii w nich zobaczymy. Górnik nie przegrał od 7 ligowych meczów (4Z, 3R), a ostatnie zwycięstwo nad Stalą przekonuje nas, że piłkarz pokroju Lokilo (1.8, 18 pkt) nie musi być wcale takim szalonym rozwiązaniem (punktów tyle co Grosicki. W tej rundzie po kolei: Asysta / Asysta LOTTO / – / Asysta.) Śpiączkę pomijamy celowo, bo z jakiegoś powodu podania kongijskiego skrzydłowego Górnika nie były kierowane do napastnika z nr 18 na plecach (w tej rundzie oddał tylko 4 strzały). Na mecz ze Stalą nieśmiało polecaliśmy Leandro i opłaciło się! Czy ktoś odważy się zaryzykować i tym razem? Wisła w Płocku strzelała w tym sezonie co najmniej jedną bramkę (i zazwyczaj dokładnie jedną – 6/10 przypadków) w każdym dotychczasowym meczu oprócz starcia z Piastem… (IB)

Górnik Zabrze

Kluczowa informacja: wraca Podolski (2.1, 14 pkt)! Istotna informacja: to nieidealny początek rundy dla piłkarzy trenera Urbana. Gra momentami była bardziej obiecująca niż mogłyby wskazywać rezultaty, ale koniec końców po 4 meczach mają 1W, 2R, 1P. Pamiętając jednak, o nie najłatwiejszych rywalach i brakach kadrowych, możemy uznać, że nie ma powodów do paniki. Ciekawa informacja: po wcześniejszych meczach pucharowych, Górnik wypadał w lidze bardzo blado (porażki z BBT i JAG, remis z ZAG). To zapewne pokłosie problemów kadrowych właśnie, ale niewiele się w tej kwestii zmieniło. Historyczna informacja: ostatnie 5 meczów Górnika z Cracovią w Zabrzu, to tylko jedno zwycięstwo gospodarzy. Wpadka Cracovii z Termaliką chyba nas aż tak bardzo nie przestraszyła (choć lepiej to przeanalizuje MM poniżej), więc wracamy do kluczowej informacji i nikogo poza Podolskim nie polecamy (zakładając, że Poldi zawsze może coś zrobić). (IB)

Cracovia

Ostatnią porażkę Pasów z Bruk-Betem można traktować różnie, my jednak ufamy w dalszym ciągu w trenera Zielińskiego i ten wynik uznajemy za wypadek przy pracy. Jak słusznie zauważa powyżej Igor, Górnik z racji wąskiej kadry ma duże problemy z pogodzeniem meczów ligowych ze zmaganiami pucharowymi. To może być woda na młyn gości, którzy akurat pod względem fizycznym prezentują się od początku rundy naprawdę dobrze. Ciężko również oprzeć się wrażeniu, że wielu ligowym drużynom (Cracovii także), łatwiej przychodzi konstruowanie swoich ataków przy grze z kontry. Kto wie zatem, czy nie jest to dobre spotkanie by w dalszym ciągu ufać Rakoczemu (1.6, 22 pkt) czy Pelle (2.5, 14 pkt). Argumenty w zasadzie bez zmian. Wokół Rakoczego koncentruje się w znacznej mierze gra ofensywna Pasów, a Pelle grając na 9-tce i mając w dalszym ciągu asa w rękawie w postaci potencjalnych karnych, nie przestaje kusić. Obiecujący debiut zaliczył Konoplanka, jednak z uwagi na jego przygotowanie fizyczne oraz okoliczności pozasportowe, ciężko go już w tym momencie z pełnym przekonaniem polecać. W kilku składach na pewno po ostatniej kolejce zostali defensorzy Pasów i to jest pewien dylemat. Z jednej bowiem strony Górnik w domowych meczach ligowych trafia bardzo regularnie, zaś z drugiej – Pasy z dwóch ostatnich wyjazdów wróciły z czystym kontem. Pewnie nie jest to najlepszy moment na zakup obrońców Cracovii, ale nie mamy przekonania co do tego, czy konieczna jest ich sprzedaż. (MM)

Lech Poznań

Lech Poznań po ostatnich zwycięstwach z Pogonią w lidze oraz z Górnikiem w Pucharze Polski udowodnił, że znajduje się w bardzo wysokiej formie. Na pewno te mecze mocno podbudowały piłkarzy Kolejorza i przed spotkaniem z Rakowem wydają się być lekkim faworytem tej potyczki. Dużym atutem Lecha jest jego stadion, na którym w tym sezonie nie przegrał spotkania i traci bardzo mało bramek. Ekipa Macieja Skorży w Poznaniu gra bardzo otwarty i atrakcyjny futbol więc możemy spodziewać się, że tercet Ishak (3.70, 25 pkt.), Amaral (3.30, 20 pkt.), Kamiński (3.10, 28 pkt.) staną na wysokość zadania i dorzucą kilka punktów do Fantasy. Jak już wspomnieliśmy, Lech traci mało bramek przed własną publicznością. Więc jeżeli nie posiadamy całej trójki ofensywnej z Lecha możemy wybrać jednego z obrońców Kolejorza. Dwójka bocznych obrońców czyli Pereira (2.10, 17 pkt.) oraz Rebocho (2.10, 14 pkt.) mają duży udział w akcjach ofensywnych Kolejorza i często dośrodkowują piłkę w pole karne rywala. (MW)

Raków Częstochowa

Raków jest najlepiej punktującym zespołem na wyjazdach. Lech – w domu. Lech rozbił Pogoń w Szczecinie, a Raków… No właśnie. Zastanawiam się czy są jakieś naprawdę fajne i mocne argumenty za Rakowem. Raków gra kawał dobrej piłki, ale zawsze przychodzi moment kiedy pozwala na wiele przeciwnikowi. Z Lechem może się to źle skończyć. Nie przesądzam wyniku spotkania, Lech ma swoje  problemy w defensywie i jak wiadomo błędów się też nie wystrzega. Kto może je wykorzystać po stronie gości? Naturalnie może to być Gutkovskis. Silny napastnik dochodzi do sytuacji. Gorzej jest z wykończeniem. Niektórzy się śmieją, że skoro trafił w PP to chyba teraz pora na ślepaki. Może to być Wdowiak. Zdarza się, że wątpimy w pana Mateusza, ale on konsekwentnie robi swoje. I ma tę zaletę, że jest graczem dość uniwersalnym i chyba lubianym przez trenera. Ciekawie z Wisłą Płock zaprezentował się Sorescu (strzały 2/1, podania kluczowe 2/1, pojedynki 18/11), ale osobiście nie miałbym odwagi inwestować w niego na Poznań. Podobnie jak ciężko być zdecydowanie przekonanym do defensywy z Częstochowy. Petrasek zawsze może dojść do główki, a czyste konta nie są obce Kovacevicowi. Ale to byłoby takie myślenie życzeniowe. Natomiast tradycyjnie cały zespół spina jedno nazwisko. Ivi Lopez (3.5, 13 pkt) – niewykorzystany karny zawsze może się przytrafić, ale ważne, że to Hiszpan do niego podszedł. Rzuty wolne? Klasa. Podania kluczowe? Wysoki poziom. Umiejętność znalezienia się w pozycji dogodnej do strzału? Regularnie. W skrócie: jest potencjał. Aczkolwiek trzeba pamiętać o czym wyżej pisze Michał, Lech u siebie nie przegrał, a bilans bramkowy w sezonie ma 28:3. (KB)

Legia Warszawa

Legia ma za sobą już trzy mecze z rzędu bez porażki. To nowość dla kibiców z Warszawy. Walka o utrzymanie trwa w najlepsze. Kadra i system gry (czwórką z tyłu, bez wahadeł) zaczynają nabierać konkretnych ram. Po meczu ze Śląskiem, Legię czeka podwójna kolejka. Wszystko pasuje do schematu i mimo obaw wielu z nas sięgnie lub utrzyma graczy z Warszawy. Na co warto zwrócić uwagę? W systemie z czwórką, mniejszą rolę odgrywa Mladenović. Oczywiście nadal biega do przodu i szuka dośrodkowań, ale naturalnie LO to nie wahadło. No i co tu dużo mędrkować, Serb wciąż szuka formy. Borucowi za dwa mecze kończy się zawieszenie. O tym warto pamiętać w kontekście obsady bramki na podwójną kolejkę. Może Król Artur wróci między słupki na mecz z BBT. W meczu pucharowym bardzo fajnie na swojej nominalnej pozycji pokazał się Szwed Johannson. Tańszy o pół miliona od Mladena, może stanowić ciekawą dla niego alternatywę. W meczu z GKŁ słabe zawody zaliczył Rosołek. Wydawał się ciekawą, niedrogą opcją, ale gdyby to kibice decydowali o wyjściowej jedenastce, to pewnie Maciek by się w niej nie znalazł. A wtedy może znowu szansę dostanie Muci? Jego pozycja w zespole jest nieoczywista i dziś głowy za niego nie damy. Nie damy też za następne trzy nazwiska, ale te pozwolimy sobie już pogrubić, bo są to ciekawi kandydaci do punktowania: Wieteska (1.9, 15 pkt) – pewny skład, pewne szanse na CS, potencjał ofensywny. Pekhart (2.6, 14 pkt) – moc energii traci na pracę w pressingu, ale dochodzi do sytuacji strzeleckich. Niewielu, ale jednak. Patrząc na defensywę Śląska można pokusić się o typ, że i tym razem Czech stanie przed jakąś szansą. No i last but not least pan Josue (2.5, 13 pkt) – niejednokrotnie Portugalczyk pokazywał, że gdyby miał sprawniejszych kolegów wokół siebie, to jego dorobek punktowy w fantasy byłby zdecydowanie większy. Ma wizję i pomysł, strzał i podanie. Krótkofalowo Josue na (ŚLĄ) i długofalowo (DGW) to wybór, który się obroni. (KB)

Śląsk Wrocław

Legia walczy o utrzymanie, a Śląsk walczy, by nie grać o utrzymanie. Sytuacja wrocławian jest jednak coraz gorsza (6 punktów w 11 meczach!, tylko 2 punkty przewagi nad WAR i GKŁ). Co może ich zatem uratować? W Warszawie nie wygrali od blisko 10 lat, a u legionistów widać zalążki powrotu do dawnej formy. W drużynie Jacka Magiery brak klasycznych liderów (myśląc o punktacji w Ekstraklasie i Fantasy Ekstraklasie). Do składu wrócił już Exposito, ale na razie nie mamy powodów, by chętnie na niego stawiać. Podobnie zresztą, jak na innych zawodników WKS-u. I niech nikogo nie zmyli czyste konto w derbowym spotkaniu. Zagłębie nie trafiało w tamtym meczu na pustą bramkę, a dla Śląska był to pierwszy mecz bez straty bramki od kilku dobrych miesięcy. (IB)

W powyższych tekstach korzystaliśmy z oficjalnych statystyk Ekstraklasa SA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Related Post