[Fantasy 1 Liga] Zapowiedź 26 kolejka

[Fantasy 1 Liga] Zapowiedź 26 kolejka post thumbnail image

Dopiero co opadły weekendowe emocje związane z Fortuna 1 ligą, a my już zapowiadamy kolejną kolejkę. W poprzedniej rundzie pierwszy raz od 32 kolejki sezonu 2016/2017 bramki zdobyła każda z drużyn biorących w niej udział. Dwudziesta szósta seria spotkań rozpocznie się już dziś i odbędzie się bez udziału Miedzi oraz ŁKS-u, które wcześniej rozegrały swój mecz. Pamiętajcie o tym przy planowaniu transferów.

Sandecja Nowy Sącz – GKS Jastrzębie

Sandecja rozegra swój drugi mecz z rzędu na własnym stadionie. W poprzedniej serii po dobrym spotkaniu, rozgrywanym w zimowych warunkach zremisowała z Koroną. Kolejną bramkę zdobył w tym spotkaniu Łukasz Zjawiński (2.0, 33 pkt.) wyrastający na napastnika numer jeden Fortuna 1 Ligi.
W meczu z teoretycznie słabszym rywalem postara się poprawić swój dorobek i potwierdzić, że czasami krok zrobiony w tył może pomóc w rozwoju zawodnika. W pięciu rozegranych spotkaniach z Jastrzębiem Sandecja wygrywała trzykrotnie, zanotowała dwa remisy i zawsze strzelała przynajmniej jedną bramkę.
W poprzedniej kolejce zwracaliśmy uwagę na obrońcę Boczka (1.9, 16 pkt.), a ten odwdzięczył się nam bramką. W jesiennym spotkaniu biało-czarni nie stracili bramki, co przy słabej skuteczności zawodników ze Śląska pozwala spoglądać przychylnie na defensorów trenera Dudka. Najlepszy mecz od przybycia do Nowego Sącza ma za sobą Fall (1.3, 12 pkt.), co potwierdził asystą. Był często widoczny pod bramką rywali.

GKS jechał ze sporymi nadziejami na mecz do Sosnowca. Niestety dla jego zawodników oraz fanów drużyna spadła po weekendzie na ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Biorąc pod uwagę fakt, że z Sandecją jeszcze nie wygrali, będzie ciążyła na nich dodatkowa presja. Zespół potrzebuje punktów, ponieważ rywale w walce o utrzymanie zaczęli punktować. Dobre zawody przeciw  Zagłębiu rozegrał Łaski (1.3, 18 pkt.).

Apklan Resovia – Stomil Olsztyn

Pomimo przegranej w Legnicy Resovia zasługuje na słowa pochwały. Zwłaszcza w pierwszej połowie i końcówce drugiej jej gra wyglądała dobrze na tle lidera. Piłkarze trenera Kroczka grali wysokim pressingiem i nie pozwalali na zbyt wiele Miedzi. Aktywny był Wojciechowski (1.9, 9 pkt.),  a na szczególne słowa uznania zasługuje grający w pomocy Mikulec (1.8, 25 pkt.). Zwracamy uwagę, że w naszej grze figuruje on jak obrońca, a na swoim koncie ma już dwie bramki i asystę. Szansę na bramkę miał również inny obrońca Eizenchart (1.3, 8 pkt.), ale zmarnował świetne dogranie, które posłał mu Solijć (1.7, 11 pkt.). Kapitan Resovii dobrze radził sobie w środku pola, podobnie jak najskuteczniejszy z pomocników w drużynie z Podkarpacia Mróz (1.8, 17 pkt.). Jeśli z takim zaangażowaniem i dyscypliną taktyczną zagrają ze Stomilem, powinni zdobyć trzy punkty. Muszą tylko poprawić skuteczność. W kwietniowym meczu poprzedniego sezonu wygrali w Rzeszowie po bramce Jarocha (1.8, 10 pkt.).

Nie było efektu „nowej miotły” w Osztynie i pod wodzą nowego szkoleniowca Stomil przegrał z Odrą. Trener Jacek wspominał po meczu, że nie było wiele czasu na wspólny trening z zespołem. Nie wiemy do końca kto najbardziej wpłynął na taki obrót spraw. Jednak do następnego meczu tych jednostek treningowych nie będzie dużo, a sytuacja w tabeli komplikuje się coraz bardziej. Z Resovią na pewno nie zagrają zawieszeni Spychała i Żwir. Trener da szansę zmiennikom. A my chyba odpuszczamy sobie zawodników Stomilu w tej kolejce i zobaczymy, czy ich gra ulegnie poprawie.

Korona Kielce – Podbeskidzie Bielsko – Biała

Przed Koroną dwa mecze na własnym stadionie i szansa na poprawę bilansu w spotkaniach domowych. W pierwszym z nich zagra bez pauzującego za kartki Szymusika. W dalszym ciągu nie wiadomo czy zgłoszony do rozgrywek, jeszcze przed meczem z Podbeskidziem zostanie Zarandia (1.9, 0 pkt.). Opóźnienie w załatwianiu formalności leży po stronie belgijskiego Zulte Waregem. Trener Ojrzyński ma i tak pierwszy raz pełen komfort w doborze składu. Pewne miejsce w nim mają Podgórki (2.3, 21 pkt.) oraz Błanik (2.3, 22 pkt.), którzy ciągną do przodu grę ofensywną zespołu. Coraz lepiej wspomaga ich w tym Łukowski (2.6, 7 pkt.), autor bramki na wagę remisu w Nowym Sączu. Wszedł z ławki i był najjaśniejszym punktem drużyny w tamtym meczu. Cały czas niewidoczni są napastnicy, a Korona na wiosnę zdobyła tylko jedną bramkę z gry. Pozostałe padały po stałych fragmentach. Kolejne okazje do asyst będzie miał zatem Podgórski.

Podbeskidzie potrafi zdominować rywala, prowadzić grę , narzucić swój rytm jednak w dalszym ciągu nie przekłada się to na zdobycze punktowe i wygrywanie meczy. Teraz jadą do Kielc, gdzie nie udało im się wygrać w ostatnich pięciu spotkaniach rozgrywanych na stadionie Korony. Stracili w nich 10 goli. Górale znajdują się pod wielka presją. Spadli na dziesiąte miejsce w ligowej tabeli i muszą zacząć wygrywać, jeśli naprawdę chcą do końca walczyć o Ekstraklasę. Ostatni mecz w lidze wygrali 20 listopada. Jedną z bramek dających ten dawno nie oglądany rezultat dał Biliński, który strzelił gola także ŁKS-owi. Z Koroną kibice muszą liczyć na jego skuteczność. Pod nieobecność Romana, większa odpowiedzialność za rozprowadzanie akcji spadnie na pozostałych pomocników. To będzie ciężki mecz dla gości z Bielska- Białej.

Puszcza Niepołomice – Zagłębie Sosnowiec

Zagłębie wygrało drugi mecz z rzędu. W obu przypadkach potrafiło kontrolować przebieg gry i łapie komfort psychiczny, o którym wspominał trener Skowronek na pomeczowej konferencji prasowej. Bez gola tym razem Sobczak (2.7, 23 pkt.), choć swoje okazje miał i brakowało niewiele do ich pozytywnego zakończenia. Przed meczem z Puszczą nie warto z niego rezygnować. Tym bardziej, że jego współpraca z Oliveirą (1.9, 11 pkt.) i Gojnym (1.8, 5 pkt.) wyglądała bardzo obiecująco. Widać, że Ci zawodnicy łapią rytm. Ciekawą opcją może być jeden z defensorów Zagłębia, które nie straciło jeszcze bramki w Niepołomicach. Tutaj wyróżnia się właśnie wspomniany wahadłowy, który wykonuje także stałe fragmenty gry.

Puszcza zagrała świetne ostatnie 6 minut w Głogowie, odwracając zupełnie wynik spotkania. Remis, w tych okolicznościach należy uznać za dobry rezultat i podbudowani takim wynikiem wracają do domu. W Niepołomicach nie przegrali od trzech spotkań i będą chcieli podtrzymać tą serię. W tych meczach zdobyli 10 bramek, tracąc cztery. Co ciekawe siedem z nich zdobywali obrońcy. Čikoš (1.8, 15 pkt.)  trzy, Sołowiej (1.7, 23 pkt.) dwie, a Kościelny (1.6, 21 pkt.) i Stępień (1.6, 14 pkt.) po jednaj.

Odra Opole – Górnik Polkowice

Odra ustabilizowała swoją grę po zmianie ustawienia i po wygranej z Widzewem przywiozła trzy punkty z Olsztyna. W tym spotkaniu nastąpiła zmiana w bramce i w miejsce Kuchty, oglądaliśmy klubowego wychowanka Sapielaka (0.5, 3 pkt.) Był to jego pierwszy mecz w tej rundzie. Poza tym Odra nie zaskoczyła, grała konsekwentnie w obronie i mozolnie zapracowała na swoje akcje w ofensywie, które skutecznie wykorzystała. Do składu wróci Kamiński (1.5, 11 pkt.), a kolejny mecz zagra zapewne wychowanek Klimek (0.5, 14 pkt.). Miło patrzy się, jak trener daje szanse gry młodym piłkarzom, mądrze wprowadza ich do drużyny, a Ci odpłacają się dobrą grą. Do pierwszego składu wrócił także Czapliński (1.7, 9 pkt.) i od razu zapisał na swoim koncie bramkę. W obliczu nieskutecznej gry pozostałych napastników będzie miał zapewne okazję na poprawę statystyk w derbowym spotkaniu  z Górnikiem.

Górnik wywiózł trzy punkty ze stolicy Górnego Śląska. Piłkarze z Polkowic pokazali charakter w tym spotkaniu, wygrali zasłużenie i widać było, że zależy im na korzystnym wyniku. Z takim podejściem oraz determinacją ich szanse na korzystne zakończenie sezonu rosną. Druga wygrana z rzędu i sześć zdobytych bramek pozwalą myśleć o korzystnych wynikach. Praca trenera daje korzystne efekty. Liderem środka pola tej drużyny staje się na naszych oczach Egipcjanin Hafez (1.8, 14 pkt.). Numer 10 na koszulce zobowiązuje, a on bierze na siebie ciężar gry i staje się kluczowym zawodnikiem zespołu. Zapisał na swoim kocie pierwszą asystę w barwach Górnika. Szansę na rehabilitacje za zmarnowanego karnego, będzie miał Piątkowski (1.8, 17 pkt.), a do składu wraca lider obrony Biernat (1.6, 16 pkt.).

GKS Katowice – Widzew Łódź

GieKSa przegrała mecz z Górnikiem po indywidualnym błędzie w defensywie, przy stałym fragmencie gry. Trener Górak musi poświęcić sporo uwagi temu elementowi przed kolejnym spotkaniem, ponieważ jego piłkarze od kilku spotkań prezentowali rywalom świetne okazje pod bramką Kudły. Można było oczekiwać, że wreszcie ktoś z podarku skorzysta. Absurdalny faul Janiszewskiego we własnym polu karnym też ciężko wytłumaczyć.  Bramkarz GKS-u obronił karnego i zrobił wiele by zakończyć mecz przynajmniej remisem. Do jego postawy nie dociągnęli koledzy, a swoiste fatum Bukowej ciąży zawodnikom od dawna. Tracą tutaj sporo na jakości gry, a tym razem zabrakło również determinacji w walce o pozytywny rezultat w spotkaniu. Miałem wrażenie, jakby przeszli trochę obok meczu. Ich seria 6 spotkań bez porażki zakończyła się w kiepskim  stylu. Ogólnie atmosfera wokół klubu ze stolicy Górnego Śląska w ostatnich dniach nie jest najlepsza. A swoje zastrzeżenia do jego funkcjonowania w liście otwartym wyraził były Klub Biznesu. Generalnie „Jak sobie tak pracujesz, to tak masz.” Słowa trenera Góraka z pomeczowej konferencji najlepiej podsumowują grę jego zespołu. Zawodników jego zespołu damy odpocząć w tej kolejce, jeśli mamy taką możliwość.

Widzew po dobrej grze i zwycięskiej bramce w ostatnich minutach odniósł zasłużone zwycięstwo w domowym meczu z GKS-em Tychy. Trener Niedźwiedź dokonał pięciu korekt w składzie. Poza zmianami personaliami przesunięty do linii defensywnej został Hanousek, a miejsce na prawym wahadle zajął Danielak (2.1, 12 pkt.). Spisał się na tyle dobrze, że został wybrany do jedenastki kolejki. Dawał dużo w ofensywie swojej drużynie i często napędzał jej ataki. Właściwie zabrakło mu tylko podsumowania swojej gry w postaci bramki lub asysty. Kolejną okazję na poprawę zdobyczy punktowej w Fantasy 1 lidze będzie miał w Katowicach, a jeśli tylko podtrzyma dyspozycję z ostatniego spotkania na długo zajmie miejsce w tym ustawieniu drużyny. Na lewym wahadle aktywny w fazie ofensywnej gry był także Nunes (1.8, 16 pkt.). Obaj wahadłowi muszą jednak popracować nad poprawę gry defensywnej. Jeśli chodzi o ofensywę, to pierwszą bramkę zanotował Tepiłowski (1.4, 12 pkt.) i pomoże mu to w walce o miejsce w pierwszej jedenastce. Jeśli je utrzyma będziemy mieli zawodnika z potencjałem punktowym, w dobrej cenie. Zwycięstwo łodzianom zapewnił Pawłowski (2.4, 29 pkt.), po dobrym uderzeniu Gołębiowskiego (1.8, 16 pkt.) w poprzeczkę z rzutu wolnego. Ależ ten chłopak ma ułożoną nogę. Podpatrywać na treningu powinien go Guzdek, który zaliczył fatalne pudło. Do dzisiaj nie wiem, jak on nie trafił do pustej bramki. Ta sytuacja nie pomoże mu mentalnie szukać dyspozycji z jesieni. Widzew w Katowicach będzie faworytem, ale musi nastawić się na defensywne nastawienie gospodarzy i mozolne budowanie ataku pozycyjnego.

Skra Częstochowa – Chrobry Głogów

Skra kolejny raz pokazała swoją ambicję i charakter, a jej trener zapowiada walkę o zwycięstwa w każdym meczu. Drużyna z Częstochowy przegrywając 2:0 doprowadziła do wyrównania za sprawą Mesjasza (1.9, 15 pkt.) oraz Napory, a nie wykorzystali jeszcze rzutu karnego. Pierwsza bramka Mesjasza na wiosnę. W rundzie jesiennej miał ich trzy i pozostaje najniebezpieczniejszym piłkarzem dla rywali przy stałych fragmentach gry. W pierwszym spotkaniu sezonu piłkarze Dziółki pokonali Chrobrego 1:0 i z pewnością powalczą o powtórzenie tego rezultatu teraz w Bełchatowie. Swój wkład będzie chciał wnieść w to strzelec bramki z tamtej konfrontacji, czyli Piotr Nocoń (1.7, 20 pkt.). Na autora dwóch asyst w Gdyni obrońcy Chrobrego będą musieli uważać.

Obrońcy Chrobrego długo zapamiętają natomiast ostatnie minuty spotkania z Puszczą, gdy pozwolili sobie strzelić dwie bramki. Praktycznie wygrany mecz skończył się remisem, na który z przebiegu gry nic nie wskazywało. Chrobry zagrał tak, jak wszyscy się tego spodziewali. Pewnie kontrolował przebieg spotkania, dominował nad Puszczą, a swoje gole zdobyli Práznovský (1.8, 23 pkt.) oraz  van der Heijden (1.9, 12 pkt.). I kiedy sprawdzaliśmy z kim zagrają w następnym spotkaniu stracili dwie bramki. Uznajemy to za wypadek przy pracy, podobnie jak trener Djurdjević i w pełni zgadzamy się, iż lepiej, że taki „zimny prysznic” przyszedł teraz niż w decydującej fazie sezonu. A potwierdzić to będą chcieli z pewnością Piła (2.0, 18 pkt.) oraz powracający do składu Lebedyński (2.0, 18 pkt.). Stracone bramki także nie powinny wyzwalać u nas chęci sprzedaży obrońców z Głogowa.

GKS Tychy – Arka Gdynia

GKS Tychy jest poukładany, ma stały sprawdzony skład i punktuje. Mecz w Łodzi pokazał jednak, że brakuje zdecydowanego lidera, który pociągnie ten zespół w trudnym momencie. W drużynie trenera Derbina coś blokuje każdego przychodzącego do niej napastnika. Podobny efekt widzimy w przypadku mającego odczarować tę pozycję Rumina (2.1, 11 pkt.). Duża w tym rola trenera, który musi chyba zmienić coś w grze do przodu i konstruowaniu ataków przez zespół. W meczu z Arką zabraknie Wołkowicza (1.8, 25 pkt.) i to będzie duża strata osłabiająca drużynę nie tylko w defensywie, ale także w fazie ofensywnej. Wszak to najskuteczniejszy zawodnik rundy. Przed GKS-em ciężki mecz, gdzie o poprawę skuteczności będzie ciężko. Jeśli mam typować kogoś poza napastnikami do odblokowania to wskazałbym na doświadczonych Biela (2.0, 13 pkt.) oraz Grzeszczyka (2.1, 5 pkt.). Tylko, że drugi z nich nie jest, na chwilę obecną, zawodnikiem pierwszego składu.

Do Tychów powraca Ryszard Tarasiewicz. Wydaje się, że Arka czekała właśnie na niego. Działacze trafili z wyborem trenera, bo uwolnił on potencjał w tej drużynie. Arka pod jego wodzą nie przegrała w lidze od sześciu spotkań, zremisowała jedno z nich i zdobyła 21 bramek. Zdobywali je zawodnicy wszystkich formacji, poza bramkarzami. Najlepszym strzelcem w sezonie jest Adamczyk (3.1, 43 pkt.), który o jedną bramkę wyprzedza Czubaka (1.9, 26 pkt.). Dalej są Kobacki (1.8, 11 pkt.) oraz Marcjanik (2.2, 16 pkt.). W Tychach nie zagra Deja i ciekaw jestem, jak będą sobie radzili bez niego jego koledzy. Absencja tego piłkarza to także problem dla wielu graczy Fantasy, w obliczu pauzy zawodników Miedzi oraz ŁKS-u.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Post