Prognoza Skauta – zapowiedź kolejki [GW28]

Prognoza Skauta – zapowiedź kolejki [GW28] post thumbnail image

Za nami Puchar Polski, przed nami szalone kolejki DGW29 i BGW31. Po drodze trzeba jednak zdobyć punkty w najbliższej serii gier. Przyjrzeliśmy się parom z weekendu i próbujemy zwrócić Waszą uwagę na wybrane nazwiska. Pamiętajcie jednak, by transfery robić z planem długofalowym 😉 Czytajcie, inspirujcie się, komentujcie. Zieloności!

Zagłębie Lubin

Szysz (2.3, 52 pkt) nie wygląda, ale dowozi punkty (najwięcej ze wszystkich w grze). Gros z nich zdobył z karnych, które teraz być może będzie musiał oddać Starzyńskiemu. Fatalny mecz Zagłębia w Białymstoku sprawia, że większość zawodników może obawiać się o skład. Aktywnością boiskową wciąż wyróżnia się Łakomy, ale (w przeciwieństwie do Szysza) nie przekłada się to na punkty. Stal od sześciu spotkań nie wygrała (2R, 4P), ale trudno jednoznacznie stwierdzić, czy Zagłębie będzie w stanie to wykorzystać. (IB)

Stal Mielec

Kolejna okazja dla Stali, aby praktycznie zapewnić sobie utrzymanie w Ekstraklasie. Można się tego było spodziewać, jednak widać, że mielecka ekipa funkcjonuje gorzej niż w poprzedniej rundzie. Osłabienia zrobiły swoje. Nie skazujemy zespołu Adama Majewskiego na porażkę w Lubinie, ale w obecnej dyspozycji nie możemy polecać zawodników Stali do składów w Fantasy Ekstraklasie. (TK)

Pogoń Szczecin

Z poleceniem z ekipy Portowców. Podopieczni Runjaića są w świetnej formie, więc nie sposób ich pominąć, a lepsza forma Wisły Płock to tylko malutki minusik przy dużej ilości plusów. Spotkanie zapowiada się bramkowo, więc przede wszystkim wejdziemy w ofensywę, czyli Grosickiego (2.7, 34 pkt). Z drugiej strony trzy ostatnie starcia obu ekip kończyły się wynikami 0:1, 2:0 i 0:0, więc Matę (2.0, 31 pkt) również można rozważyć. Czyli chyba nic odkrywczego. Portowców chętnie kupujemy również ze względu na zbliżającą się podwójną kolejkę. Kogo do trójki? Opcją jest podwojenie defensywy lub pomocy: Kowalczykiem lub Dąbrowskim. (IB)

Wisła Płock

Bez poleceń z ekipy Nafciarzy. Wyjazd na trudny teren, do walczącej o mistrza Pogoni, gdzie wciąż pamiętają o meczu z Płocka i całą ekipą, na czele z Grosickim, pałają żądzą rewanżu. Do tego Pogoń ostatnio prezentuje bogactwo rozwiązań w ofensywie i skuteczną grę przed własną publicznością (4:0 z Radomiakiem, 4:1 z Wisłą Kraków), zaś postawa wyjazdowa Nafciarzy, nawet biorąc pod uwagę przełamanie w Białymstoku, nie napawa optymizmem. Jeżeli dodatkowo weźmiemy pod uwagę, że w meczu z Górnikiem podopieczni trenera Stano dopuścili przeciwnika do 23 strzałów na bramkę, a zabrzanie 13-krotnie wykonywali rzuty rożne, to mamy wszelkie logiczne podstawy do odpuszczenia zawodników z Płocka w tej kolejce. (MM) 

Piast Gliwice

Gdyby nie brak pewności co do stanu murawy w Gliwicach, to szczerze mówiąc należałoby mocno polecać inwestycję w zawodników Piasta przed tym spotkaniem. Na ten moment brak jest jednak informacji, czy można spodziewać się pod tym względem poprawy względem ostatnich spotkań. A to całkiem poważnie może mocno ograniczyć ofensywne możliwości gospodarzy. Zwłaszcza, że zarówno na piątek, jak i na sobotę, w Gliwicach przewidywane są opady deszczu. W normalnych okolicznościach bohater ostatniego spotkania – Wilczek oraz niestrudzenie nakręcający wszystko co dzieje się w ofensywie Piasta – Kądzior („+sfg”), byliby oczywistymi, logicznymi kandydatami do polecenia. Z drugiej strony lekko niepokoi fakt, że Piast w 3 domowych meczach tej rundy, trafił tylko raz i choć można tłumaczyć tę statystykę klasą przeciwników, to chyba nie do końca była to jedyna przyczyna. Z całą jednak pewnością o bramkę w Gliwicach niełatwo (nie trafiali ostatnio Górnik i Lechia), a Łęczna sama nie strzeliła od 3 spotkań. Inwestycja w bardzo aktywnego przy sfg Mosóra (1.8, 40 pkt), Placha (2.1, 36 pkt) czy też Czerwińskiego (2.1, 36 pkt), wydaje się być zatem warta rozważenia. (MM)

Górnik Łęczna

Nowa miotła – będzie przełamanie? Zawsze jest taka możliwość, ale nie ma za tym argumentów. W bezpośrednich starciach obu ekip w Gliwicach padało kiedyś trochę bramek, ale Śpiączki i Lokilo przed tym wyjazdem nie możemy polecać. (IB)

Lech Poznań

Przed nami mecz na szczycie tej kolejki PKO Ekstraklasy. Do Poznania na mecz z Lechem przyjeżdża rozpędzona Legia Warszawa. Znowu możemy się spodziewać kompletu publiczności na trybunach co może być dodatkowym atutem dla Kolejorza. Przed tym meczem jest kilka zagadek związanych z wyborami personalnymi. Do gry z tercetu ofensywnego Lecha na 100% gotowi są Ishak (3.80, 37 pkt.) oraz Kamiński (3.10, 41 pkt.). Znak zapytania stawiamy przy nazwisku Amarala, który w meczu ze Śląskiem nabawił się drobnego urazu. Cały czas trwa walka o jego powrót do zdrowia, więc nie mamy pewności czy zagra dlatego wstrzymamy się z polecaniem Portugalczyka. W tym meczu mniej przychylnie patrzymy na defensywę Lecha pod kątem Fantasy. Kolejorz co prawda w meczach rozgrywanych w Poznaniu traci bardzo mało bramek, ale trzeba wziąć pod uwagę klasę rywala oraz to, że Legia jest na fali więc czyste konto Lecha w tym meczu nie jest niczym pewnym. Dochodzi do tego aspekt rotacji w defensywie. Miejsce w składzie powinien utrzymać Pereira. Po Infekcji do składu wróci także Milić. Rebocho czuje już presję w postaci Douglasa i będzie musiał pokazać pełnię umiejętności, aby utrzymać miejsce w wyjściowej jedenastce.

Legia Warszawa

Banałem będzie stwierdzenie, że Legię czeka bardzo trudne spotkanie. Wyjazdy do Poznania nigdy nie były łatwe, a biorąc pod uwagę tegoroczną sytuację zespołu Vukovica (plus kontuzje Wszołka, Ribeiro – już trenuje, gorsza forma Mladenovica) oraz fakt, że zespół z Warszawy ma w nogach bardzo ciężki mecz w PP to zadanie przed Legią jeszcze trudniejsze. Przeciwko wyborom graczy ze stolicy przemawia również kalendarz. Szykuje nam się podwójna kolejka 29. a to – przede wszystkim w przypadku graczy, którzy wykorzystali Dziką Kartę – konieczność już dziś budowania składów pod podwójne spotkania. Co w zasadzie równa się wychodzeniu z graczy Legii. Naturalnie takie mecze budzą dodatkową motywację, ale logika i okoliczności sugerują poszukania innych transferów do naszych klubów. (KB)

Lechia Gdańsk

Teoretycznie faworyt w tym spotkaniu jest jeden, ale ciężko nie zwrócić uwagi na to, jak momentami nierówno gra Lechia i jednocześnie, jak całkiem nieźle poczynają sobie ostatnimi czasy goście (choć nie do końca znajduje to odzwierciedlenie w wynikach). Dlatego nie bez obaw, ale polecimy Zwolińskiego (2.1, 27 pkt), który z 3 bramkami w 4 ostatnich meczach jest najbardziej logicznym wyborem z ofensywy Lechistów. Postawa obronna zarówno w Warszawie, jak i nawet wcześniej w wygranym meczu z Łęczną, mogła już nieco budzić obawy. Bramka gości w Gdańsku nie będzie mówiąc szczerze dużym zaskoczeniem, dlatego defensywę miejscowych omijamy.(MM)

Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Bardzo ciekawa drużyna. W dwóch ostatnich meczach oddali 41(!) strzałów, ale tylko 2 z nich zamienili na bramki. Nieskuteczność poważnie zniechęca do inwestycji w piłkarzy trenera Latala, ale naprawdę sprawiają wrażenie takich, którzy jeszcze kilka punktów zdobędą. MM pisał, że omijamy defensywę Lechii, więc Mesanovića (2.0, 34 pkt), który trafiał w ostatnich meczach, możemy rozważyć. Z drugiej strony w Gdańsku piłkarze Kaczmarka zachowali 3/4 czyste konta w tej rundzie, więc może to nie jest takie proste? (IB)

Warta Poznań

Raków okazał się w ostatniej kolejce zbyt wymagającym przeciwnikiem dla Warciarzy, ale już w spotkaniu z osłabioną kadrowo (kartki) Cracovią, to w zawodnikach z Poznania należy naszym zdaniem upatrywać lekkiego faworyta. Skoro tak, to wracający jak zakładamy po pauzie kartkowej i skuteczny ostatnio Zrelak (1.9, 27 pkt), może być ciekawą różnicą w ataku. Znak zapytania na tym etapie stawiamy jednak przy jego dyspozycji fizycznej, gdyż oprócz pauzy kartkowej, zmagał się on również z urazem. Naszej lidze dobrze przedstawił się również Castaneda (2.2, 26 pkt), który jak na pomocnika w Fantasy, zajmuje w rzeczywistości bardzo przyjemne, wysokie pozycje na boisku, spełniając rolę drugiego napastnika, 10-tki lub na wskroś ofensywnego skrzydłowego. Z kolei jeżeli ktoś poszukuje zbilansowania budżetu, to jako ciekawa opcja jawi się Miguel Luis (1.7, 38 pkt) – 3 bramki i 1 asysta do tej pory. W jego przypadku brak jednak niestety gwarancji 90 minut lub zbliżonego czasu gry. Warta traciła co najmniej jedną bramkę w każdym z 8 ostatnich ligowych spotkań domowych, dlatego dalecy jesteśmy od polecania opcji defensywnych. Zwłaszcza, że do tego dochodzi nierozstrzygnięta jak się wydaje rywalizacja o pozycję pierwszego bramkarza. (MM)

Cracovia

Poważne osłabienia kadrowe w defensywie (Rodin, Rapa i Siplak pauzują za kartki) i zbyt mało przekonująca postawa w sektorach ofensywnych, żeby z pełnym przekonaniem polecać graczy Pasów. W Grodzisku gra się trudno i takiego też meczu dla Cracovii się spodziewamy. Ponadto ciężko byłoby personalnie poprzeć jakikolwiek wybór pomocnika lub napastnika. Obiecująco zaprezentował się ostatnio Rivaldinho, ale tu potrzeba nieco więcej danych, żeby przy ograniczonych slotach w ataku rozważać go na poważnie. W linii pomocy znajdziemy ciekawsze wybory na tę kolejkę od pewnego placu Hanci. Z kolei Konoplanka dochodził do siebie po chorobie, nie zagrał w ostatnim meczu i jego dyspozycja fizyczna stoi pod dużym znakiem zapytania. Tylko 20 minut z ławki dostał ostatnio Pelle. Bez poleceń z ekipy trenera Zielińskiego. (MM)

Wisła Kraków

Patrząc na liczbę sytuacji bramkowych stworzonych przez obie ekipy w poprzedniej kolejce możemy spodziewać się w niedzielę wielu goli Wiemy jednak, że Ekstraklasa rządzi się swoimi prawami i nie powinno nas zdziwić również 0:0. Widać, że “Biała Gwiazda” poprawiła swoją grę i w końcu musi odnieść upragnione na wiosnę zwycięstwo. Nie mamy przekonania, czy triumf będzie miał miejsce w niedzielę, ale terminarz ekipy Jerzego Brzęczka wygląda nieźle. Ostatnio fajnie pokazał się Manu i dla osób szukający różnic właśnie tego zawodnika byśmy polecili. Solidnie wygląda również Luis Fernandez. (TK)

Górnik Zabrze

47 strzałów w dwóch poprzednich meczach! To musi zacząć wpadać, a obrona Wisły nie należy do najszczelniejszych. Autorem większości uderzeń był Podolski (2.2, 38 pkt), więc chętnie postawimy na niego w tej kolejce. Z drugiej strony Górnik nie strzelił bramki w meczach z Wisłą Kraków od 4 spotkań, więc pozornie bramkowe spotkanie może nas rozczarować. Celowo pomijamy obrońców, bo w ostatnich meczach gra defensywnych piłkarzy trenera Urbana wcale nie zachwycała. (IB)

Raków Częstochowa

Raków w tygodniu zdominował Legię w Pucharze Polski i do meczu ze Śląskiem będzie przystępował pełen nadziei na zwycięstwo i potknięcia Pogoni/Lecha. Terminarz Rakowa jest wyjątkowo atrakcyjny, ale ciasny grafik i szeroka kadra rodzą znaki zapytania przed uruchomieniem transferów. Z drugiej strony przed nami lada dzień DGW29. oraz taki moment rozgrywek, w którym nie kalkuluje się za dużo. Biorąc pod uwagę, że na papierze realne jest czyste konto Częstochowian, to inwestycje w defensywę mogą mieć sens. Wydaje się, że do bramki wróci Kovacević (2.1, 30 pkt). Trelowski grał ostatnio, bo potrzebny był młodzieżowiec (plus przetarcie młodego bramkarza przed meczem pucharowym), ale do kadry wraca Ben Lederman. W defensywie dobrze i podobnie wyglądają Arsenić (1.9, 32 pkt) z Petraskiem (2.2, 31 pkt). Sytuacja Niewulisa nie jest jasna, klub walczy z czasem i próbuje postawić go na nogi. Wydaje nam się mało prawdopodobne, żeby usiedli na ławce Ivi Lopez (3.7, 48 pkt) czy Mateusz Wdowiak (2.1, 39 pkt). Z drugiej zaś strony, jeśli mecz będzie się układał, to ma Papszun wartościowych zmienników na te pozycje. Podsumowując: strzelamy w wygraną  i CS Rakowa, a ich zawodników układamy już również pod następną kolejkę. Naturalnie jednocześnie planując jak z nich wyjdziemy przed BGW31 😉   (KB)

Śląsk Wrocław

Wciąż niezupełnie rozumiemy “nowy” Śląsk Wrocław. Odkąd zespół przejął Piotr Tworek wrocławianie zdobyli 4 punkty, grając w kratkę. Nie dali się zdominować Lechowi – mimo problemów kadrowych tworzyli sytuacje i przegrali nieznacznie. Z drugiej strony Raków sprawia wrażenie najsolidniejszej ekipy w lidze, więc nie zakładamy, że Śląsk zdoła urwać punkty wiceliderowi Ekstraklasy. W Częstochowie WKS wygrał ostatni raz w 1999 roku, ale oczywiście trzeba pamiętać, że wielu meczów w między czasie nie było. (IB)

Radomiak Radom

Zawodzi Radomiak, a do tego ma coraz więcej problemów kadrowych. Na mecz z Jagiellonią wypada Cichocki za kartki. Jak Banasik zmontuje defensywę? Zostanie przy trójce i np cofnie Abramowicza na LŚO? Wróci do czwórki, chociaż jak sam przyznaje nie ma dobrego PO? A co zrobi z ofensywą? Radomiak wciąż nie odnalazł formy na wiosnę i choć jeszcze niedawno uważalibyśmy, że Angielski (2.3, 28 pkt) w domu i przeciwko Jadze to doskonały wybór, to dziś można się zastanawiać czy na pewno. Również myśląc już o kolejnej serii gier i sporym budżecie jakie zabiera nam napastnik Zielonych. Patrząc jednak przez pryzmat tabelek i arkuszy: Radomiak w zasadzie zawsze strzela w meczach domowych, Jagiellonia w zasadzie zawsze traci w meczach wyjazdowych. Czyli Karol wysuwa się na pierwszy plan i być może warto mu dać znowu szansę. (KB)

Jagiellonia Białystok

Ekscytuję się, że w Jagielloni znowu strzelali napastnicy, ale mimo problemów Radomiaka, daleki byłbym od inwestowania w graczy z Podlasia. Zabraknie Prikryla (kontuzja), Pospisila (kartki), a występ Matysika stoi pod znakiem zapytania. Fixy Jaga ma ciężkie, może Marc Gual będzie robił robotę, ale są ciekawsze opcje do składów. (KB)

W powyższych tekstach korzystaliśmy z oficjalnych statystyk Ekstraklasa SA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Post