[Fantasy 1 Liga] Zapowiedź 34 kolejki

[Fantasy 1 Liga] Zapowiedź 34 kolejki post thumbnail image

Przed nami ostatnia kolejka sezonu zasadniczego. W Fortuna 1 Lidze czas decydujących rozstrzygnięć. W niedzielę dowiemy się kto awansuje do Ekstraklasy oraz które zespoły utworzą drugą z par barażowych. Największe emocje będą towarzyszyły spotkaniom w Gdyni, Łodzi oraz Głogowie. Mamy nadzieję, że ta zapowiedź pomoże Wam w podjęciu słusznych decyzji przy budowaniu swoich składów, a runda wiosenna zakończy się dla Was dużymi punktami oraz wysokimi miejscami w klasyfikacji generalnej oraz prywatnych ligach.

Stomil Olsztyn – Puszcza Niepołomice

To miał być mecz o wszystko dla Stomilu. Niestety dla jego fanów porażką w Sosnowcu drużyna przypieczętowała swój spadek do 2 ligi. Pożegnanie z 1 ligą w Olsztynie ucieszyło prawdopodobnie ludzi z ratusza. Teraz przed piłkarzami trenera Jacka mecz, w którym mogą poprawić swój nie najlepszy bilans spotkań domowych. „Mental” powinien być po ich stronie i będą chcieli w godny sposób podziękować swoim kibicom za wsparcie i wiarę do końca. Trudno powiedzieć, jak potoczą się dalej losy tego kluby i jakie jeszcze następstwa przyniesie relegacja. Jeśli chcecie postawić na piłkarzy z Olsztyna polecamy Wam tych którzy w trakcie sezonu swoją grą dawali w niektórych meczach nadzieję swoim kibicom. Tobiasz, Moneta, Mikita (2.0, 47 pkt.). Ten ostatni z pewnością odejdzie z Olsztyna i już mówi się o przymiarkach do Radomiaka. Z uwagi na punkty potrzebne do PJS powinien zagrać Kisiel (1.4, 13 pkt.).

Puszcza Niepołomice zapewniła sobie utrzymanie realizując cel założony na starcie sezonu. Jej zawodnicy złapali niezłą formę na końcówkę rozgrywek i w pełni wykorzystali swoje atuty. Niby wszyscy w lidze wiedzą, jak grają podopieczni trenera Tułacza, zwracają uwagę na ich stałe fragmenty gry, a i tak w spotkaniach przeciwko Puszczy nie wszystkim udaje się zniwelować kluczowe elementy gry tej drużyny. W najważniejszej części sezonu wystrzeliła także forma Szymona Kobusińskiego(1.8, 55 pkt.). To najlepsza runda w wykonaniu tego piłkarza, odkąd trafił do Niepołomic. Odnajduje się w ataku, pracuje na swojej połowie i dobrze wykonuje stałe fragmenty. Swoją grą może wzbudzić zainteresowanie zespołów mocniejszych od jego obecnego pracodawcy. Gdy piszę o stałych fragmentach trudno nie wspomnieć o środkowych obrońcach. Sołowiej i Kościelny dołożyli swoje cegiełki do utrzymania. Filarem drugiej linii i zawodnikiem bez którego trener Tułacz nie wyobraża sobie z pewnością swojego zespołu jest Mroziński (1.8 , 49 pkt.). Zawodnik grający w tym sezonie na wielu pozycjach, który zdobywał swoje bramki i asysty w kluczowych momentach. Czy Puszczę stać na punkty w Olsztynie. Wszystko zależy od tego, jak podejdą do tego meczu. Wyjazdy nie były ich mocną stroną, a biorąc pod uwagę świętowanie utrzymania… może być różnie…

Skra Częstochowa – GKS Jastrzębie

Będzie to mecz bez stawki w którym piłkarze obu drużyn będą już myślami przy swojej przyszłości i przygotowaniach do nowego sezonu. Skra po solidnej rundzie bez fajerwerków, ale przy wykorzystaniu potencjału którym dysponuje, zapewniła sobie utrzymanie. Jastrzębie spada, ale swoim ostatnim występem i pokonaniem GKS-u Tychy dała sygnał swoim sympatykom, aby zostali przy drużynie. Nie wiemy, jak będzie ona wyglądała w drugiej lidze i czy w spotkanie wyjazdowe piłkarze włożą tyle samo walki i serca, co w ostatnim meczu na własnym stadionie. Do notesu Mesjasz (2.1, 45 pkt.) i Mas (1.8, 38 pkt.) ze Skry oraz Fábry (2.0, 55 pkt.), Łaski (1.5, 47 pkt.) i Ali (1.8 42 pkt.) z Jastrzębia.

GKS Tychy – Korona Kielce

GKS to klub, który przed każdym sezonem zapowiada walkę o awans. W poprzednim byli blisko i można odnieść wrażenie, że obecny jest pokłosiem tamtej nieudanej walki w barażach. Zakończonej przegraną z Łęczną. Wynik uśpił trochę działaczy, którzy nie wzmocnili odpowiednio kadry zespołu. Brak jest zawodników biorących ciężar gry na siebie. Efektem tego jest niestabilna forma, która dała o sobie znać w ostatnim spotkaniu z Jastrzębiem. Po prowadzeniu 2:0 zespół Zadylaka stanął i wrócił do niefrasobliwej gry, oddając pole przeciwnikom. Porażka 3:2 dopełniła obrazu całego sezonu, który ciężko zrozumieć samym zawodnikom. Sezon za stracony uznał obrońca Mańka i sam przyznał, że coś musi się wydarzyć, bo nikt nie chce być w takim GKSie. Czy występ przed własną publicznością sprawi, że zagrają na równym dobrym poziomie całe spotkanie. Z pewnością swoje szanse będzie miał Rumin (2.0, 39 pkt.), a z bocznych sektorów podłączać będą się Wołkowicz, Mańka (1.8, 22 pkt.) i Wachowiak. Ten ostatni w obliczu spadku Wisły zapewne powróci do Krakowa. A może trener Zadylak da szansę pokazania się młodym zawodnikom? Zapowiadał roszady w składzie, ale rezerwy tyskiego zespołu grają ważne dla siebie spotkanie w niższej lidze, więc pole manewru będzie trochę ograniczone. Nazwisko nowego trenera będzie odpowiedzią działaczy GKS-u Tychy na pytanie, o co chcą walczyć w nowym sezonie. Na giełdzie nazwisk słyszeliśmy już o trenerach Kieresiu, Stawowym oraz Banasiku.

Dla Korony mecz w Tychach będzie elementem przygotowań do najważniejszych spotkań w sezonie. Rozgrywki możne uratować wygrana w barażach. – Musimy wygrać w Tychach, aby w dobrej atmosferze przystąpić do potyczki z Odrą – powiedział obrońca, Mario Zebić. Podopieczni trenera Ojrzyńskiego nie mogą bagatelizować tego spotkania. Jego wygranie pomoże im się odbudować i ponownie uwierzyć we własne możliwości. Porażkę z GieKSą trener wziął na siebie, ale trudno nie obwiniać za nią również piłkarzy. Rywale zagrali dla zespołu z Kielc. Tymczasem w starciu z GKS-em Katowice drużyna była bezradna i nie była w stanie sama zawalczyć o swoją pozycję w tabeli. Sezon zasadniczy Korona zakończy na czwarty miejscu i w pierwszym meczu barażowym podejmie rozpędzoną Odrę. W meczu z GieKSą zawodnicy z Kielc oddawali strzały, starali się konstruować akcje i przeważali w statystykach, co nie przekładało się w żaden sposób na klarowne sytuacje do strzelania bramek. Tę zdobył Zarandia (1.9, 14 pkt.). Naprawdę trudno wskazać jasne punkty w zespole Ojrzyńskiego. W trakcie ostatniego meczu w Kielcach trener był zmuszony do dokonywania wymuszonych zmian. Myślę, że w Tychach nie będzie ryzykował zdrowiem kluczowych zawodników, jeśli nie będą w stu procentach gotowi do gry. O ponowne przełamanie niemocy strzeleckiej postara się Szykawka (1.9, 44 pkt.). Filarem tej drużyny pozostaje natomiast Podgórski (2.2, 47 pkt.). Od jego formy w barażach będzie bardzo wiele zależało. Na sześć ostatnich meczy wyjazdowych Korona wygrała jeden i aż cztery zremisowała.

GKS Katowice – ŁKS Łódź

Adrian Błąd po meczu w Kielcach mówił, że dwa ostatnie spotkania tej rundy drużyna traktuje jako element przygotowań do nowego sezonu. A w nim zobaczymy trochę zmieniony kadrowo GKS. Kończy się wypożyczenie m.in. najlepszego strzelca Szymczaka, który nie zagra z ŁKS-em w wyniku zawieszenia za kartki. Miejsce na lewym wahadle, kosztem Pavlasa w ostatnich meczach wywalczył Rogala i zapisał asystę na swoim koncie. Z prawej strony dobrze w końcówce sezonu radzi sobie Woźniak. Mecz z ŁKS-em będzie okazją do poprawy statystyk dla Adriana Błąda (1.8, 46 pkt.), a jako partner w ataku dla Szwedzika (1.8, 39 pkt.) powinien pojawić się Roginić. GieKSa pozostaje niepokonana od sześciu spotkań, w każdym z nich zdobywając minimum jedną bramkę. W dwóch z tych meczy zawodnicy trenera Góraka zachowali czyste konto. Teraz Jędrych (1.6, 61 pkt.) i spółka spróbują dopisać kolejne na koniec sezonu.

ŁKS ma jeszcze matematyczne szanse na grę w barażach. Nie sądzę jednak, aby jego piłkarze byli skupieni jeszcze na tym celu i w niego wierzyli. W głowach kłębią się im myśli na temat przyszłości, zarówno ich, jak i samego klubu. Są bez formy i rozbici psychicznie, dlatego w Katowicach możemy spodziewać się powtórki ze spotkania z Odrą. Dla wielu zawodoników z alei Unii będzie to ostatnie spotkanie w barwach ŁKS-u. Swoją posadę starci także trener Pogorzała, a wśród jego potencjalnych następców wymienia się trenera Banasika (mało prawdopodobne). Swoją drogą to bardzo gorące nazwisko w gabinetach pierwszoligowych klubów. ŁKS będzie chciał zatrzymać Pirulo (2.3, 58 pkt.) i wokół niego budować swoją kadrę na przyszły sezon. Z GieKSą łódzka drużyna grała 53 razy i nie ma najlepszego bilansu. ŁKS przegrał 23 z tych meczy, 16 zremisował i 14 wygrał.

Odra Opole – Apklan Resovia

Po obiecujących meczach z Arką i Widzewem Resovia wróciła do swojej standardowej gry w tej rundzie. Brakowało wykończenia, kreowania konkretnych sytuacji pod bramką przeciwnika, a przede wszystkim mobilizacji do walki o zwycięstwo. Po decyzji o rozstaniu z trenerem Kroczkiem, wiemy, że z klubu odchodzi Šoljić (zawieszony za kartki na ostatni mecz). Swój kontrakt przedłużył natomiast w ostatnich dniach pomocnik Adamski. Czy piłkarzy z Rzeszowa stać na powrót do gry, jaką prezentowali w spotkaniach ze zdecydowanymi faworytami. W mojej opinii tak, zwłaszcza, że Odra myślami będzie już przy meczu na Suzuki Arenie w Kielcach. Kolejny raz możemy spróbować postawić na któregoś z obrońców Resovii. Kubowicz, Mikulec (1.9, 53 pkt.) i Eizenchart (1.4, 39 pkt.) są na naszych radarach przez całą rundę.Podobnie jak pomocnik Mróz (1.8, 50 pkt.).

Odra zapewniła sobie udział w barażach i poznała także swojego rywala w pierwszym meczu o upragniony awans. Teraz będą chcieli spokojnie przygotować się do tego meczu i z pewnością postarają się uniknąć kontuzji lub kartkowych wykluczeń. Z pewnością nie przejdą obok meczu, ale nie sądzę, aby forsowali w nim tempo. Za mecz w Łodzi zawodnikom trenera Plewni, jak i jemu samemu należą się duże brawa. Perfekcyjnie rozegrali taktycznie tamto spotkanie i świetnie wykorzystali zamieszanie, jakie ma miejsce w ŁKSie. Odra cały czas pozostaje w grze o zajęcie czwartego miejsca w jeszcze jednej ważnej tabeli… chodzi o Pro Junior System. Jeśli w najbliższym meczu zagrają Sapielak (0.5, 24 pkt.), Klimek (0.7, 50 pkt.), Tkocz (1.0, 13 pkt.) i Wróbel, to do klubowej kasy może wpłynąć 800 tys zł. Może to być pewną wskazówką przy wyborze zawodników do naszych zestawień. Ze składu meczowego wypadają pauzujący za nadmiar żółtych kartek Mikinić, Czapliński i Żemło. Ich obecność będzie natomiast niezwykle istotna w barażach.

Górnik Polkowice – Miedź Legnica

Górnik pokazał w spotkaniu z Resovią, że stać go na dobrą ofensywną grę i narzucenie swoich warunków przeciwnikowi. Było widać luz w grze zawodników pogodzonych ze spadkiem. Teraz w meczu z najlepszą drużyną ligi będą chcieli ponownie pokazać się z najlepszej strony. Zwycięstwo byłoby dobrym prognostykiem przed przygotowaniami do walki o powrót na pierwszoligowe boiska. Fanom Miedzi będzie się chciał przypomnieć Piątkowski (1.8, 45 pkt.). Z wywiadu jakiego trener Szydełko udzielił portalowi Weszło.com wynika, że poprowadzi on zespół w przyszłym sezonie. Jednak za kulisami słychać o możliwym powrocie trenera Dobiego.

Miedź ostatnimi spotkaniami udowodniła, że to był ich sezon. To najlepszy klub Fortuna 1 Ligi, który przygotowuje się już do sezonu w Ekstraklasie. Dlatego przed spotkaniem w Polkowicach możemy spodziewać się roszad w składzie i naprawdę trudno wyrokować, jaka jedenastka rozpocznie zmagania z Górnikiem. Najlepszym obrońcom Fantasy 1 Ligi zostanie Mijuśković (2.5, 77 pkt.), priorytetem działaczy z Legnicy będzie zatrzymanie Makucha (2.9, 68 pkt.), który jest łączony z kolejnymi klubami.

Widzew Łódź – Podbeskidzie Bielsko-Biała

Widzew ma wszystko w swoich rękach. Ma punkt przewagi nad Arką w ligowej tabeli, mecz u siebie i … no właśnie… Niestety dla jego kibiców pozytywy się tutaj kończą, ponieważ forma i gra zawodników pozostawiają wiele do życzenia. Po fatalnym meczu z Resovią, Widzew słabo zaprezentował się w Legnicy. Na tle rywala grającego o nic, jego piłkarze wyglądali bezbarwnie i nie wykazywali determinacji do zapewnienia sobie awansu. Przygotowania do meczu z Góralami Widzew rozpoczął w środę. Może to trochę dziwić, ponieważ porażka z Miedzią miała miejsce w niedzielę. Przypuszczalnie to sposób sztabu trenerskiego na regenerację i psychiczny „oddech” dla piłkarzy. Ciąży na nich niesamowita presja z którą sobie nie radzą. W tygodniu słyszeliśmy różne doniesienia na temat nieobecności w składzie Nunesa. Patrząc na formę zastępującego go Gołębiewskiego Portugalczyk powinien powalczyć z przeziębieniem lub porozmawiać szczerze z trenerem dla dobra zespołu. Na pozycji numer dziewięć kolejny raz zagrał Danielak. W mojej ocenie zdecydowanie więcej daje zespołowi, jako prawy wahadłowy. Duża odpowiedzialność spoczywać będzie na Pawłowskim (2.4, 51 pkt.). To w takich meczach od zawodników jego klasy wymaga się zrobienia różnicy na boisku i brania odpowiedzialności za poczynania swojego zespołu. W spotkaniu z Miedzią próbował indywidualnych akcji, które nie kończyły się wygranymi pojedynkami z obrońcami. Zanotował natomiast aż dziwić start piłki. Zdecydowanie za dużo, jak na lidera zespołu. Obniżkę formy dostrzec można niestety u wszystkich piłkarzy trenera Niedźwiedzia. Jedno jest również pewne… do wykonywania ewentualnego rzutu karnego powinien podejść Hanousek (2.0, 46 pkt.). Poszukajmy jednak pozytywów z tamtego spotkania. Cieszyć powinna postawa bramkarza Ravasa, który okazał się pewnym punktem defensywy i jej realnym wzmocnieniem. Do tej pory zanotował cztery czyste konta. Dobre spotkanie zagrał także Stępiński. Ich postawa będzie miała duże znaczenie w starciu z ofensywnie grającą drużyną Podbeskidzia. Sam pojedynek tych drużyn ma bardzo interesujące tło. Mecz zostanie rozegrany dokładnie w ósmą rocznicę spadku Widzewa z Ekstraklasy. Wówczas na trzy kolejki przed końcem sezonu los klubu z Łodzi przypieczętowało… Podbeskidzie, wygrywając 3:0. Czy teraz Widzew po meczu z tym samym rywalem będzie świętował powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej? Najwierniejsi kibice, których ma być komplet na stadionie, nie dopuszczają do siebie innej możliwości.

Podbeskidzie musi zawalczyć o pełną pulę w Łodzi. Może zagrać dobry mecz, poprawić skuteczność i przy korzystnych wynikach w innych spotkaniach cieszyć się z upragnionych baraży. Nie stawiałbym Górali na straconej pozycji. Zagrali naprawdę dobrą drugą połowę z Arką, gdzie przeważali i mieli dwie doskonałe okazje do wywalczenia trzech punktów. Teraz muszą zapomnieć o tamtym meczu i postarać się wypracować równie dobre szanse w starciu z Widzewem. Na to pracować będą Roman (2.3, 42 pkt.) i Merebaszwili (2.1, 35 pkt.), a skutecznym wykończeniem spróbuje popisać się tym razem Biliński (3.3, 49 pkt.). Podbeskidzie ma naprawdę na kim opierać swoją kreatywną grę i zawodników, którzy będą stwarzać zagrożenie pod bramką Widzewa. Do dobrej dyspozycji wraca Janota, na którego stawia trener Smyła. O tym, że zagrożenie ze strony Górali jest realne najlepiej świadczy bilans czterech ostatnich spotkań pomiędzy tymi drużynami. Trzy wygrane Górali i jeden remis, przy stosunku bramek 9:1 na korzyść gości z Bielsk-Białej. Największą stratą kadrową będzie zawieszenie Bonifacio. Górale na wyjeździe rozegrali do tej pory 7 spotkań. Trzy remisowali, dwa przegrali, a dwa kończyły się ich wygranymi. Oba zwycięstwa zanotowali po przyjściu nowego trenera. W dalszym ciągu uważam, że w przypadku dobrego wyniku na koniec rundy trener Smyła pozostaje w grze o stanowisko trenera na przyszły sezon. Poza nim pojawiają się nazwiska Ivana Djurdjevicia i Dariusza Żurawia. Kwestią sporną pozostaje długość kontraktu nowego opiekuna Górali.

Arka Gdynia – Sandecja Nowy Sącz

Będę się powtarzał i kolejny raz napiszę, że nie obserwujemy już tak perfekcyjnie funkcjonującej maszyny pod wodzą trenera Tarasiewicza, jaką jeszcze kilka tygodni temu była Arka. Jakiś wpływ na to może mieć zmęczenie piłkarzy, którzy wiele meczy tej rundy rozegrali na dużej intensywności, a nie obserwowaliśmy częstych zmian w składzie. O tę kwestię zapytałem trenera na przedmeczowej konferencji. Odpowiedział, że zawodnicy są monitorowani po każdym spotkaniu i nie ma problemu w tym aspekcie. Oczywiście Arka rozgrywała ostatnie dwa mecze z mocnymi przeciwnikami, ale trzeba zwrócić uwagę również na fakt, że jej sposób gry jest dla rywali coraz bardziej przewidywalny. Potrafią oni dostosować swoją taktykę do tego, co proponuje jedenastka z Gdyni i starają się wykorzystywać jej słabsze punkty. Podbeskidzie szukało swoich szans w zagraniach piłek za plecy obrońców i akcji oskrzydlających. Wahadłowi Arki grają wysoko i odgrywają dużą rolę w akcjach ofensywnych. Dowodem na to była bramka zdobyta przez Żebrowskiego, który w Bielsku zastąpił Kobackiego. Na prawej stronie zawodnikiem bez którego trudno wyobrazić sobie zestawienie meczowe Arki jest Stępień. Tym razem ciekawie zapowiadają się jego pojedynki z ofensywnie usposobionym Nawotką. W najbliższym spotkaniu Czubak i Kobacki są zagrożeni absencją w ewentualnych barażach, gdyby zostali ukarani żółtą kartką. Pytaliśmy trenera, czy ta sytuacja może mieć jakikolwiek wpływ na jego decyzje personalne przed tym meczem lub w jego trakcie, jeśli sytuacja w tabeli, w trakcie meczu układałaby się nie po myśli zespołu. Odpowiedź była przecząca, dlatego spodziewam się, że przynajmniej Czubaka (2.1, 61 pkt.) zobaczymy od pierwszej minuty. Tym samym na ławkę powróci Kuzimski. Pauzuje natomiast Deja, co osłabi linię pomocy, która już z Miedzią, a potem Góralami miała problemy z przechwytami piłek w środkowej części boiska. Uwidoczniło się to w drugiej odsłonie ostatniego spotkania. Licznie zgromadzeni na stadionie kibice będą nasłuchiwać wyniku z Łodzi, a swoje nadzieje na zwycięstwo wiązać z Adamczykiem (3.2, 80 pkt.) i Alemánem (2.1, 68 pkt.). Dyspozycja tej dwójki jest kluczowa. W przypadku tego drugiego nie mamy obaw o jego dyspozycję. Natomiast Hubert w ostatnich trzech meczach nie zdobył bramki i nie zapisał na swoim koncie asysty. To martwi nie tylko kibiców Arki, ale także graczy Fantasy, ponieważ jest on najczęściej wystawianym kapitanem. W niedzielę będzie miał okazję do przełamania. Może nawet skończyć zawody z trafieniem dającym awans.

Sandecja jest drugim po Miedzi najlepiej punktującym zespołem na wyjazdach, ale w pięciu ostatnich spotkaniach na boiskach rywali nie zapisali na swoje konto trzech punktów. Podopieczni trenera Dudka walczą o baraże, które może im dać zwycięstwo lub remis z Arką oraz korzystne rozstrzygnięcia meczy Podbeskidzia i Chrobrego. Gdynia nie jest jednak dla nich gościnna. Wciąż czekają na zwycięstwo, a w sześciu ostatnich spotkaniach dwukrotnie remisowali i cztery razy schodzili z murawy pokonani. Teraz będą starali się zagrać spokojnie i czekać na swoje okazje w kontratakach. Za ich finalizację będzie odpowiadał Zjawiński (2.2, 65 pkt.). Młody zawodnik jest odkryciem tej rundy i strzelając gola w tak ważnym spotkaniu przypieczętowałby miano lidera zespołu. Sączersi z pewnością nie pójdą na wymianę ciosów z wyżej notowanym rywalem. W bocznych sektorach boiska swoich szans będzie upatrywał Nawotka(1.9, 50 pkt.). Podczas ostatniego meczu z bezpośrednim rywalem do miejsca barażowego, czyli Chrobrym, strzałami popisywali się Chmiel (2.0, 31 pkt.) oraz Fall. Niestety ich uderzenia były niecelne. W niedzielę za czerwoną kartkę będzie pauzował Słaby. Pozostali zawodnicy są do dyspozycji trenera.

Chrobry Głogów – Zagłębie Sosnowiec

Chrobry zremisował mecz w Nowym Sączu i nadal zajmuje szóste miejsce w tabeli dające prawo gry w barażach. Teraz ma teoretycznie najłatwiejszego rywala spośród zespołów aspirujących do baraży. Wszystko w głowach i nogach zawodników odchodzącego trenera Djurdjevicia. Jest on przekonany, ze jego piłkarze zrealizują postawiony przed nimi cel. W ostatnim domowym meczu z Podbeskidziem zespół Chrobrego przerwał swoją imponującą serię meczy bez przegranej w Głogowie. Wcześniej pozostawali niepokonani przez dwanaście spotkań. Ich bilans przeciwko Zagłębiu jest również korzystny. Na 19 rozegranych spotkań wygrali 9, zremisowali 3 i przegrali 7. Dwa ostatnie mecze, w których piłkarze Chrobrego podejmowali drużynę z Sosnowca, kończyły się ich zwycięstwami oraz brakiem straconej bramki. Obrona jest ich mocną stroną, dlatego naszych szans na punkty będziemy upatrywać w defensorach. Práznovský (1.8, 42 pkt.) i Bougaḯdis są pewnymi punktami zespołu. Za zdobywanie bramek i grę ofensywną odpowiadać będą, jak w całym sezonie, Bochnak, Piła (2.1, 55 pkt.), Rzuchowski (1.9, 59 pkt.) i Lebedyński (2.0, 45 pkt.). Awans do baraży będzie udanym i zasłużonym zakończeniem fazy zasadniczej obecnego sezonu. Tymczasem w kontekście nowego rozdania z Chrobrym łączony jest trener Dominik Nowak.

Zagłębie podchodzi do meczu z Chrobrym pewne utrzymania i może myśleć już o nowym sezonie. Dla niektórych jego zawodników może to być ostatni występ w klubie z Sosnowca. Trener Skowronek w tygodniu był na meczu rezerw. Być może da szansę występu piłkarzom, którzy do tej pory rozgrywali mniej minut. Spotkanie w Głogowie będzie szczególne dla Patryka Bryły i Maksymiliana Banaszewskiego, którzy reprezentowali barwy Chrobrego. Swoich okazji do powiększenia zdobyczy bramkowych będzie szukał Sobczak, jeśli zobaczymy go na boisku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Post