Prognoza Skauta – zapowiedź kolejki [GW4]

Prognoza Skauta – zapowiedź kolejki [GW4] post thumbnail image

Mając nadzieję, że pucharowy czwartek przysporzy radości polskim kibicom, sami łapiemy się za urlopowe głowy i zgadujemy czego spodziewać się po Lechu i Rakowie w lidze. A potem czy Wisła Płock i Cracovia długo mogą ciągnąć piękne serie. A dalej czy Korona pójdzie za ciosem, Legia otrząśnie po trójce w Krakowie, Radomiak zacznie strzelać… I tak dalej. Poniżej możecie przeczytać nasze pomysły na pary 4. serii gier i poszukać inspiracji do własnych składów. Zieloności!

Stal Mielec

Stal na początku tego sezonu prezentuje się całkiem obiecująco, jednak ponownie nie możemy z czystym sumieniem polecić jej zawodników. W tej kolejce głównym argumentem przeciwko piłkarzom mieleckiej ekipy jest rywal – Cracovia. “Pasy” po trzech kolejkach mają na swoim koncie komplet punktów i nie straciły nawet gola. Nie brzmi to zachęcająco do zakupu graczy ekipy Adama Majewskiego. (TK)

Cracovia

3 mecze, 7 bramek strzelonych i 0 straconych – to nie są warunki, w których pytamy o to „czy”, tylko „kogo” warto wziąć z ekipy Pasów. Jeżeli chodzi o opcje ofensywne – impas strzelecki przełamał Makuch i okazało się przy okazji, że jest on obecnie pierwszym wykonawcą rzutów karnych. Inna sprawa, że łącznie oddał on 2 strzały w 3 kolejkach. Znacznie ciekawsze liczby ma przykładowo Kakabadze (1.8, 18 pkt) – 5 strzałów i łączne xG z nich na poziomie 0.52, to już niezłe argumenty za tym wyborem, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jest to obrońca. Strzeleckie statystyki nie są bardzo mocne w przypadku Rakoczego (1.8, 26 pkt), ale w jego przypadku dobrze wygląda liczba kluczowych podań, których zaliczył aż 7 (ustępuje w lidze jedynie Imazowi). Do tych opcji należy doliczyć niezwykle aktywnego w ofensywie Myszora (1. i podłączającego się jako wahadłowy po lewej stronie Pestkę (2.1, 21 pkt). Ciekawie zaczyna również wyglądać Hebo (1.8, 18 pkt) – 4 strzały, 4 kluczowe podania. Bogactwo wyboru. (MM)

Legia Warszawa

Wynik z Krakowa, a może nawet bardziej postawa Legii (1 celny strzał), gra bez klasowego napastnika oraz zapowiadane korekty w składzie (Runjaić: w spotkaniu z Piastem można spodziewać się zmian w wyjściowej jedenastce) sugerują, że może bezpieczniej poprzyglądać się ekipie z Warszawy, a z poważnymi transferami na razie wstrzymać. Naturalnie, piłkarze pokroju Wszołka (3 kluczowe w Krakowie, 4 dośrodkowania), Kapustki (ten jeden celny strzał, na 3 próby) czy Josue (wyglądał na lekko przygaszonego, ale 2 kluczowe i 9 dośrodkowań), zawsze i wszędzie są w stanie coś wyczarować i nie można wykluczać, że przyniosą punkty przed własną publicznością. Ponieważ jednak Piast nie wygląda na rywala idealnego do przełamania (również historycznie – ostatnia wygrana Legii nad Piastem w domu miała miejsce w 2018r.), to osobiście przyjąłbym taktykę: niekoniecznie sprzedawać, ale i niekoniecznie kupować. Pewien optymizm w serca kibiców i menedżerów powinien wlać powrót Mladenovica, który daje nadzieję, na aktywniejszą lewą stronę (dośrodkowania Ribeiro wołały o pomstę do nieba). Prędzej czy później powinny być z tego punkty. Współpracę defensywy z ofensywą lada chwila uporządkuje zapewne Augustyniak, ale trener mówi: bardzo dobrze prezentuje się w treningach, ale nie planuję, by zagrał już z Piastem. (KB)

Piast Gliwice

Piastunki zaliczyły falstart w tym sezonie i w tej chwili w stosunku do całej ekipy stosujemy zasadę „wait&see”. Zwłaszcza, że trener Fornalik, co zdarza mu się rzadko, wprost zasugerował korekty w składzie po ostatnim spotkaniu. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że ekipę z Gliwic czeka wyjazd do stolicy, to tym bardziej umocnimy się w przekonaniu co do tego, że warto wstrzymać się z inwestycjami w zawodników Piasta. (MM)

Lechia Gdańsk

Ciężko o konkretne propozycje personalne. Choć Lechia niewątpliwie będzie faworytem tego spotkania. Buchalik jako zastępca Kuciaka pokazał się z dobrej strony, ale zagadką jest to, jak na dłuższą metę spisywać się będzie formacja defensywna po zmianie bramkarza. Gdyby ktoś jednak nie miał tych obaw, to Pietrzak (1.8, 8 pkt) jako wykonawca części stałych fragmentów gry, może być ciekawą opcją. Jeżeli chodzi o statystyki ofensywne to mocno wyróżnia się w zasadzie jedynie Flavio (2.3, 12 pkt) – 5 strzałów oraz dość zaskakująco Clemens (1.9, 4 pkt) – 6 kluczowych podań. Póki co problemem jeżeli chodzi o, zawodników Lechii jest fakt, że w sektorach ofensywnych istnieje spora konkurencja, a dodatkowo ciężko na tym etapie mówić już o stabilizacji wyborów kadrowych (zakończone rozgrywki pucharowe). (MM)

Korona Kielce

Niezwykle istotna z psychologicznego punktu widzenia była ostatnia wygrana ekipy trenera Ojrzyńskiego. Zespół z Kielc wciąż ma problemy z defensywą i z tego sektora ciężko kogokolwiek polecać. Natomiast są dwa na swój sposób ciekawe nazwiska ofensywne. Drugi raz w tym sezonie ciekawie pokazał się Łukowski (1.7, 17 pkt) – facet, który naprawdę potrafi uderzyć z dystansu. Do tego zaliczył już 4 podania kluczowe. Więcej ma co prawda Deja (6), ale jego ciężko uznawać za realną opcję. Za taką można już jednak uznać czarodzieja Śpiączka (2.0, 13 pkt) – napastnika, który zdobył ostatnio 2 bramki uderzając głową w naprawdę niełatwych sytuacjach (łącznie 4 strzały w ostatnim meczu, a xG z nich na poziomie niespełna 0.28). Jeżeli zatem komuś uderzenia głową są niestraszne, to może próbować. (MM)

Jagiellonia Białystok

Jeśli Jagiellonia jest mocno zawiedziona porażką w Szczecinie, to wiedzcie, że dzieją się rzeczy poważne. Piłkarze Stolarczyka wykreowali sporo sytuacji i to aż niepojęte, że żadnej z nich nie zamienili na bramkę. Po czym jednak wnosić, że sytuacja odmieni się w starciu z Radomiakiem? Naturalnie, jeśli kreujesz sobie tyle okazji, to efekty muszą przyjść w tym czy kolejnym spotkaniu. Do tego przyjemniej się gra przed własną publiką i jakby nie było – przynajmniej w teorii – trochę łatwiej przeciwko defensywie Radomiaka niż Pogoni. Skoro liczymy na bramki Jagi, to nasz wzrok kieruje się na kilka nazwisk, przy czym na jedno które wymienimy tu śmiało (Jesus Imaz (2.3, 13 pkt), zawodnik niejednokrotnie z łatką set&forget, 5 strzałów w Szczecinie, ) i dwa, które wypowiemy szeptem: Bida (dobry mecz, dwie b dobre okazje) i Wdowik (2 strzały, 4 podania kluczowe, 10 dośrodkowań). Nie są to wybory doskonałe, nie są długofalowe. Patrząc jednak na postawę tych piłkarzy w meczu z Pogonią, dostrzegamy w nich pewien potencjał na najbliższy mecz domowy. Nie traktujcie ich jednak jako pełnoprawne polecenia 😉 a raczej jako pewien luźny pomysł. Z tyłu głowy warto pamiętać o dwóch sprawach: kontuzjach Pazdana i Puerto (nie znamy jeszcze konkretów dotyczących ich zdrowia, “każdy dzień się liczy” jak mówi trener), czyli modyfikacjach w obronie oraz niejasnej sytuacji Guala (4 strzały ostatnio).. Na papierze wydawało się, że idealny partner Imaza, ale jednak trener chwilowo chyba nie jest do tego planu przekonany tak mocno jak my byliśmy. (KB)

Radomiak Radom

Wyniki oraz sama gra Radomiaka nie zachwycają i choć wydawało się, że są tam nazwiska ciekawe to na razie dalecy jesteśmy od pchania się w piłkarzy trenera Lewandowskiego. Naturalnie z jednym, żelaznym wyjątkiem. Dawid Abramowicz (2.1, 18 pkt) gra swoje, przynosi punkty i zagrożenie (tak, ostatnio akurat nie, ale jakby nie było – w poprzeczkę trafił) i zasadniczo nie powinien schodzić z naszych radarów. Alvesa (mocno anonimowy ostatni występ) dalej obserwujemy, sam fakt posiadania papierów na grę to za mało. Trzeba coś z tym zrobić i/lub mieć partnerów do gry w ofensywie. (KB)

Śląsk Wrocław

Gdyby nie pierwsze 45 minut meczu w Kielcach moglibyśmy mówić o dobrym początku sezonu przez Śląsk Wrocław. Z Koroną podopieczni Djurdjevića zawiedli wielu menedżerów Fantasy, choć to wcale nie musiało tak wyglądać. Garcia (1.8, 12 pkt) potwierdził, że jest jednym z najlepiej i najczęściej dośrodkowujących zawodników w lidze, a i niespodziewana nieobecność Exposito (problemy rodzinne – ponoć od wtorku w treningu) miała spory wpływ na gorszą postawę Śląska. W 4. kolejce zmierzą się z Widzewem, o którym też możemy mówić, że nieźle zaczęli sezon. I choć wrocławianie odczarowali niedawno swój stadion, wygrywając pierwsze spotkanie w 2022 roku na własnym obiekcie, to o 3 punkty w starciu z RTS-em może być ciężej. Niepewni składu są też skrzydłowi, bo zarówno Jastrzembski jak i Samiec-Talar w Kielcach zagrali tylko połówkę (i to tę ewidentnie gorszą). Zostaje nam zatem liczyć, że któreś z wielu dośrodkowań Garcii (8.3/ mecz) znajdzie adresata i zaliczy on w ten sposób asystę. (IB)

Widzew Łódź

3 punkty po 3 meczach, a wciąż oceniamy beniaminka jako dobrze usposobionego. Śląsk poprzednio stracił 3 gole w Kielcach, więc od ofensywnie grającego Widzewa powinni również co najmniej jedną bramkę dostać. Oczekujemy, że jej zdobywcą byłby Pawłowski (1.9, 24 pkt), który lideruje w kategorii goli oczekiwanych (xG: 1.76). To jedyny zawodnik, który w tej chwili przekonuje nas spośród podopiecznych Niedźwiedzia, ale do dlatego, że prowadzi w większości statystyk: 3 gole, 9/5 strzałów, 2 podania kluczowe. Do tego sfg (niezła skuteczność z wolnych i karnych), więc przeciwko Poprawie i Gretarssonowi będzie mógł zapunktować. Choć czy strzeli czwarty raz z rzędu? (IB)

Warta Poznań

Wrócił Zrelak i Zieloni zdobyli pierwszej 3 pkt. Jak wiadomo jedna jaskółka wiosny nie czyni. Warta ograła beniaminka i to po niezbyt porywającym widowisku. Teraz poprzeczka idzie zdecydowanie w górę, bo rywalem Warty będzie Pogoń. Jeżeli Zieloni w tym meczu pokażą się z dobrej strony, można będzie w przyszłości już łaskawszym okiem spojrzeć na niektóre opcje z Warty Poznań. Na ten moment nie podpalamy się i obserwujemy. (MW)

Pogoń Szczecin

Czyste konto i zwycięstwo z Jagiellonią dobrym prognostykiem na przyszłość? Z przebiegu meczu wnioskujemy, że niekoniecznie, choć w starciu z Wartą będą mieli okazję, by to powtórzyć. Wprawdzie Warciarze poprzednio pokazali sporo charakteru, ale faworytem wciąż będzie Pogoń. Problemem okazuje się jednak wskazanie godnych polecenia zawodników. Zahović zszedł już w przerwie, Kowalczyk/Biczachczjan wciąż rywalizują, Grosicki nie punktuje, a Bartkowski i Mata nie mają pewnego placu. Pewniakiem do gry jest Stipica (2.2, 9 pkt), więc licząc na czyste konto postawimy właśnie na niego. Zaufanie w przełamanie Grosickiego (2.6, 9 pkt) też nie wydaje się być bezpodstawne, więc można dać mu kolejną szansę. Inni zawodnicy związani są ze zbyt dużym ryzykiem, a i forma samej Pogoni jest dla nas pewną niewiadomą. (IB)

Zagłebie Lubin

3 mecze, 2 czyste konta i 2 bramki stracone. Nie znaliśmy Zagłębia z tej strony, ale podoba nam się to (zwłaszcza posiadaczy opcji defensywnych Zagłębia). Wśród nich najkorzystniej wygląda Chodyna (2.1, 9 pkt), który gra na skrzydle. Wprawdzie istnieje pewne ryzyko rotacji na tej pozycji, ale po dwumeczowym zawieszeniu Gaprindashvilego, szansę na grę Chodyny jeszcze wzrosły. Bezpieczniejszy wybór z defensywy to Bieszczad, a przyszłościowo być może również Giorbelidze (6/3 dośrodkowania z Piastem), ale trzeba pamiętać, że tym razem Miedziowi zmierzą się z mistrzami Polski. Wprawdzie mistrzowie zajmują w tej chwili ostatnie miejsce w tabeli i wciąż mają trudne mecze pucharowe przed sobą (i za sobą), ale w każdej chwili mogą wrócić na zwycięska ścieżkę. Opcje ofensywne Zagłębia nie przekonują (1 gol zdobyty w 3 meczach), więc nawet atrakcyjnie grający Łakomy (który znalazł swoich zwolenników: https://www.zaglebiak.com/index.php/2022/08/03/laki-na-kapitanie/) nie wydaje się być pewną opcją do punktowania w tej kolejce. (IB)

Lech Poznań

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że będzie kolejny ciężki mecz dla ekipy mistrza Polski. Lech jedzie do Lubina, w którym zawsze mu grało się ciężko, będzie po dalekim wyjeździe na Islandię, a dodatkowo dyspozycja Kolejorza pozostawia wiele do życzenia. Jedynym graczem, który wydaje się być w formie jest Skóraś (2.00, 9pkt.). Jeżeli nie padnie ofiarą rotacji w składzie, na ten moment jest jedyną sensowną opcją z Lecha. (MW)

Górnik Zabrze

Wysokie zwycięstwo z Radomiakiem przypomniało nam, jak istotny dla Fantasy potrafi być Podolski (2.4, 13 pkt). Z drugiej strony pamiętamy, że z lepszym rywalem (Cracovia) nie wyglądało to tak dobrze. Czy tak samo będzie z Rakowem? Częstochowianie wracają wprawdzie po wyjeździe do Trnawy, ale do tej pory nic nie wskazywało na to, by mieli problemy łączenia gry w pucharach z ligą. Co więcej Górnik traci Nowaka, który przenosi się właśnie do zespołu wicemistrza. Mamy obawy, że Włodarczyk nie będzie urywał się Arsenićowi tak łatwo jak Cichockiemu, więc zostajemy przy Poldim i liczymy na atomowe uderzenie zza pola karnego. (IB)

Raków Częstochowa

Klasa Rakowa jest bezdyskusyjna, ale w obliczu trudnego spotkania pucharowego na Słowacji, nie mamy sumienia by zdecydowanie polecać konkretnych piłkarzy na mecz ligowy. Z tej prostej przyczyny, że nie mamy gwarancji jaka jedenastka zagra w Zabrzu. Naturalnie którykolwiek z topowych piłkarzy Papszuna pojawi się na boisku – ma duży potencjał punktowy, ale obecnie nikt nie ma wystarczająco mocnych fusów, żeby odgadnąć co trener zaproponuje. Kovacević został wykreślony ze składu na LKE. Może to „drobny uraz” jak mówi klub, a być może przedstawiciele Benfiki stoją już pod Jasną Górą z walizką pieniędzy. Gdyby temat transferu poszedł do przodu to warto zerkać na Trelowskiego (1.5, 2 pkt). Ale to temat na później. (KB)

Wisła Płock

Objawienie sezonu i domowy mecz z beniaminkiem = szukamy punktów. Ciężko ocenić czy akurat uraz Szwocha w jakiś sposób zdestabilizuje sytuację u Nafciarzy. Dlatego póki co Davo (2.0, 34 pkt), który jest liderem klasyfikacji kanadyjskiej (3G+2A), generuje 1.54 xG, i oddał 10/6 strzałów (najwięcej w lidze), a także zaliczył 5 kluczowych podań oraz 9 dośrodkowań – wygląda na kandydata z cyklu „must have”. Niezwykle ciekawie prezentuje się również Vallo (1.8, 23 pkt), w przypadku którego przekonuje zwłaszcza aktywność ofensywna oraz fakt, że jest on oop (out of position) – obrońcą, grającym na skrzydle. Nie bez powodu zajmuje również 3 trzecie miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej (1G+2A), wygenerował 1.33 xG z 4/2 strzałów. Warto również rozważyć Wolskiego (2.0, 30 pkt) – co prawda brak u niego kluczowych podań, ale jest wiceliderem klasyfikacji kanadyjskiej (3G+1A), wygenerował 0.73 xG z 5/4 strzałów i wydaje się, że złapał bardzo fajną nić porozumienia z Davo. (MM)

Miedź Legnica

To kiepskim meczu Miedzi przed tygodniem trudno polecać jej zawodników. Szczególnie, że teraz “Miedzianka” jedzie na wyjazd do liderującej Wisły Płock. Mamy poważne obawy, czy podopieczni Wojciecha Łobodzińskiego zatrzymają trio ̶X̶a̶v̶i̶ ̶-̶ ̶B̶u̶s̶q̶u̶e̶t̶s̶ ̶-̶ ̶I̶n̶i̶e̶s̶t̶a̶  Furman – Wolski – Davo. (TK)

W powyższych tekstach korzystaliśmy z oficjalnych statystyk Ekstraklasa SA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Related Post