[Fantasy 1 Liga] Zapowiedź 9 kolejki

[Fantasy 1 Liga] Zapowiedź 9 kolejki post thumbnail image

Poprzednia kolejka dostarczyła nam kilku zaskakujących rozstrzygnięć. Teraz zespoły będą po meczach Pucharu Polski. Ponownie wpadamy zatem w system grania co trzy dni, a to może przełożyć się na dyspozycję poszczególnych zawodników.

Zagłębie Sosnowiec – Stal Rzeszów

Zagłębie wywiozło jeden punkt z Niepołomic. Tym samym pozostaje bez zwycięstwa od trzech spotkań, w których zdobyło tylko jedno oczko. Trener Skowronek ma w linii pomocy zawodników potrafiących dobrze operować piłką, jednak nie przekłada się to na konstruowanie akcji ofensywnych i efektywność w ataku pozycyjnym. Największe zagrożenie pod bramką Puszczy zawodnicy z Sosnowca stwarzali po stałych fragmentach gry i wrzutkach z bocznych sektorów boiska. Od pierwszej minuty na boisku mogliśmy obserwować Fábrego. Zagrał on poprawne spotkanie, ale nie sądzę, aby udało mu się na dłużej wygryźć ze składu Sobczaka (2.5, 34 pkt.). Zresztą w meczu pucharowym podstawowy napastnik Zagłębia był już w wyjściowej jedenastce i zdobył bramkę. Drugą bramkę w spotkaniu z GKS-em Wikielec strzelił Pawłowski (2.0, 30 pkt.). Czy to dobry prognostyk przed konfrontacją ze Stalą? Z pewnością wierzą w to kibice, a ich nadzieja podbudowana jest otwartym stylem gry prezentowanym przez Stal. W każdym z domowych spotkań rozegranych w tym sezonie Zagłębie strzelało przynajmniej jednego gola. Spodziewamy się zatem bramek i to we wspomnianych piłkarzach możemy upatrywać ich strzelców. Natomiast ciężkie zadanie czeka obrońców z Sosnowca oraz bramkarza Gliwę.

Stal rozgromiła w Rzeszowie Podbeskidzie 5:0. Zawodnicy trenera Myśliwca rozegrali bardzo dobre zawody i nie można umniejszać ich wyczynu katastrofalną postawą przyjezdnych. Piłkarze z Rzeszowa zachowują swój styl i starają się go realizować w każdym kolejnym meczu. Tak było również w pucharowej potyczce z Koroną Kielce.. Spotkanie dostarczyło wielu emocji i goli, a Stal uległa drużynie z Ekstraklasy dopiero po rzutach karnych. Co ciekawe tym razem strzelcami bramek nie byli gracze ofensywni, a Ci od zadań defensywnych. Poczobut (otworzył również wynik z Góralami), Góra oraz stały wykonawca rzutów karnych Głowacki (1.7, 23 pkt.). Niestety dali sobie również trzy gole strzelić. Z myślą o poprawie gry defensywnej sprowadzony został zapewne Kamil Pajnowski. Nie znajdzie się on jeszcze w kadrze meczowej. Trener Myśliwiec w meczu pucharowym dał szansę kilku zmiennikom. Nie wiadomo czy na ligę będzie w pełni gotowy Michalik. W Sosnowcu powinniśmy zobaczyć natomiast Prokicia oraz Olejarkę (1.3, 35 pkt.). Ten ostatni pozostaje najskuteczniejszym strzelcem zespołu oraz ma najwięcej oddanych celnych strzałów. Od początku rozgrywek ten młody zawodnik prezentuje się dobrze i naprawdę trudno wyobrazić sobie bez niego ofensywę Stali w lidze. Do Sosnowca nie pojedzie Marczuk. W meczu z Koroną aktywny był Mustafaev, który miał swoje okazje do wpisania się na listę strzelców. Po faulu na nim podyktowany został rzut karny. Stal z pewnością będzie szukała wolnych przestrzeni przed linią obrony Zagłębia oraz próbowała wykorzystać boczne sektory boiska. W Sosnowcu rozegra czwarte wyjazdowe spotkanie w tym sezonie. Dotychczas nie zaznała jeszcze smaku zwycięstwa poza swoim stadionem. Bilans bramkowy: 3 strzelone / 5 straconych.

Wisła Kraków – Puszcza Niepołomice

Po przegranej w Głogowie Wisła będzie chciała szybko zrehabilitować się w lidze. Znaczący wpływ na mecz z Chrobrym miała czerwona kartka dla Fernandeza. Hiszpan nie powinien dać się sprowokować, a jego niesportowe zachowanie osłabiło zespół nie pierwszy raz. Trener Brzęczek zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji wobec piłkarza. Czeka go także zawieszenie. Od pierwszego gwizdka arbitra mogliśmy na murawie oglądać Rodado (1.8, 6 pkt.), który debiut zakończył z premierowym golem dla Białej Gwiazdy. Swoją dobrą dyspozycję potwierdził także w pucharowym starciu z rezerwami Legii. Pojawił się na murawie od początku drugiej połowy i zdobył dwie bramki,. Dwa mecze, trzy trafienia to bardzo udane wejście do zespołu, a przed nim pierwsze spotkanie przy Reymonta. Tutaj również będzie chciał zapisać się w statystykach i godnie przywitać z kibicami. Z uwagi na obecność Rodado, na skrzydło w meczu z Chrobrym przesunięty został Żyro. Na przedmeczowej konferencji trener Brzęczek powiedział: „…poprzez pełne zaangażowanie i dyscyplinę taktyczną, chcemy stworzyć jak najwięcej sytuacji, by wygrać.” Kto poza nowym napastnikiem powinien liczyć się przy wykorzystaniu tych okazji? Przede wszystkim Młyński (2.0, 32 pkt.). Cały czas czekamy również na statystyczne zapisanie się w protokole meczowym Dudy (1.0, 21 pkt.). Przy potencjale, jakim dysponuje ten młody zawodnik ligowe przełamanie jest kwestią czasu. W Pucharze zdobył gola głową. Do defensywy wraca Wachowiak. Derby Małopolski będą pierwszym oficjalnym spotkaniem Wisły z Puszczą. Do tej pory zespoły te mierzyły się ze sobą w meczach towarzyskich. Jeden z nich, rozegrany w 1998 roku, zakończył się wynikiem 9:0 dla Białej Gwiazdy.

Puszcza rozegrała w obecnej rundzie trzy mecze wyjazdowe. Wygrała jedynie w Bielsku, gdzie zdobyła gola z rzutu karnego. W pozostałych spotkaniach nie udawało się jej pokonać bramkarzy rywali, a mecze kończyły się porażkami. Derbowy mecz z Wisłą będzie wymagał skutecznego wykorzystania stworzonych sytuacji i pewnej gry w defensywie. Niestety w Krakowie Puszcza wystąpi bez pauzującego za kartki Tomalskiego. To duże osłabienie. Kontrakt z zespołem, z Niepołomic podpisał natomiast Dominik Frelek. Młody zawodnik przeniósł się do Małopolski z Podbeskidzia i pod okiem trenera Tułacza będzie chciał szybko wrócić na pierwszoligowe boiska. W poprzednim klubie od początku rozgrywek grał w rezerwach. Puszcza również ma za sobą zakończony sukcesem mecz w Pucharze Polski. Stal Stalowa Wola musiała uznać wyższość pierwszoligowca przegrywając 1:2. O wyniku przesądziło trafienie Thiakane, a pierwszą bramkę zdobył Bartosz. Dla niego oraz Boguskiego i Čikoša piątkowy mecz będzie powrotem na Reymonta. Puszcza z pewnością przeciwstawi się Wiśle dyscypliną taktyczną oraz stałymi fragmentami gry. To co może martwić fanów z Niepołomic to skuteczność piłkarzy formacji ofensywnych. W ostatnich czterech meczach nie zdobyli oni bramki. Pod Klimczokiem karnego pewnie wykonał Sołowiej.

Sandecja Nowy Sącz – Chrobry Głogów

W Nowym Sączu doszło do roszady na ławce trenerskiej. Odsuniętego od prowadzenia zespołu Dariusza Dudka zastąpił Stanislav Varga. Słowacki trener pracował w MFK Dukla Banská Bystrica, z którą awansował w poprzednim sezonie do najwyższej klasy rozgrywkowej swojego kraju. Po awansie kontrakt ze szkoleniowcem nie został przedłużony. Nowy opiekun Sączersów preferuje ustawienie 4-2-3-1. Najważniejszym zadaniem stojącym przed drużyną jest odblokowanie niemocy strzeleckiej. Trudno powiedzieć na jakie zmiany w wyjściowym składzie zdecyduje się Varga oraz czy będziemy świadkami efektu „nowej miotły.” Mecz, który zostanie rozegrany w Niepołomicach będziemy bacznie obserwować, ale osobiście wstrzymam się z polecaniem graczy Sandecji przed tą kolejką.

Chrobry dość niespodziewanie pokonał krakowską Wisłę. Dwa rzuty karne wzbudziły kontrowersje, ale zostały pewnie wykorzystane przez Machaja (1.8, 28 pkt.) i dały cenne trzy oczka. Przed meczem z Sandecją piłkarze z Głogowa mogą pochwalić się trzema zwycięstwami. Dwa odnieśli w lidze, a ostatnie w tygodniu nad Stomilem Olsztyn. Trener Gołębiewski dał szansę kilku młodym zawodnikom, a oni pokazali, że warto na nich stawiać. Zmiana trenera w obozie rywali na dwa dni przed meczem mogła trochę zaburzyć przygotowania do niego w Głogowie. Z pewnością zobaczymy jednak Chrobrego dążącego do zdobywania bramek. Tutaj naszą uwagę przyciąga Bochnak (1.9, 45 pkt.). Oprócz niego najaktywniejszy pod bramką rywali jest Wolsztyński. Oddawał w tym sezonie już 19 strzałów na bramkę, a na swoim koncie ma jedno trafienie i dwie asysty. Chrobry ma wyrównany bilans meczy z Sandecją. 4 zwycięstwa, 6 remisów oraz 4 porażki. Stosunek bramek 11-13 na korzyść Sączersów. Elementem nad którym muszą wciąż pracować w Głogowie jest gra defensywna. Zespół dał sobie strzelić już 14 bramek i jest to drugi najgorszy wynik w lidze.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Chojniczanka Chojnice

Termalica ma za sobą dwie porażki. Ligową z Ruchem oraz pucharową po dogrywce z Legią. Zwłaszcza to drugie spotkanie przyniosło kibicom Słoników dużo emocji, a zespół z Niecieczy bardzo dobrze zaprezentował się na tle utytułowanego rywala. Na wyróżnienie zasłużyli strzelcy bramek Błachewicz (1.8, 16 pkt.) oraz Pietraszkiewicz, a także nowy nabytek Rep (2.0, 1 pkt.). Słoweński pomocnik może być sporym wzmocnieniem ofensywy. Przeciwko Legii wyszedł w pierwszym składzie, a jego zmiennikiem był Radwański (1.8, 31 pkt.). Jeśli trener Latal znajdzie miejsce na boisku dla obu pomocników kreatywność linii pomocy jego zespołu znacznie wzrośnie. Powinno to pomóc w skuteczniejszej grze napastnikom. Drużyna z Niecieczy dobrze prezentuje w meczach domowych. Na cztery rozegrane spotkania komplet punktów zdobyła w trzech, a porażką zakończyła się tylko rywalizacja z GKS-em Tychy. Najskuteczniejszymi piłkarzami w tych meczach byli wspomniany Radwański oraz Mešanović. W 9 rozegranych spotkaniach z Chojniczanką Termalica wygrywała trzykrotnie, dwa razy remisowała i czterokrotnie przegrywała. Ostatnia konfrontacja w Niecieczy zakończyła się zwycięstwem przyjezdnych z Chojnic 2:1.

Po dwóch wygranych w lidze, Chojniczanka zaliczyła porażkę 3:1 w Pucharze Polski z Pogonią Siedlce. Trener Kafarski wystawił w tym meczu silny skład, który nie zdołał pokonać drugoligowca. To potwierdza niemoc jego podopiecznych na wyjazdach. W lidze również nie wygrali do tej pory spotkania w roli gości. Dwa przegrali i jedno zremisowali. O przełamanie w Niecieczy będzie trudno. Jeśli jednak chcecie liczycie na zawodników z Chojnic powinniście stawiać na któregoś z trójki Tuszyński, Grolik, Mikołajczak.

Apklan Resovia Rzeszów – Skra Częstochowa

Resovia ma za sobą trudny czas. Obserwując jej grę w Tychach oraz przeciwko Miedzi widać determinację i duże zaangażowanie. Druga połowa spotkania z GKS-em była najlepszą z rozegranych w tym sezonie przez podopiecznych trenera Grzegorczyka. Opiekun zespołu liczył na jego wzmocnienie, co podkreślał również na pomeczowej konferencji. Na zakończenie okna transferowego działacze z Rzeszowa wypożyczyli napastnika Rakowa Vieirę oraz zakontraktowali dobrze znanego kibicom Bartłomieja Eizencharta. Piłkarz reprezentował barwy Resovii w poprzednim sezonie. Szczególnie udaną miał rundę wiosenną, którą zakończył z 2 bramkami i 2 asystami na koncie. Wydaje się, że wzmocniono pozycje na których drużyna miała problemy, a sprowadzeni zawodnicy powinni z marszu wejść do kadry meczowej. Resovia wciąż pozostaje na ostatnim miejscu w tabeli i ma tylko 4 punkty. W Tychach dobrze wyglądały akcje oskrzydlające, przypomniał o sobie Mikulec, dobry mecz rozgrywał Mróz. Zabrakło natomiast wykończenia w polu karnym. Tutaj jest najwięcej do poprawy, ale o tym wiemy od poprzedniego sezonu. Skra wydaje się dobrym przeciwnikiem na przełamanie. Dotychczasowy bilans bezpośrednich spotkań to 4 zwycięstwa gospodarzy, 2 remisy i porażka.

Skra konsekwentnie prezentuje swój defensywny styl i nawet w meczu z będącą w kryzysie Sandecją nie zdecydowała się na odważniejszą grę do przodu. 2 celne strzały, 3 niecelne to wszystko na co było stać podopiecznych trenera Dziółki. Odpuszczamy zatem graczy ofensywnych Skry, natomiast możemy zachować miejsce w składzie dla posiadanych zawodników defensywnych. Na czele z Mesjaszem.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Ruch Chorzów

Po kompromitującej porażce w Rzeszowie oraz pucharowej przegranej w Zielonej Górze pod Klimczokiem rozstano się z trenerem Smyłą. W chwili zakończenia pisania tej zapowiedzi nie było znane jeszcze nazwisko jego następcy. Tymczasowo obowiązki pierwszego trenera przejął Dariusz Kołodziej. Wszystko wskazuje na to, że to on wraz z Krzysztofem Sierockim poprowadzą zespół w najbliższym spotkaniu, a od poniedziałku drużynę przejmie nowy trener. Atmosfera wokół zespołu gęstnieje, a pretensje za osiągane ostatnio wyniki słusznie kierowane są także w stronę piłkarzy. Ich występ w Rzeszowie ciężko nazwać „grą”. Obecnie wszystko w rękach działaczy Podbeskidzia, przed którymi chyba najtrudniejsza decyzja
w obecnym sezonie. U Górali nie ma już czasu na eksperymenty, a oczekiwania wobec zespołu są duże. Choć w zespole są zawodnicy ze sporym potencjałem indywidualnym to ciężko przekłuć te umiejętności na prawidłowe funkcjonowanie zespołu. To będzie najważniejsze zadanie dla nowego opiekuna Górali. Należy przy tym pamiętać, że wprowadzenie przez niego swojego pomysłu na grę będzie wymagało czasu i cierpliwości zarówno ze strony zarządzających klubem, jak również kibiców.

Ruch w poprzedniej kolejce odprawił z kwitkiem Termalicę, a w czwartkowy wieczór rozegrał prestiżowe spotkanie z Górnikiem Zabrze w Pucharze Polski. Derby Śląska zakończyły się porażką Niebieskich 0:1. Ten mecz pokazał ile pracy czeka jeszcze chorzowskich piłkarzy. W wyjściowej jedenastce zabrakło Bieleckiego, Sikory, Janoszki oraz Sadloka. Teraz trener Skrobacz i jego sztab muszą szybko pracować nad regeneracją zawodników. Do meczu z Góralami mają tylko 2,5 dnia przerwy. Niestety, ale terminarz został ułożony dla nich fatalnie. W dalszym ciągu zespołowi brakuje skuteczności. Trudno wskazać jednoznacznie w jakim składzie Ruch zagra w Bielsku-Białej. Z pewnością wrócą zawodnicy, którzy derbowe starcie zaczynali na ławce. W naszych składach pozostanie natomiast Kasolik.

Arka Gdynia – GKS Tychy

Arka przywiozła trzy punkty z trudnego terenu w Katowicach. Grała w przewadze od 27 minuty. Nie potrafiła jednak w pierwszej połowie pokonać dobrze dysponowanego bramkarza GieKSy, choć tworzyła sobie dogodne do tego sytuacje. Zabrakło skuteczności lub ostatniego podania. Zwycięskiego gola zdobył w drugiej odsłonie Haydary (1.8, 24 pkt.). To jego trzeci gol w piątym występie. Arka zdecydowanie lepiej prezentuje się na wyjazdach, ale występ na Śląsku nie był porywający. Kiepska dyspozycja zawodników GKS-u zdecydowanie pomogła piłkarzom z Pomorza. W meczach domowych Arce trudniej budować ataki pozycyjne przeciwko defensywnie usposobionym drużynom przyjezdnych. Trzeba jednak zauważyć, że często w akcjach ofensywnych podopieczni trenera Tarasiewicza grają zbyt statycznie, przez co trudniej o element zaskoczenia przeciwnika. W spotkaniu z GKS-em Tychy powinno być łatwiej o otwartą grę. W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu imponowała nam postawa wahadłowych Arki. W obecnej akcje oskrzydlające nie stwarzają już takiego zagrożenia pod bramką rywali. Cały czas czekamy również na powrót do optymalnej dyspozycji Adamczyka (3.2, 19 pkt.) oraz jego bramki i asysty. W czwartek gdynianie rozgrywali mecz pucharowy z Górnikiem Łęczna. Trener Tarasiewicz dokonał wielu zmian w wyjściowym składzie, a w drugiej odsłonie na murawie pojawili się Haydary, Czubak i Adamczyk. Ich wejście odmieniło grę drużyny, ale nie zdołali pokonać Gostomskiego. Arka przegrała po rzutach karnych.

GKS Tychy jedynie zremisował z ostatnią drużyną w lidze. W zespole był duży niedosyt po tym występie, a prezes Bartnicki nie krył swojej wściekłości. GKS kiepsko wyglądał szczególnie grając w osłabieniu po czerwonej kartce dla Mańki. Była ona następstwem dwóch żółtych kartek otrzymanych właściwie w jednej akcji Resovii. Zawiodła organizacja gry, szczególnie w bocznych sektorach boiska. Obserwując grę GKS-u od początku rundy widać progres w konstruowaniu akcji ofensywnych, ale wciąż zbyt małą skutecznością popisują się napastnicy. Gdy wydawało się, że poniedziałkowy mecz to wpadka, po dwóch dobrych występach przeciwko Wiśle i Sandecji, przyszła pucharowa porażka z Zawiszą Bydgoszcz. Trener Nowak wprowadził wprawdzie sporo zmian w składzie na to spotkanie, ale przegrana z przedstawicielem IV ligi to wyraźny sygnał ostrzegawczy przed kolejnym meczem ligowym. Zawodnicy GKS-u dobrze czują się w ostatnich latach na boisku najbliższego rywala. Ostatnie dwa mecze w Gdyni kończyły się ich zwycięstwami. Wołkowicz (2.0, 44 pkt.) strzelał bramkę w jednym z nich. W tym sezonie GKS zdobył na wyjazdach 9 bramek, tracąc tylko 3. O poprawę tego bilansu postarają się Dominguez (2.3, 29 pkt.) oraz Czyżycki. Decydująca może okazać się jednak dyspozycja Rumina.

Odra Opole – GKS Katowice

Po dobrym występie i zwycięstwie w Gdyni podopieczni trenera Plewni zagrali fatalną pierwszą połowę w Łęcznej. Trochę lepiej wyglądała ich gra po przerwie, ale nie byli w stanie odwrócić losów potyczki z Górnikiem. Teraz wracają do Opola. Zdążyli rozegrać już mecz pucharowy z Jagiellonią, której ulegli po dogrywce, a w poniedziałek czeka ich ligowe starcie z GieKSą. Na swoim stadionie Odra rozegrała do tej pory pięć spotkań. Wygrała tylko raz, raz remisowała i trzykrotnie przegrała. Trener Plewnia szuka podstawowego napastnika, stawiając raz na Guzdka, raz na Czaplińskiego. Ten drugi wydaje się być bliżej pierwszego składu. W ofensywie coraz większą rolę odgrywają Makuszewski oraz Łapiński. Defensywa zespołu z Opola pozostaje natomiast najgorszą w lidze.

GieKSa przeciwko Arce zagrała najgorszy mecz od startu rozgrywek. Jej gra nie wyglądała dobrze od pierwszego gwizdka, a po czerwonej kartce dla Jaroszka załamała się zupełnie. Od tego momentu piłkarze trenera Góraka nie byli w stanie zagrozić bramce Krzepisza. Szkoleniowiec przyznał na pomeczowej konferencji, że zespół jest rozbity przez kontuzje: „ Z Błądem i Figlem jest kiepsko. To zawodnicy, którzy grają na swoje ryzyko. Doprowadzamy ich do dostatecznej funkcjonalności, ale byli gotowi na 60-70 procent swoich maksymalnych możliwości. Chcą pomóc, zadziałać, ale mamy ciężko.” Obaj wystąpili jednak w meczu Pucharu Polski z rezerwami Pogoni. W Szczecinie zagrał także osłabiony wcześniej chorobą Roginić. Można przypuszczać zatem, że w Opolu trener będzie mógł wystawić optymalny skład. GieKSa musi zagrać odważniej i zaatakować graczy Odry jeśli chce powalczyć o pełną pulę. W zespole przynajmniej do końca rundy zostaje Patryk Szwedzik (1.9, 31 pkt.). Będzie najważniejszą postacią ataku GKS-u. W poprzednim sezonie zespół z Katowic przegrał w Opolu 2:4.

ŁKS Łódź – Górnik Łęczna

ŁKS był faworytem meczu w Chojnicach, ale wrócił z niego bez zdobyczy punktowej. To drugi wyjazdowy pojedynek z ligowym beniaminkiem, który zakończył się porażką piłkarzy trenera Moskala. Po meczu przyznał on, że jego podopieczni nie zagrali dobrego meczu. Szczególne pretensje miał o brak jakości z przodu. Pod tym względem ŁKS gorzej prezentuje się w meczach wyjazdowych. W środę łodzianie odpadli z rozgrywek Pucharu Polski po porażce w rzutach karnych ze Stalą Mielec. Dwóch z nich w serii 11 nie wykorzystał Pirulo (2.5, 40 pkt.). Po pierwszym strzale sędzia dopatrzył się błędu bramkarza, jednak powtórka również zakończyła się niepowodzeniem Hiszpana. Zwykle po takich wpadkach pokazuje się on z dobrej strony w następnym spotkaniu. Pozytywnym aspektem tego meczu są z pewnością gole Korta oraz Ibe-Tortiego. Jak wspominałem w meczach domowych ŁKS prezentuje się lepiej. Podobnie będzie zapewne w meczu z Górnikiem. Choć ostatnie trzy mecze rozgrywane na własnym stadionie z tym rywalem to zwycięstwo, remis i porażka. Przed zamknięciem okna transferowego do zespołu dołączyli 19-letni napastnik Grzegorz Glapka oraz lewy obrońca Artemijus Tutyskinas. Litwin został wypożyczony z włoskiego Crotone. Do składu wraca Kowalczyk.

Trener Prasoł obiecywał nam przed meczem z Odrą „nowego Górnika” i rzeczywiście zobaczyliśmy odmienione oblicze jego zespołu. Górnik zagrał bez Podlińskiego i bez klasycznej 9 wyglądał w ofensywie lepiej niż w poprzednich spotkaniach. Bohaterem meczu był zdecydowanie zdobywca dwóch bramek Krykun (2.0, 27 pkt.). Kolejne dołożyli Gąska z karnego oraz Biernat. W Łęcznej długo czekali na przełamanie, a do Łodzi przyjadą podbudowani awansem w Pucharze Polski i wyeliminowaniem gdyńskiej Arki. Popis w bramce dał w tym meczu Gostomski. Górnik również przeprowadził transfery na finiszu okienka. Do zespołu dołączyli Hubert Sobol (Wisła) i Szymon Lewkot (Śląsk), odszedł natomiast Serrano. Na wyjeździe drużyna z Łęcznej jeszcze nie wygrała ligowego starcia w obecnym sezonie. Na cztery rozegrane spotkania przegrała 3, a jedno zremisowała. W grze Górnika widać jednak poprawę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Related Post