Fantastyczny Skaut. Niezbędnik gracza Fantasy Ekstraklasa 1 Liga Fantasy 1.Liga – Na nich warto stawiać

Fantasy 1.Liga – Na nich warto stawiać

Fantasy 1.Liga – Na nich warto stawiać post thumbnail image

Wśród piłkarzy występujących na pierwszoligowych boiskach mamy zawodników, którzy są wyróżniającymi się postaciami nie tylko w swoich klubach, ale także w Fantasy. To od nich zaczynacie często budowanie swoich składów, oni dają Wam najwięcej radości swoimi punktami i sprawią znaczny ból głowy podczas spoglądania na budżet. Przedstawiamy Wam zawodników, którzy powinni znaleźć się w Waszych składach, ale ceny nie pozwolą na umieszczenie ich w jednej drużynie.

W naszym zestawieniu znalazły się dwa kluby, które mają w nim dwóch przedstawicieli. Pierwszym z nich jest liderująca ligowej tabeli Arka Gdynia. Podopieczni Wojciecha Łobodzińskiego mają za sobą udaną rundę jesienną, w której zdobyli 28 goli. Wymieniana dwójka szesnaście razy dawała radość ze zdobytych bramek swoim kibicom. Zarówno król strzelców poprzedniego sezonu, jak i najlepszy zawodnik Arki w rundzie jesiennej ośmiokrotnie pokonywali bramkarzy rywali. Karol Czubak miał w poprzedniej rundzie zdecydowanie więcej sytuacji bramkowych, ale wiele z nich marnował. Wykonywał jednak dużo pracy dla zespołu, skupiając na sobie uwagę obrońców w polu karnym, co często otwierało drogę do bramki kolegom z zespołu. W okresie przygotowawczym zdobył trzy gole i z pewnością nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w kwestii obrony tytułu króla strzelców. W przerwie zimowej do drużyny z Gdyni dołączył Hubert Turski, który wzmocni rywalizację na pozycji numer dziewięć. Możemy być jednak pewni miejsca Czubiego w wyjściowym składzie. Olaf Kobacki wrócił do Arki po nieudanej, ekstraklasowej przygodzie w barwach Miedzi. Bardzo szybko odnalazł się w taktyce trenera Wojciecha Łobodzińskiego i stał się motorem napędowym ofensywnych poczynań Arki. Do wspomnianych goli dołożył dwie asysty. Jedno trafienie zapisał na swoje konto pewnie wykorzystując rzut karny. Nie jest jednak ich etatowym wykonawcą. W przypadku Olafa Kobackiego należy zwrócić uwagę na jego pozycję w Fantasy. Jesienią był napastnikiem, teraz figuruje jako pomocnik. Zmienia się zatem „waga” zdobywanych przez niego goli i asyst.

Drugim klubem z dwoma zawodnikami w naszym zestawieniu jest krakowska Wisła. Ángel Rodado w poprzednim sezonie zdobył dla Białej Gwiazdy 8 goli w 28 spotkaniach. Znacznie poniżej oczekiwań. Jesień w jego wykonaniu była już znacznie lepsza. W 17 występach strzelił 11 goli i dołożył do tego 3 asysty. W mediach zaczęły pojawiać się doniesienia o zainteresowaniu hiszpańskim zawodnikiem ze strony mocniejszych drużyn, ale szybko zostały zdementowane. O miejsce w wyjściowym składzie Ángel rywalizuje z Szymonem Sobczakiem. Jesienią był górą i tak samo będzie wiosną. Nie zmieni tego roszada na stanowisku szkoleniowca Wisły Kraków. Biała Gwiazda pod wodzą Alberta Rude ma awansować. Jego obecność i analityczne podejście do piłki powinny wpłynąć na lepszą grę krakowskiego zespołu w ataku pozycyjnym, do którego Wisłę często zmuszają rywale. Możemy być pewni, że drużyna wypracuje swojemu napastnikowi większą liczbę sytuacji bramkowych. Centralną postacią krakowskiej ofensywy po odejściu Luisa Fernandeza miał zostać Goku. Wielu kibiców spore nadzieje na gole wiązało z jego współpracą na murawie z Rodado. Hiszpański pomocnik nie miał łatwego wejścia w rundę jesienną. Mieliśmy wrażenie, że Radosław Sobolewski nie potrafił w pełni wykorzystanić jego potencjału. Goku jest regularnym zawodnikiem. Runda jesienna sezonu 22/23 to 89 oczek tego piłkarza w Fantasy. Wiosną poprzedniego sezonu, grając jeszcze w Podbeskidziu, zdobył 91 punktów (10 goli, 3 asysty). W rundzie jesiennej, reprezentując już Wisłę, miał 94 punkty (9 goli, 3 asysty). Wiemy zatem czego możemy się spodziewać opierając naszą linię pomocy na hiszpańskim pomocniku. W okresie przygotowawczym Ángel Rodado strzelił dwa gole, Goku jednego.

Obecność tego piłkarza w naszym zestawieniu nie powinna nikogo zaskakiwać. Taktyka stosowana przez trenera Radosława Bellę sprawiła, że Kamil Drygas jest ustawiony wysoko i odgrywa istotną rolę przy wykańczaniu akcji stwarzanych przez zespół z Legnicy. Pomaga w tym także dobra gra głową, przy dośrodkowaniach z bocznych sektorów boiska. Miedź miała w drugiej części rundy jesiennej problemy ze skutecznością. To Kamil Drygas często swoimi golami pozwalał na myślenie o korzystnym rezultacie. Pomocnik Miedzi w tym sezonie już dziewięciokrotnie pokonywał bramkarzy rywali. W trakcie przerwy zimowej sztab szkoleniowy Miedzi szukał nowych, skutecznych rozwiązań w fazie ofensywnej. Czy się to udało pokażą mecze ligowe… w sparingach nie wyglądało to idealnie. Siedem spotkań i pięć goli w czterech meczach. To bilans meczów rozegranych przez drużynę z Legnicy w okresie przygotowawczym. Najskuteczniejszy ponownie okazał się nasz pomocnik. Dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców. Miedź będzie chciała powalczyć o miejsce w czołowej szóstce. Jednym z czynników decydujących o ostatecznej pozycji w tabeli będzie skuteczność zespołu oraz Kamila Drygasa. Należy pamiętać, że Miedź w 21. kolejce rozegra dwa spotkania. U siebie z Polonią i na wyjeździe z katowicką GieKSą.

Lider klasyfikacji strzelców Fortuna 1. Ligi. Dwunastego gola napastnik Nafciarzy zdobył w zaległym spotkaniu 11. kolejki przeciwko Resovii. To pokazuje na kim wiosną w Płocku będzie spoczywała odpowiedzialność za pokonywanie bramkarzy grających w pierwszej lidze. Wisła w letnim okienku transferowym dokonała wzmocnień w ataku. Do klubu dołączyli Oskar Tomczyk oraz Jesper Westermark. Król strzelców szwedzkiej drugiej ligi będzie bezpośrednio rywalizował o miejsce w składzie z Łukaszem Sekulskim. Sportowa rywalizacja może wyjść na dobre nie tylko drużynie, ale także dotychczasowemu liderowi ofensywy. Popularny Sekul jest doświadczonym zawodnikiem, który chce poprowadzić Nafciarzy do upragnionego powrotu na najwyższy szczebel rozgrywkowy. W Płocku nie ukrywają swoich ambicji, co potwierdzili wzmocnieniami składu. Napastnik Nafciarzy jest etatowym wykonawcom rzutów karnych. Jesienią miał na koncie cztery skutecznie wykonane jedenastki. Swój najlepszy czas pod względem liczby zdobytych bramek  Łukasz Sekulski miał w sezonie 2014/2015. W 33 meczach ligowych dla Stali Stalowa Wola strzelił wówczas 30 goli. Nie sądzę, aby powtórzył ten wyczyn teraz na pierwszoligowych boiskach, ale jestem spokojny o jego kolejne trafienia.

Motor zajmuje wysokie trzecie miejsce w tabeli i wszystko wskazuje na to, że będzie liczył się w walce o awans (bezpośredni lub z baraży). Ogromna w tym zasługa sztabu szkoleniowego oraz poszczególnych zawodników. Pod względem statystyk indywidualnych wyróżnia się jednak Piotr Ceglarz. Sześć goli, cztery asysty i najwięcej rozegranych minut. Pomocnik dołączył do drużyny z Lublina przed sezonem 2019/2020. Dotychczas najlepszy pod względem liczb był dla niego sezon 2021/2022, gdy w 32. meczach ligowych pięciokrotnie trafiał do bramki rywali i sześciokrotnie zapisywał na swoim kocie asysty. Śmiało możemy zakładać, że w tym roku poprawi ten wynik. Praca pod okiem Gonçalo Feio pomogła temu piłkarzowi rozwinąć się nie tylko pod względem indywidualnych osiągnięć, ale także taktycznym. Motor jest zespołem poukładanym i potrafi skutecznie dostarczać piłkę w obręb pola karnego przeciwnika. Zimowe transfery zwiększają nie tylko rywalizację na poszczególnych pozycjach, ale podnoszą jakość drużyny. Zawodnika Motoru omijają kontuzje, nie ma na swoim koncie ani jednej żółtej kartki. Nie był także karany czerwonym kartonikiem. Mamy więc skutecznego zawodnika z potencjałem na sporą liczbę minut, a przed jego zespołem podwójna kolejka. W 21. serii spotkań ekipa z Lublina będzie podejmowała na swoim stadionie Termalikę, a potem uda się na wyjazdowe starcie pod Klimczokiem z Pobeskidziem.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Post