[Fantasy 1 Liga] Zapowiedź 25. kolejki

[Fantasy 1 Liga] Zapowiedź 25. kolejki post thumbnail image

Po przerwie reprezentacyjnej wraca Fortuna 1 Liga. Przed nami kolejne emocje związane
z 25 rundą spotkań. Zwracamy uwagę, że następna 26 kolejka rozpocznie się już w najbliższy
wtorek, bez udziału Miedzi oraz ŁKS-u.
Warto o tym pamiętać już teraz przy dokonywaniu
transferów.

Sandecja Nowy Sącz – Korona Kielce

Sandecja solidnie wyglądała w meczach kontrolnych przed rozpoczęciem rundy wiosennej, natomiast w lidze szło im zdecydowanie gorzej. Jedynym zawodnikiem potwierdzającym formę w spotkaniach o punkty jest Zjawiński (2.0; 27), który idealnie wkomponował się w układankę trenera Dudka i będzie także największym zagrożeniem dla obrony Korony. Ostatnie spotkanie rozegrane w Nowym Sączu z tym rywalem skończyło się zwycięstwem gospodarzy. A ogólny bilans pięciu dotychczas rozegranych meczy jest remisowy, po dwa zwycięstwa i remis. Na jedno zwracamy uwagę… Sandecja, gdy przegrywa z Kielcami, nie zdobywa bramki, co przy słabej skuteczności w ostatnich meczach może być kiepskim prognostykiem. Wciąż „uśpieni” są pomocnicy. W dotychczasowych spotkaniach nie zanotowali bramki, ani asysty. Wśród nich są piłkarze dobrze punktujący w poprzedniej edycji Chmiel (2.1; 11), Šovšić (2.2; 4), czy Walski (1.8; 1), który obecnie nie łapie się do wyjściowego składu. W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu to właśnie on zapewnił zwycięstwo biało-czarnym swoimi dwoma golami. Sandecja zagrała ostatnio sparing z Cracovią, który zakończyła bez bramki. Bliski jej zdobycia był obrońca Boczek (1.9; 10). Często jest to zawodnik niebezpieczny pod polem karnym rywali. Dobre spotkanie rozegrał Nawotka (1.8; 13). Myślę, że na stałe wskoczył on już do wyjściowej jedenastki, a że często pokazuje się w akcjach ofensywnych warto mieć go w swoim notesie. Nieskuteczny pozostaje Dikov (1.8; 6), który póki co spadł w hierarchii napastników za Nowaka (1.6; 6).

Korona rozczarowuje po pierwszych kolejkach, podobnie jak Sandecja. Gdy wydawało się, że wraca do lepszej gry po remisie i dobrym spotkaniu w Legnicy, przyszła wysoka porażka w sparingu z Radomiakiem. W poprawie ofensywy ma pomóc nowy nabytek, Luka Zarandia (1.9; 0), którego oglądaliśmy na naszych boiskach w barwach Arki (50 spotkań w Ekstraklasie, 6 bramek, 9 asyst). Jednak jest to piłkarz, który będzie próbował powrócić nie tylko do formy, ale przede wszystkim gry. Ostatnio nie występował w belgijskim Zulte Waregem, a wypożyczenie do kazachskiego Tobołu w 2020 roku, również zakończyło się jego niepowodzeniem. W sparingu zagrał drugie 45 minut wraz z powracającym po kontuzji Kiełbem (1.7; 0). Korona poprawiła konstruowanie akcji. W tej fazie gry aktywni są Błanik (2.3; 18) – strzelec bramek w dwóch ostatnich meczach, Łukowski (2.6; 1) oraz Podgórski (2.3; 14), który wykonuje większość stałych fragmentów gry. W Nowym Sączu nie zagrają Malarczyk (1.9; 10) oraz Szpakowski (1.8; 7). Wciąż nieskuteczni są napastnicy. Zarówno Szykawka (1.9; 9), jak i Frączczak (2.2; 12) nie strzelają. I choć ten pierwszy wykonuje dużą pracę dla drużyny, to wyznacznikiem formy napastnika są gole. Czekamy także na pierwszą asystę lub bramkę dobrze odnajdującego się w ofensywie Corrala (1.5; 11)

Podbeskidzie Bielsko Biała – ŁKS Łódź

Górale czekali z pewnością na przerwę w rozgrywkach, aby poszukać przyczyn słabszych wyników i przede wszystkim spokoju. Podbeskidzie nie wygrało od sześciu spotkań i ta seria zaczyna ciążyć w głowach piłkarzy. Starają się oni prowadzić grę, budować akcje kombinacyjnie, ale wciąż brak ich wykończenia. Jednym z podstawowych zadań trenerów jest znalezienie sposobu na odblokowanie Bilińskiego (3.4; 8). Jest to klucz do finalizacji akcji zespołu. Takie przełamanie nastąpiło w sparingu z Jastrzębiem, rozegranym kilka dni po meczu ligowym tych drużyn. Napastnik zdobył bramkę po świetnej, dwójkowej akcji z Merebaszwilim (2.1; 12), który był wyróżniającą się postacią we wspomnianym meczu. Szansę dostali także zmiennicy walczący o pierwszy skład. Trenerzy chwalili po meczu środkowych obrońców. Rodríguez (2.1; 12) i Wypych (1.5; 12) są pewnymi punktami defensywy. Gra nadal ma się opierać na wahadłach i prostopadłych zagraniach ze środka. Tutaj kluczowi są Bonifacio (1.9; 11) i Simonsen (1.9; 12), który w niedzielę zagrał 85 min w przegranym meczu reprezentacji Haiti z Gwatemalą. Wciąż czekamy na poprawę statystyk przez reżysera gry Romana (2.3; 9). Podbeskidzie grało do tej pory z drużynami cofającymi się do głębokiej defensywy, goście z Łodzi będą musieli atakować, co przy kombinacyjnej grze gospodarzy, opartej na szybkich podaniach może ułatwić im walkę o przełamanie złej passy. Zobaczymy czy przerwa w rozgrywkach pomogła…

ŁKS Łódź gra w kratkę i brakuje mu jeszcze powtarzalności, choć sama gra wygląda coraz lepiej. Po wygranej z Resovią, przyszła porażka z Miedzią. Piłkarze trenera Pogorzały nie grają równie całych spotkań. Podobnie było w konfrontacji z liderem ligowej tabeli, gdzie po średniej pierwszej połowie, w drugiej odsłonie byli bliscy doprowadzenia do wyrównania. Myślę, że możemy mówić już o powrocie do formy Pirulo (2.4; 24). Dwa gole w Rzeszowie i dobra postawa w Łodzi zwiastują poprawę statystyk tego zawodnika w kolejnych meczach. Wydaje się, że pewne miejsce na prawej obronie odzyskał Szeliga (1.9; 8), który coraz częściej próbuje wspomagać kolegów w ofensywie i na wiosną prezentuje zwyżkę formy. Problemem pozostaje gra do przodu i efektywne zestawienie formacji ofensywnej. Corral (2.0; 18) jest widoczny, wspomaga rozegranie i pokazuje się na pozycje, jednak wciąż brakuje mu strzałów. Po występie przeciwko Miedzi myślę, że miejsce w składzie straci Javi Moreno (1.9; 9), a na jego odzyskanie nie zapracował Domínguez (2.2; 7). Kibice ŁKS-u mogą zastanawiać się co stało się z piłkarzem, którego oglądali jesienią. Jego gra przypomina mi charakterystykę występów Arthura (Juventus). Niedokładność, wstrzymywanie akcji i asekuracyjna gra. W łódzkiej drużynie nikt nie pauzuje. Jej trener ma pełen komfort w wyborze odpowiedniego składu, pierwszy raz w tej rundzie.

Miedź Legnica – Apklan Resovia

Po występie w Łodzi nikt nie ma wątpliwości dlaczego zawodnicy trenera Łobodzińskiego prowadzą w tabeli z taką przewagą. Potrafią kontrolować spotkanie, oddają inicjatywę na złapanie oddechu i potem wyprowadzają ciekawe kontry. Grają dojrzałą piłkę i mają świadomość swojego potencjału. Nie przegrali w lidze od 16 spotkań, z czego tylko 3 zremisowali. Taka seria musi robić wrażenie na rywalach. Tym bardziej na Resovii, która w trzech rozegranych spotkaniach nie strzeliła Miedzi nawet gola. O podtrzymanie tej dobrej passy postara się dwójka najlepszych, na chwilę obecną, obrońców Fantasy 1 ligi. Mijuśković (2.3; 33) jest liderem tej drużyny, a Gammelby (2.2; 27) świetnie się do niej wprowadził. Z przodu mamy coraz lepiej grającego Śliwę (2.3; 33), na co zwracaliśmy już uwagę w poprzedniej zapowiedzi i niedocenianego Zapolnika (2.2; 19). Ten zawodnik ciężko pracuje dla drużyny, co nie zawsze przekłada się na statystyki. Te znaczenie w tej rundzie poprawia natomiast Chuca (1.9; 27). Warto odnotować, że systematycznie i powoli do gry wprowadzany jest, wracający po ciężkiej kontuzji Drzazga (2.0; 4). Powinno wpłynąć to mobilizująco na Patryka Makucha (2.8; 32), który podwójnej kolejki nie zaliczył do udanych. Zero bramek i zero asyst.

Resovia będzie starała się poszukać punktów i skuteczności w Legnicy. Niestety nie jest to dla niej najlepsze miejsce na poprawianie bilansu punktowego. W poprzednim sezonie ulegli gospodarzom 4:0. Ponadto w czterech meczach tej rundy odnieśli jedno zwycięstwo i strzelili tylko trzy gole. To mniej niż w ostatnim sparingu z Górnikiem Łęczna, który zakończył się czystym kontem i czterema zdobytymi bramkami. Żadnego z nich nie strzelili napastnicy, co może martwić trenera. Trafiali za to obrońcy Eizenchart (1.3; 7), Kwiecień (2.0; 2) i Kubowicz (1.7; 9) oraz pomocnik Adamski (1.7; 8). W tej kolejce wstrzymujemy się raczej z inwestycjami w zawodników z Podkarpacia.

Stomil Olsztyn – Odra Opole

Stomil z nowym sztabem szkoleniowym i przegranym meczem sparingowym. Co ciekawe działacze ogłosili nazwisko nowego trenera po spotkaniu z Wisłą Płock, tak więc debiut Piotra Jacka przed nami. Gdy drużyna grała mecz kontrolny, jej nowy trener prowadził w spotkaniu ligowym swój dotychczasowy klub, czyli MKS Kluczbork… Trudno prognozować tym samym, jakich zmian możemy się spodziewać w wyjściowym składzie drużyny z Olsztyna. Kilku spośród olsztyńskich piłkarzy zna już Jacka i miała okazję z nim współpracować, co ułatwi mu wejście do drużyny oraz wprowadzenie swoich porządków. W sztabie szkoleniowym pojawił się również Zbigniew Małkowski. Lider pozostanie niezmienny i będzie nim Mikita (2.0; 22). W nim pokładane są największe nadzieje, a fani liczą, że w taktyce nowego szkoleniowca otrzyma on większe wsparcie od partnerów z boiska. Pewny swojego miejsca powinien być również Moneta (1.8; 11). Wyróżniał się, na tle koelgów przeciwko Wiśle. Generalnie Stomil potrzebuje punktów, dlatego jeśli ktoś liczy na efekt „nowej miotły” to w graczach ofensywnych należy upatrywać różnic oraz potencjalnych punktów. Być może więcej okazji do gry otrzyma Hubert Sobol (1.6; 7), prezentujący zwyżkę formy, a gra dwoma napastnikami będzie receptą na utrzymanie. Z Odrą Stomil mierzył się dziewięciokrotnie, wygrywając sześć meczy, jeden remisując i dwu przegrywając. Bilans jest korzystny, a dwie wygrane piłkarzy z Warmii kończyły się wynikiem 4:2. Nie pogniewamy się, gdyby to spotkanie dostarczyło nam podobnej liczby bramek.

Odra nie wspomina dobrze wizyt w Olsztynie. Choć w ostatnim takim spotkaniu wygrała1:0, to trzy pozostałe kończyły się jej porażkami. Piłkarze trenera Plewni mieli okazję zagrać sparing w Lubinie, z miejscowym Zagłębiem. Do 60 minuty wyglądali dobrze na tle zespołu z Ekstraklasy. Ewidentnie podłamała ich druga stracona bramka. Generalnie jednak udawało im się utrzymywać przy piłce i często odbierali ją przeciwnikom. Pomagał w tym wysoki pressing, który ma być elementem charakterystycznym dla tej drużyny. Ich gra opiera się na obronie, co widzieliśmy także w pierwszej połowie meczu z Widzewem, ostatecznie zakończonym zwycięstwem Odry. Podobnie będą chcieli zapewne rozegrać mecz ze Stomilem, ponieważ gospodarze muszą walczyć o punkty i będą atakować, co pozwoli grać Odrze swoją ulubioną piłkę. W obronie nie zagra Kamiński, co jest dużym osłabieniem. Kolejną szansę dostanie zapewne wychowanek i strzelec bramki z Łodzi, Klimek (0.5; 11). Za niską cenę mamy perspektywicznego zawodnika i dwa teoretycznie łatwe mecze.

GKS Katowice – Górnik Polkowice

GieKSa pozytywnie zaskoczyła w Gdyni, nie tylko remisem z wyżej notowanym rywalem, ale również grą. Ta wyglądała zdecydowanie lepiej niż w poprzednich meczach. GKS pierwszy raz w tej rundzie płynnie przechodził z obrony do ataku, czego brakowało we wcześniejszych spotkaniach. Wyrównująca bramka, zdobyta w 97 minucie wpłynie na pewność siebie zawodników, podobnie jak budowana seria meczy bez porażki w lidze. Ta przyszła w rozegranym w przerwie reprezentacyjnej, zamkniętym sparingu z zaprzyjaźnionym Górnikiem Zabrze. Trener Górak dał szansę pokazania się zmiennikom, pod nieobecność Szymczaka (1.8; 12) i Szwedzika. Ci zawodnicy zagrali dobry, zwycięski mecz w reprezentacji U-20 przeciwko Anglii, Szwedzik (1.8; 13) był autorem drugiej bramki dla Polski, pieczętującej wygraną. Czas, aby pokazał skuteczność w lidze. GKS w porównaniu z poprzednią rundą zdecydowanie poprawił grę defensywną. Jedyne zastrzeżenia można mieć do stałych fragmentów gry, przy których piłkarze Góraka pozwalają rywalom na stwarzanie okazji po własnych błędach. Podporą defensywy jest Jędrych (1.5; 19), strzelec bramki w Gdyni. Zdecydowanie więcej należy oczekiwać od wahadłowych, którzy nie mają imponujących statystyk w ofensywie. Niezastąpiony pozostaje Adrian Błąd (1.8; 16), a o miejsce w składzie walczy Roginić (1.9; 7). Co ciekawe GieKSa zajmuje pierwsze miejsce w lidze pod względem zremisowanych spotkań. Jest ich aż 11, a na podium wraz z nią znajduje się inny beniaminek… Górnik Polkowice. Miejmy nadzieję, że w tej kolejce tego bilansu nie zechcą poprawiać.

Górnik najpierw pozytywnie zaskoczył remisem z Widzewem, a następnie swoją wygraną w Olsztynie przesądził o zwolnieniu trenera Stomilu. Skazywani na porażki pokazali charakter i nie zamierzają odpuszczać walki o utrzymanie, co tylko wpływa na atrakcyjność rozgrywek. Statystyki wciąż pozostają jednak kiepskie. W wyjazdowych meczach zdobyli tylko sześć punktów, w jedenastu spotkaniach, zdobywając 10 bramek i tracąc przy tym 25. O zachowanie czystego konta w Katowicach będzie trudniej z powodu absencji podpory defensywy Biernata (1.6; 16). Bohaterami w poprzednim meczu byli jednak napastnicy. Duet Piątkowski (1.8; 18) / Sobków (1.6; 13) świetnie ze sobą współpracował i wydaje się, że trener Szydełko znalazł sposób na wykorzystanie ich potencjału, czego najbardziej brakowało temu zespołowi jesienią.

Zagłębie Sosnowiec – GKS Jastrzębie

Zagłębie przełamało się w meczu ze Skrą, notując pierwsze zwycięstwo w rundzie rewanżowej. Kolejne przyszło w minioną sobotę i było towarzyskim rewanżem za ligową porażkę w Tychach. Jedyną bramkę w sparingu zdobył Sobczak (2.7; 20), który wrócił do strzelania. Testowanym zawodnikiem podczas tego meczu był ukraiński pomocnik Peterman. Trener Skowronek ustabilizował ustawienie drużyny, ma do dyspozycji wszystkich zawodników i może myśleć o poprawie wyników. Na konferencji po meczu zwracał uwagę na budowanie pewności siebie zawodników i potencjał zespołu, który muszą uruchomić w lidze. Aspekty piłkarskie pokazują cały czas Pawłowski (2.0; 14) oraz Gojny (1.8; 2). Do dobrej gry wraca Szumilas (1.9; 8), który jeszcze nie pokazał pełni umiejętności po przyjściu do Sosnowca. Trener coraz częściej będzie korzystał także z Masłowskiego (1.8; 1), co zwiększy warianty w fazie ofensywnej. Bilans z Jastrzębiem mają wyrównany. Pięć spotkań, dwa zwycięstwa, remis i dwie porażki. Na stadionie Ludowym przegrali 2:4 w 2019 roku i wygrali w tamtym sezonie 3:0.

GKS Jastrzębie będzie walczył o ligowy byt do końca. Po czterech punktach w ostatnich dwóch spotkaniach, jadą do Sosnowca z nastawieniem na kolejne. Warto podkreślić, że w tych meczach nie stracili bramki. Wśród obrońców trenera Kurdziela wyróżnia się Bondarenko (1.4; 15). O poprawę niekorzystnego bilansu bramkowego z Zagłębiem (8-10) postara się Fábry (2.0; 21). Wprawdzie nie strzelił w ostatnim meczu ligowym z Podbeskidziem, ale ta sztuka udała mu się w spotkaniu sparingowym z tym samym rywalem. Dzisiaj swój kontrakt z klubem przedłużył skrzydłowy Dariusz Kamiński (1.7; 8). To zawodnik wykonujący ogrom pracy dla zespołu, ale musi poprawić swoje statystyki. W 22 spotkaniach, zdobył tylko jedną bramkę i jedną asystę.

Chrobry Głogów – Puszcza Niepołomice

W przerwie między kolejkami Chrobry rozegrał mecz ze Śląskiem Wrocław. Ta konfrontacja uwidoczniła jeden, znaczący problem w drużynie trenera Djurjevica, który może być decydujący w ostatecznej fazie rozgrywek. Chodzi o wąską kadrę i brak wartościowych zmienników, dorównujących poziomem zawodnikom pierwszej jedenastki. Porażka 2:5 przydarzyła się pod nieobecność Dominika Piły, grającego w kadrze U-20 oraz kontuzjowanych Rzuchowskiego, Turskiego, Bougaidisa, Praznovskyego, Michalca i Banasiaka. Niektórzy z nich będą już w kadrze meczowej na Puszczę. W lidze Chrobry buduje swoją niesamowitą serię siedmiu meczy bez porażki i straconej bramki. Teraz zagrają z zespołem słabo spisujacym się na wyjazdach (trzy porażki Puszczy), ale będą musieli sobie poradzić bez Lebedyńskiego, co będzie dużym osłabieniem ofensywy. Tym bardziej, że bilans bramkowy w spotkaniach z Niepołomicami jest dla nich niekorzystny (12-15). Ogromna okazja do pokazania swoich umiejętności otwiera się tym samym przed van der Heijdenem (1.9; 6). Swoje będzie musiał dodać Mateusz Machaj (1.8; 13). Poza nimi pewnymi typami do punktów są Bochank (1.8; 20) i Piła (2.0; 23).

Jak podaje oficjalna strona Chrobrego: „Puszcza Niepołomice jest ostatnim zespołem, który zdobył na głównym stadionie przy Wita Stwosza bramkę lub punkty. Niemal równo rok temu, 27 marca 2021 roku, Puszcza wygrała w Głogowie 2:0. Od tamtego momentu Chrobry na swoim pierwszym obiekcie rozegrał 14 spotkań, spośród których nie przegrał żadnego, a ich bilans bramkowy wynosi 15:0.” To czego dokonuje Chrobry robi wrażenie, ale ten komunikat daje także pewną nadzieję trenerowi Tułaczowi. W Głogowie będzie on musiał sobie radzić bez Boguskiego (1.8; 13), co jest znacznym osłabieniem pomocy. Bolączką Puszczy pozostaje gra ofensywna, co tylko potwierdził sparing z krakowską Wisłą, zakończony porażką 0:5. Do składu powinien wrócić Čikoš (1.8; 13).

Widzew Łódź – GKS Tychy

W Widzewie atmosfera gęstnieje, a ostatnia porażka z Odrą rozsierdziła kibiców, czego wyraz dali po meczu. Piłkarze grają pod ogromną presją awansu i wyraźnie sobie z nią nie radzą. Trener Niedźwiedź konsekwentnie nie szuka prostych środków na grę, ale wymaga od swoich piłkarzy ataku pozycyjnego i ładnej gry, której niestety nie widać. Kolejnymi informacjami psującymi atmosferę są kontujza bramkarza Reszki oraz ujawniona kwota, jaką klub wypłacił w 2021 roku agentom i pośrednikom – 350 241,52 zł. Szukajmy jednak pozytywów. Nowym zawodnikiem w bramce będzie Słowak Henrich Ravas (1.9; 0), który przyszedł ze słowackiego zespołu FK Senica. Tam był chwalony i miał pewne miejsce w składzie, jednak o odejściu przesądziły problemy finansowe klubu. Słowackie media podają, że zawodnik nie dostał należnych wypłat i mógł opuścić klub bez odstępnego. Kolejnym pozytywnym sygnałem było zwycięstwo (3:2) w meczu sparingowym z Legią Warszawa. Zdobywcami bramek byli Terpiłowski (1.4; 4), Guzdek (1.9; 4) oraz Kun (2.2; 7). Na mecz z Tychami wróci Pawłowski (2.4; 21), na którego bramki i asysty czekają nie tylko kibice Widzewa. Cały czas pełni swojego potencjału nie może pokazać Hansen (2.0; 8), w którego mocno wierzy trener Niedźwiedź. Wkrótce powinno się okazać, czy to jedynie problemy z aklimatyzacją i zgraniem z kolegami. Z tym zawodnikiem wiązano znaczne nadzieje. Umiejętności ma duże i czas żeby przełożył to na statystyki. Z Odrą pewnie grała formacja obronna, zwłaszcza Kreuzriegler (1.9; 13) i Stępiński (2.2; 4). Miejsce w składzie powinien odzyskać Nunes (1.8; 13). Aktywny z Odrą był Danielak (2.1; 9). Niestety, jak w przypadku większości zawodników, konkretnych punktów to graczom Fantasy1 Ligi nie dało.

Wygląda na to, że GKS Tychy myśli o powtórce rundy wiosennej z poprzedniego sezonu i chce walczyć co najmniej o baraże. Po dobrym początku i siedmiu punktach w trzech meczach, przyszła porażka w Głogowie. Nie powinno to raczej zachwiać formą zespołu trenera Derbina, a wręcz przeciwnie wpłynie pozytywnie na ich postawę i mobilizację. Postarają się to udowodnić już w Łodzi, gdzie w maju tamtego roku wygrali 2:0, a w trzech spotkaniach z Widzewem nie ponieśli porażki, remisując jesienią w Tychach. GKS ma bardzo stabilny wyjściowy skład. Trzon zespołu stanowią Jałocha (1.8; 11), Nedić (1.9; 15), Wołkowicz (1.8; 19), Żytek (1.9; 16) oraz Rumin (2.1; 9) i Malec (2.0; 10). Od tych ostatnich wymagamy większej ilości strzałów oraz bramek. Znalezienie sposobu na wykorzystanie potencjału Rumina jest najważniejszym zadaniem dla trenera. Cały czas obserwujemy Kozinę (1.4; 13), gra regularnie, ma dobre momenty.

Arka Gdynia – Skra Częstochowa

Arka obok Miedzi jest do tej pory najlepszą drużyną wiosny. I tego obrazu nie zmienia pechowo zremisowany mecz z GieKSą. Trzeba zwrócić uwagę na pewną słabszą dyspozycję w fazie ofensywnej tamtego spotkania. Skra będzie również twardo broniła i losy kolejnego spotkania będą zależały od skuteczności w początkowej fazie meczu. Szybko strzelona bramka przez Czubaka (1.9; 19) lub Adamskiego (3.1; 28) otworzy to spotkanie. Ważne będą także stałe fragmenty gry, przy których swoje okazje będą mieli Marcjanik (2.2; 14) i Dobrotka (1.9; 18). Gwiazdą rundy pozostaje punktujący w każdym dotychczasowym spotkaniu Deja (2.0; 32). Stał się jednym z zawodników, którego trzeba mieć w swoim składzie. Wszyscy zastanawiają się tylko kiedy nastąpi ten mecz bez bramki lub asysty… kiedyś przyjść musi. O powrót do składu walczy Kobacki (1.8; 8). W takim meczu wielu z nas postawi na trójkę graczy trenera Tarasiewicza.

Skra przyjedzie do Gdyni skazywana na porażkę i postara się o sprawienie niespodzianki. Na jesień udało jej się wygrać z Arką 2:1. Będzie jednak bardzo ciężko o powtórzenie takiego rezultatu. Wywiezienie punktu przez zespół trenera Dziółki byłby zaskoczeniem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Related Post