Prognoza Skauta – zapowiedź kolejki [GW5]

Prognoza Skauta – zapowiedź kolejki [GW5] post thumbnail image

W jakich nastrojach do ligi przystąpią pucharowicze? Czy Pogoń przerwie passę Wisły? Co wydarzy się w Łodzi? Tym i pozostałym spotkaniom przyjrzeliśmy się w optyce Fantasy i dzielimy się z Wami naszymi pomysłami. Rzućcie okiem, poszukajcie inspiracji, a potem mądrze wybierzcie. Zieloności!

Miedź Legnica

Krótko i na temat. Na ten moment po prostu nie polecamy zawodników Miedzi. Czekamy na bardziej obiecujące występy ekipy Wojciecha Łobodzińskiego. Na siłę moglibyśmy spróbować kogoś polecić, ale chyba nie o to chodzi w tej zabawie. Olaf Kobacki jest najczęściej dryblującym zawodnikiem w lidze. W poprzednim meczu młodzieżowiec zapisał asystę. Być może to właśnie na tego piłkarza warto zwrócić uwagę i zacząć go uważniej obserwować. My na pewno tak zrobimy, bo widać tutaj potencjał. (TK)

Zagłębie Lubin

Względnie solidny start sezonu i względnie łatwy rywal w 5. kolejce. Oczywiście mistrzowie 1. ligi mają potencjał, ale jeśli Zagłębie chce liczyć na lepszy wynik niż w poprzedniej kampanii (co podkreślał trener Stokowiec) musi takie mecze wygrywać. Do tej pory tracą zaskakująco niewiele goli (3), więc poważnie przyglądamy się zawodnikom z formacji defensywnych. Kacper Bieszczad – bez straty bramki w 6 z 13 swoich ostatnich meczów w Ekstraklasie (w tym sezonie: w 2 z 4 meczów) jest kuszącą opcją, ale jeszcze fajniej wygląda Kacper Chodyna. Po kiepskim początku sezonu prawoskrzydłowy(!) Zagłębia powraca na nasze radary. Nie powinien stracić składu (zwłaszcza przy zawieszeniu Gaprindaszwilego i “buncie” Bohara), a obrońca ustawiony niemalże w ataku (5/3 strzałów z Lechem) to Łakomy;) kąsek. Gola z Kolejorzem zdobył właśnie Łakomy, który potencjalnie może być najciekawszą opcją z wyższych formacji, ale trudno powiedzieć, czy to dobrze świadczy o ofensywie Zagłębia. Łukasz Łakomy jest wyróżniającym się piłkarzem i w każdym meczu jesteśmy pod dużym wrażeniem jego umiejętności, ale trudno powiedzieć, czy będzie regularnie punktował w Fantasy Ekstraklasa. Może powie nam to Michał Szczygieł, który na łamach portalu zaglebiak.com zapowiadał, że powierzy Łakomemu opaskę kapitańską (i jak mówił – tak zrobił!) (IB)

Widzew Łódź

Wielki hit w Sercu Łodzi – nie możemy się doczekać, bo na pewno będzie gorąco! W zespole Janusza Niedźwiedzia jest jeden lider, który przykuwa naszą uwagę w kontekście Fantasy Ekstraklasa – Bartłomiej Pawłowski: najwyższy współczynnik goli oczekiwanych w lidze (xG: 2,63), drugi najczęściej strzelający zawodnik w lidze (12 – więcej tylko Davo. Taka sama kolejność jeśli chodzi o strzały celne). Minusem może być wypowiedź sprzed tygodnia, gdy zasugerował, że kolejnego karnego wykona któryś z jego kolegów. Niemniej jednak szykuje się wyrównane starcie (Legia na wyjazdach w tym sezonie remisowała i przegrywała), w którym bramki dla Widzewa nie są wykluczone.. Pewne też nie są, biorąc pamiętając, że W 13 z 18 ostatnich spotkań pomiędzy obiema drużynami Legia Warszawa zachowywała czyste konto (i we wszystkich z nich punktowała)… (IB)

Legia Warszawa

Choć historia bezpośrednich spotkań jest korzystna dla Legii, to warto pamiętać, że te zespoły ostatni raz w lidze zagrały przeciwko sobie niemal dekadę temu. Historyczne dane zostawiamy zatem statystykom, a koncentrujemy się na teraźniejszości. Runjaić dokonał zmian przed meczem z Piastem i te przyniosły oczekiwane rezultaty. Mając z tyłu głowy, że gra się tak jak przeciwnik pozwala (Piast pozwalał na sporo, Widzew u siebie, przy pełnym stadionie, to będzie inna historia), konsekwentnie widzimy potencjał punktowy u konkretnej grupy piłkarzy. Josue (2.6, 10 pkt) to trzeci najczęściej podający (248) i drugi najczęściej dośrodkowujący (27) zawodnik w lidze. Z Piastem 3 kluczowe, 4 strzały i 4 dośrodkowania. Wciąż nie ma z tego wielu punktów, ale czuć w powietrzu, że to się kiedyś zmieni. Na szpicy eksperymentalnie zagrał ostatnio Muci (1.8, 21 pkt) i zrobił to co powinien robić człowiek na tej pozycji, czyli strzelił bramkę. Biorąc pod uwagę, że to pomocnik w Fantasy, to jest tu opcja ciekawego oop. Powrót Mladenovića (2.1, 23 pkt) na LO rozruszał skrzydło Legii. Serb zagrał dopiero dwa spotkania, a w każdym z nich elegancko punktował. Można obawiać się czy nie udzieli mu się gorąca atmosfera stadionu i nie zagotuje głowa, ale Mladen zdecydowanie jest w formie i warto o nim pamiętać. W ostatnim starciu ligowym ciut mniej widoczny był  Wszołek (2.7, 24 pkt), ale dotychczasowe punkty nie wzięły się znikąd. W notesie mamy nazwiska Baku i Kapustki, ale mimo faktu, że wymieniamy tu dużo opcji to cały czas pamiętamy, że Legia jedzie do Łodzi i jeszcze niedawno oglądaliśmy bezradny zespół w starciu z Cracovią. Także zalecamy Wam i sobie czujność 😉 (KB)

Cracovia

Pasy zostały zatrzymane przez Stal Mielec, ale dostają wydaje się niezłą szansę powrotu na zwycięską ścieżkę, bo Piast póki co nie zdobywa punktów, ani nawet bramek. Cracovia jest w czołówce jeżeli chodzi o drużynowy współczynnik xG (4.) oraz średnie xG na mecz (6.). Ponadto jest również 3. jeżeli chodzi o średnią ilość strzałów oddawanych w meczu. Te statystyki wyglądają obiecująco w kontekście spotkania z pogrążonym w kryzysie Piastem. Makuch (2.0, 15 pkt) wygrywa najwięcej pojedynków powietrzu i na ziemi w całej lidze, a w ostatnim domowym spotkaniu z Legią trafił z karnego. Ciekawą opcją wydaje się być również Rakoczy (1.9, 28 pkt) – 2G i 1A, 7 podań kluczowych i 7 dośrodkowań. Tyle samo strzałów co Makuch (6) oddał Kakabadze (1.9, 18 pkt), nieustannie grający wysoko i podłączający się do akcji ofensywnych. Do tej pory co prawda bez goli i asyst, ale z potencjałem na zmianę tego stanu rzeczy oraz ewentualne czyste konto. (MM)

Piast Gliwice

Drużyna bez punktów, bez goli i póki co zupełnie bez wyrazu. Trener Fornalik przyznał nawet, że ostatnie spotkanie z Legią mogło być najsłabszym meczem za jego kadencji w Piaście (!). Do tego wyjazd na trudny teren. Na ten moment omijamy graczy Piasta szerokim łukiem, ale ufamy, że będą oni jeszcze sensownymi opcjami w tej rundzie. (MM)

Górnik Zabrze

Starcie z czwartą w tabeli Stalą Mielec zapowiada się emocjonująco. Obie drużyny są w dobrej formie (dwa przekonujące zwycięstwa Górnika w ostatnich meczach, dobra gra Stalówki z trudnymi rywalami). Poważnym argumentem za podopiecznymi trenera Gaula jest lokalizacja meczu – w Zabrzu nikomu nie gra się łatwo. Również historia przemawia za Trójkolorowymi: w 4 ostatnich starciach ze Stalą wygrywał Górnik. Nie bez powodu w tekście o propozycjach kapitańskich wyróżniliśmy Podolskiego, powołując się na: “bramka w ostatnim meczu przeciwko Stali w poprzednim sezonie; 2 asysty w obecnej rundzie; tyle minut, ile zapragnie – ostatnio 85′; część sfg, w tym być może (?) karne”. Bo właśnie przetasowania kadrowe w Górniku (odejście Nowaka, dołączenie Włodarczyka) mogą sprawić, że Podolski będzie miał jeszcze większy wkład w punkty swojej drużyny. Obiecująco wygląda wspomniany Włodarczyk, który w dotychczasowych spotkaniach wykręcił następujące liczby: 2 gole, 5 strzałów (4 celne), 1.59 xG. Szymon nie jest może piłkarskim wirtuozem, ale może mieć dryg do strzelania goli, a o to w tym wszystkim chodzi! Nieco inne zadania na boisku ma Janża, który w dwóch poprzednich spotkaniach zachowywał czyste konto. Z Rakowem zaliczył też asystę i zakładając, że w tym sezonie będzie grał przede wszystkim na wahadle (w poprzedniej rundzie wystawiany był głębiej) będzie miał szansę by pobić wynik asystencki z ubiegłej edycji (4) – pomogą mu w tym stałe fragmenty gry. (IB)

Stal Mielec

Nie ukrywamy, że mamy delikatny problem ze Stalą. Z jednej strony zdajemy sobie sprawę z potencjału zespołu Adama Majewskiego, a potem patrzymy na poczynania boiskowe i kłaniamy się w pas. Nadal widzimy lepsze opcje w Fantasy Ekstraklasie, jednak nie sposób nie wyróżnić kilku zawodników z Mielca. Gdyby nie duża konkurencja w linii pomocy, to prawdopodobnie polecilibyśmy Maciej Domańskiego, który: wykonuje część stałych fragmentów gry (w tym rzuty karne), oddaje sporo strzałów (pięć w meczu z Cracovią) i generalnie jest na początku sezonu w bardzo dobrej dyspozycji. Na uwagę zasługuje również postawa Mateusza Matrasa, na którego posyłanych jest wiele piłek po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry. (TK)

Pogoń Szczecin

Trzecie miejsce w tabeli i tyle samo punktów co chwalona Cracovia. Nieźle, prawda? Rzecz w tym, że eye-test meczów Pogoni niekoniecznie pozwala nam wyróżnić tylu zawodników co chociażby w zespole Jacka Zielińskiego. Jeszcze większą liczbę godnych rozważenia graczy znajdziemy w Wiśle Płock, która przyjedzie do Szczecina po piąte zwycięstwo w tym sezonie. Czy to im się uda? Trudno powiedzieć, ale ostrożniej podejdziemy do drużyny Jensa Gustafssona. Pominiemy Stipicę i pominiemy rotowanych defensorów. Szansę damy natomiast Grosickiemu, który ma pewny skład (jako jeden z niewielu w ofensywie Portowców), licząc, że powtórzy wynik z poprzedniej kolejki. Problem jest taki, że łatwiej punktować z Wartą niż z Wisłą, która zdobywała punkty w 3 z 4 ostatnich meczów z Pogonią (2 zwycięstwa, 1 remis). (IB)

Wisła Płock

Czy ktoś zatrzyma pędzących Nafciarzy?Mecz teoretycznie trudny, ale Wisła pokazała już w poprzednim sezonie, że Szczecin jej niestraszny. Teraz dochodzi dodatkowo wyjątkowa forma niektórych zawodników, a opcji wydaje się, że jest naprawdę sporo. Do rangi “must have” zaczyna urastać objawienie okresu przygotowawczego i początku rozgrywek – Davo (2.0, 43 pkt). Hiszpan jest liderem klasyfikacji kanadyjskiej (4G+2A), a wykręcił to przy łącznym 1.80 xG. Dodatkowo oddaje najwięcej strzałów w lidze (13/9), a w 4 meczach zanotował też 5 kluczowych podań oraz 9 dośrodkowań. Niewiele ustępuje mu Wolski (2.1, 36 pkt), który do tej pory ma na swoim koncie 3G i 2A. Dość zaskakująco Pogoń jest póki co na pudle w niechlubnej klasyfikacji xGs – przewidywanych goli straconych, co sugeruje, że być może tradycyjnie silna linia defensywna Portowców, nie jest już takim monolitem. A to powinno być szansą dla wymienionych zawodników ofensywnych Nafciarzy. Opcją teoretycznie defensywną jest Vallo (1.9, 37 pkt). Teoretycznie, bo to wciąż w Fantasy obrońca, podczas gdy w rzeczywistości jest często jednym z trzech najwyżej wysuniętych zawodników Wisły. Znajduje to wyraz w jego liczbach – 2G i 3A. (MM) 

Radomiak Radom

Radomiak wygrał z Jagą i być może był lepszy, ale bez dwóch zdań dwie czerwone kartki piłkarzy Stolarczyka miały ogromny wpływ na przebieg spotkania. Daleko nam do podniecania się graczami z Radomia, ale nie zmienia to faktu, że Abramowicz (2.1, 26 pkt) to lider podań kluczowych w lidze, autor dwóch bramek, piłkarz dwukrotnie wybierany do 11.kolejki (dodatkowe punkty w Fantasy). I kiedy dodamy do tego, że Lechia ma najwyższy w lidze współczynnik przewidywanych straconych goli na mecz (2.19), a Radomiak drużynowe xG na mecz (1.49) to puzzle do siebie pasują. Do danych trzeba podchodzić z rozwagą i rozsądkiem, ale Abramowicz w naszych składach wydaje się pewniakiem (choć konkurentów z innych klubów obecnie nie brakuje). Drugie nazwisko, które Wam wybolduję może zaskakiwać, ale wydaje mi się, że warto się nad nim pochylić. Maurides (1.9, 9 pkt) zagrał wreszcie 90 minut, czyli być może poukładał sobie klocki w głowie i dogadał się z Lewandowskim. Strzelił bramkę i miał jeszcze kilka okazji (7 strzałów). Widać w nim głód gry. Jeśli, a wiele na to wskazuje, zabraknie Felipe, być może to Brazylijczyk podejdzie do karnego (teoretycznie powinien to być Leandro, ale nie jest to oczywiste). (KB)

Lechia Gdańsk

Trener Kaczmarek po meczu z Koroną stwierdził, że to było być może najsłabsze spotkanie Lechii odkąd jest w Gdańsku. Taka recenzja tylko utwierdza nas w przekonaniu, że to nie jest dobry moment na inwestycję w zawodników Lechii. Gdańszczanie są obecnie najsłabszą ekipą ligi jeżeli chodzi o przewidywane stracone gole, a sami kreują niewiele lepiej (dolna połowa ligowej tabeli pod tym względem). Chwilowy pas, bo zakładamy, że niektóre nazwiska z Lechii jeszcze będą przedmiotem naszego zainteresowania, ale nie na obecną kolejkę. (MM)

Raków Częstochowa

Raków awansował do 4.rundy kwalifikacji LKE, jest o dwumecz od fazy grupowej. I co teraz? Co zrobi Papszun? Jaki skład wystawi na Jagę? Dużo się ostatnio mówiło, że Raków nie ma dwóch równorzędnych jedenastek, ale mimo porażki z Górnikiem, wiemy, że Raków w różnych ustawieniach stać na wygraną w niedzielę. Ale czy w obliczu takiego meczu pucharowego, nie warto wkalkulować utraty punktów w lidze? Co menedżer fantasy to pewnie opinia. JEŚLI zagrają wystarczającą ilość minut, to ludzie pokroju Lopeza, Wdowiaka, Gutkovskisa, Koczergina czy wahadłowi, a może i stoperzy (a nawet bramkarz) zawsze będą atrakcyjnymi wyborami z zespołu Papszuna. No tylko dziś łatwiej trafić w totka niż odgadnąć plany trenera. Gdybym dziś miał stawiać pieniądze na nazwiska, to wybrałbym Wdowiaka (kwadrans z Trnavą), Lopeza (chorobliwa ambicja, w jakimś wymiarze pojawi się na boisku) i być może Nowaka (dobry mecz na wejście w zespół). Osobiście z rezerwą podchodzę do pucharowiczów, ale część zespołu FS mocno optuje za silnymi nazwiskami. Wybierzcie mądrze.(KB)

Jagiellonia Białystok

Jaga zagrała fajny mecz z Pogonią i przegrała. Zagrała średni mecz z Radomiakiem, złapała dwa czerwa i przegrała. Gdzie szukać optymizmu przed meczem z Rakowem? Być może w fakcie, że Raków jest po spotkaniu pucharowym? W ewentualnych rotacjach w składzie? Trochę to ryzykowne. Można sięgnąć po historię: Jesus Imaz w 10 z 20 swoich ostatnich meczów w Ekstraklasie strzelał gole, a w swych 3 ostatnich meczach przeciwko Rakowowi strzelił 2 gole. Jagiellonia w 4 ostatnich meczach przeciwko Rakowowi Częstochowa strzeliła 5 goli (średnio 1,25/mecz). Jeśli szukać punktów piłkarzy z Podlasia to pewnie właśnie u Imaza lub Guala (ostatnio bramka, 3 strzały), ale chyba warto robić to ostrożnie. (KB)

Lech Poznań

Kolejorz w poprzedniej kolejce w końcu zdobył swój pierwszy punkt w lidze! Choć w przypadku takiej drużyny jak Lech remis w meczu z Zagłębiem nie powinien być powodem do optymizmu. Wiemy w jakiej sytuacji znajduje się drużyna Lecha, dlatego nie polecamy zbyt wielu zawodników z tej ekipy do Fantasy. Na chwilę obecną jedynym rozsądnym wyborem może być Ishak (4.00, 10 pkt.). (MW) 

Śląsk Wrocław

Zapraszamy na krótką lekcję historii: Śląsk Wrocław nie wygrał z Lechem w 6 ostatnich meczach. W 4 z 6 ostatnich meczach w Poznaniu nie strzelił ani jednego gola i przegrał podczas 8 z 10 ostatnich wyjazdów do stolicy Wielkopolski. W 7 z 8 ostatnich meczów pomiędzy nimi gospodarze strzelali gola. Dziękuję, do zobaczenia za tydzień w tej samej sali.
Tak na serio to wiadomo, że wszystkie serie czasem się kończą, a biorąc pod uwagę fatalną formę Lecha i średnią(?) formę Śląska możemy zaryzykować z którymś z zawodników. Tylko z którym? Mamy naiwnie ufać, że Exposito (6/2 strzałów w tym sezonie) znów będzie punktował? Z drugiej strony to prawie taka sama nadzieja jak przy Ishaku… Garcia w dalszym ciągu stwarza zagrożenie z bocznych stref boiska (najwięcej dośrodkowań w tym sezonie (31) i najwięcej dośrodkowań celnych (11)), ale znajdziemy ciekawszych obrońców na tę kolejkę. (IB)

Korona Kielce

Skazywane na porażkę Scyzoryki zaskoczyły w Gdańsku. Wcześniej był również dobry domowy mecz ze Śląskiem i może się okazać, że nie taka straszna ta Ekstraklasa dla beniaminka, jak ją malowano. Pierwszym potencjalnym wyborem personalnym na to spotkanie może być Śpiączka (2.0, 16 pkt), który z 0.48 xG wykręcił do tej pory 2 trafienia. Jego mocna prezencja w polu karnym może być sporym zagrożeniem dla Warciarzy, którzy nie bronią najlepiej i w każdym meczu ligowym jak do tej pory tracili co najmniej jedną bramkę. Niszową, ciekawą opcją jest Łukowski (1.8, 20 pkt), który zdobył dwie ładne bramki, ale jednocześnie ma mocną konkurencję o miejsce w składzie i ograniczone przez to minuty. Dość zaskakująco Korona ustępuje w tej chwili jedynie Rakowowi i Radomiakowi jeżeli chodzi o statystyki defensywne pod kątem xGs – oczekiwanych straconych goli. Z uwagi na niepewną sytuację kadrową, wstrzymujemy się jednak z polecaniem zawodników defensywnych z ekipy trenera Ojrzyńskiego. (MM)

Warta Poznań

Gra Warty wygląda zdecydowanie lepiej niż jej wyniki. Prędzej czy później postawa Zielonych przyniesie wymierne efekty, ale na ten moment jest to drużyna, którą obserwujemy i czekamy aż Warciarze zaczną punktować. Jeżeli ktoś szuka różnicy i nie boi się trudnych decyzji to może rozważyć umieszczenie w swoim składzie Adama Zrelaka.  (MW) 

W powyższych tekstach korzystaliśmy z oficjalnych statystyk Ekstraklasa SA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Related Post